W ostatniej dostawie do Polski dotarło 36 czołgów M1A2SEPv3 Abrams (System Enhanced Package version 3). To była szósta dostawa wozów w tym standardzie. Dostawy realizowane są na bazie podpisanego 5 kwietnia 2022 r. kontraktu na 250 Abramsów za 4,75 mld dol. Kilka miesięcy później, 4 stycznia 2023 r., zamówiliśmy także 116 starszych czołgów M1A1FEP (Firepower Enhancement Package) za 1,4 mld dol. W 2027 r. na stanie Wojska Polskiego powinno znajdować się już 366 Abramsów, w tym 116 w starszej wersji.
Amerykanie zapowiadają wstrzymanie modernizacji czołgów M1A1FEP
Choć czołgi M1A1FEP przed przekazaniem Polsce przeszły remonty (związane z wymianą części podzespołów, m.in. opancerzenia, na nowsze), to nadal nie posiadają tak zaawansowanych systemów, jak najnowsze M1A2SEPv3. Dodatkowo strona amerykańska poinformowała użytkowników czołgów M1A1 o planowanym zakończeniu programu modernizacji tego wariantu. Oznacza to, że mamy ostatnie kilka lat na zmodernizowanie tych wozów. Taka modernizacja wiązałaby się z dużymi kosztami (kwota może wynieść kilka mld dol.), więc pojawia się zasadne pytanie, czy Wojsko Polskie zdecyduje się na taki krok?
Jak wynika z odpowiedzi, którą uzyskaliśmy z Ministerstwa Obrony Narodowej, modernizacja czołgów Abrams M1A1 nie była dotychczas rozpatrywana na poziomie planistycznym, czyli w ramach Planu Modernizacji Technicznej. Zapytaliśmy także o to, czy armia jest zainteresowana modernizacją. Otrzymaliśmy odpowiedź, że obecnie trwają w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego prace analityczne związane z możliwością modernizacji tych czołgów. Odpowiedź na pytanie, czy polskie czołgi M1A1FEP Abrams doczekają się modernizacji, poznamy dopiero po określeniu zasadniczych kierunków rozwojowych Sił Zbrojnych RP przez SG WP.
Biorąc pod uwagę sytuację finansową państwa, bardzo duże potrzeby Wojska Polskiego oraz względnie dobrą sytuację w wojskach pancernych, można założyć, że modernizacja Abramsów nie należy do priorytetów. Kluczową rolę będzie odgrywać cena. Jeśli będzie porównywalna do kosztów zakupu nowych wozów, to wojsko prawdopodobnie zrezygnuje z możliwości zmodernizowania tych 116 czołgów.
Żelazna Dywizja już w tym roku będzie dysponować kompletem czołgów
Wszystkie czołgi rodziny M1 Abrams trafiają do „Żelaznej” 18. Dywizji Zmechanizowanej. Tam planowane jest sformowanie docelowo sześciu batalionów czołgów. Do 1. Warszawskiej Brygady Pancernej trafią łącznie trzy bataliony czołgów M1A2SEPv3. Najnowszy wariant czołgu mają użytkować również czołgiści z batalionu w Żurawicy (19. Lubelska Brygada Zmechanizowana).
Czołg podstawowy M1A2 Abrams. Fot. Sgt. Mason Cutrer/Idaho Army National Guard.
Czołgi M1A1FEP, a więc te w starszej wersji, trafiają do batalionu czołgów 19. Brygady Zmechanizowanej w Lublinie, a ostatni, szósty batalion ma podlegać 18. Brygadzie Zmotoryzowanej. Według planów, którymi w 2023 r. podzieliło się Ministerstwo, batalion ma stacjonować w Wólce Gościeradowskiej.
Oprócz Abramsów Polska zamówiła także 360 czołgów K2 (w tym 63 w wersji spolonizowanej). Modernizowane są również posiadane przez nas Leopardy 2A4. Do końca 2027 r. powinniśmy posiadać łącznie 128 Leopardów 2PL (dotychczas zmodernizowano ok. 100). W służbie w najbliższych latach pozostaną także czołgi Leopard 2A5 oraz PT-91 Twardy.