Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Jak pani ocenia status realizacji programu SAFE dla polskiej armii?
Bardzo dobrze. Zrobiliśmy nawet więcej, niż pierwotnie zakładaliśmy. Przede wszystkim udał się ten etap podpisywania umów samodzielnych, czyli kiedy jeden kraj kupuje u jednego producenta. Jesteśmy jedynym krajem w Unii, który w pełni to wykorzystał, bo tylko dwa kraje w ogóle weszły w tę procedurę. Tu chodziło przede wszystkim o tempo negocjacji, wypełniania przez nas wszystkich formalności. Polska prawie 120 miliardów złotych wydała w rodzimym przemyśle zbrojeniowym. Drugim krajem jest Rumunia, ale kontrakty podpisywała z Niemcami. Więc ten etap oceniam jako bardzo udany. Teraz trwa etap drugi, czyli wspólne zamówienia. Tutaj też idzie dobrze. Realizujemy to założenie, że większość wspólnych zamówień będzie i tak kontraktowana w Polsce. Dwa tygodnie temu podpisaliśmy umowę na zakup Piorunów przez Litwę, Łotwę, Norwegię i Polskę. Podczas MSPO podpisywana jest umowa na zakup dronów przez Kanadę. Za chwilę będzie umowa szwedzka na zakup okrętu czy norweska na zakup systemu San. Pokazuje to, że słowa dotrzymaliśmy, że polski przemysł zbrojeniowy może stać się eksporterem.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: