Środki te zostaną zostaną rozdysponowane pomiędzy firmy, które zbudują m.in: okręty podwodne, zbiornikowce floty i okręty rozpoznania radioelektronicznego.

Czytaj także: Niemcy kuszą Grecję fregatami

Pierwszą umowę już zawarto. Rodzinna spółka stoczniowa Fr. Lürssen Werft z Vegesack koło Bremy zakontraktowała z Federalnym Biurem ds. Wyposażenia, Technologii Informacyjnych i Wsparcia Sił Zbrojnych (BAAINBw, Bundesamt für Ausrüstung, Informationstechnik und Nutzung der Bundeswehr) trzy okręty rozpoznawcze typu 424 (Flottendienstbooten der Klasse 424). Zastąpią one w służbie tyle samo jednostek typu 423: Alster (A 50), Oste (A 52) i Oker (A 35), będących w linii od lat 1988-1989.

"Okręty rozpoznawcze Klasse 424 (szkic koncepcyjny). Rys./BAAINBw."

Lürssen zakontraktował trzy okręty rozpoznawcze Klasse 424 (szkic koncepcyjny). Rys./BAAINBw.

radar.rp.pl

Seria ma kosztować 2,1 mld euro. Kwota obejmuje również specjalistyczne szkolenie 42-osobowych załóg. Jednostki będą mierzyły ok. 130 m. Projekt szczegółowy ma być gotowy i zatwierdzony do 28 lutego 2023 r. Koszty budowy nie mogą przekraczać ram finansowych określonych w umowie. Konstrukcja będzie wykorzystywała standardy cywilne w zakresie niewpływającym negatywnie na funkcjonalność okrętów. Jednostki rozpoznawcze Klasse 424 mają być przekazane Deutsche Marine do 2027 r.

Czytaj także: Niemcy startują z budową fregat nowego pokolenia

Na podpisanie czeka umowa na dwa zbiornikowce paliwowe (Betriebsstofftransporter) za sporą kwotę 914,3 mln euro (prawdopodobnie w formule 1+1, prototyp za 560 mln euro). Najpewniej producentem tej pary będzie stocznia Meyer Werft w Papenburgu. Te jednostki są potrzebne do zastąpienie przestarzałych już i wyeksploatowanych zbiornikowców typu 707. Spessart (A 1442) i Rhön (A 1443), będących w użyciu od 1977 r.

Swój „kawałek tortu” otrzyma także Fr. Fassmer z Berne, która wyprodukuje mniejsze jednostki pomocnicze.

Jednak największym beneficjentem funduszy wspomnianych na wstępie będzie holding thyssenkrupp Marine Systems z Kilonii. Zbuduje on dwa okręty podwodne typu 212CD za 2,8 mld euro. Zatwierdzenie wydatków przez Bundestag pozwoli na procedowanie umowy z Norwegią, która już zamówiła cztery takie jednostki.

Czytaj także: Niemiecko-norweskie okręty podwodne bez Polski

Obecnie kilońska stocznia buduje okręty podwodne dla: Arabskiej Republiki Egiptu, Izraela i Singapuru. Jest ona obecnie największym zachodnim producentem konwencjonalnych okrętów podwodnych, w tym z napędem niezależnym od dostępu powietrze (AIP).