Podczas wystąpienia w sejmie wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak Kamysz przedstawił listę kontraktów, jakich podpisania możemy spodziewać się w najbliższej przyszłości. Opublikowana lista umów zawiera:

- śmigłowce uderzeniowe APACHE,
- śmigłowce wielozadaniowe i wsparcia,
- modernizacja samolotów F-16,
- czołgi K2 wraz z amunicją,
- zestawy rakietowo-artyleryjskie PILICA+,
- bezzałogowe systemy rozpoznawczo-uderzeniowe,
- terminale satelitarne,
- lekkie transportery rozpoznawcze w programie KLESZCZ,
- radiostacje osobiste i plecakowe.

Warto tutaj podkreślić, że w swoim wystąpieniu wicepremier Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że trwający obecnie proces modernizacji technicznej w znaczniej mierze ma się opierać na kontraktach skierowanych do polskiego przemysłu obronnego.

Od 13 grudnia 2023 roku Agencja Uzbrojenia zawarła 39 umów, z tą dzisiejszą to 40 umów, na łączną wartość ok. 50 mld zł. 23 umowy to umowy z kontrahentami krajowymi. Na dziś 40% wydatków to wydatki w przemyśle krajowym. Naszym zobowiązaniem jest 50/50 - 50% wydatków na #modernizacja powinno być wydatkowanych w przemyśle krajowym - prywatnym i państwowym.

Czytaj więcej

Słowa ministra obrony w Sejmie zaniepokoiły posła PiS. "Już miałem telefony"

W swoim wystąpieniu Kosiniak Kamysz zapowiedział, że powyższe kontrakty są częścią trwającego obecnie procesu modernizacji Wojska Polskiego.

- Od 13 grudnia 2023 r. Agencja Uzbrojenia zawarła 39 umów, z tą dzisiejszą to 40 umów, na łączną wartość ok. 50 mld zł. 23 umowy to umowy z kontrahentami krajowymi — powiedział Kosiniak-Kamysz.

- Na dziś 40 proc. wydatków to wydatki w przemyśle krajowym. Naszym zobowiązaniem jest 50/50 — 50 proc. wydatków na modernizacja powinno być wydatkowanych w przemyśle krajowym — prywatnym i państwowym - zapowiedział wicepremier.

Powyższa deklaracja wydaje się nieco zaskakująca. Wśród wymienionych kontraktów największe i zarazem najdroższe - śmigłowce oraz czołgi — to kontrakty zagraniczne. W przypadku śmigłowców mówimy tutaj o zamówieniu sprzętu z USA oraz najpewniej Włoch. W przypadku czołgów, co ciekawe mowa tutaj o K2, a nie docelowej już wersji K2PL, mówimy tutaj o zamówieniu z Korei Południowej.

Czytaj więcej

Aerostaty Barbara. Wojsko Polskie zyskuje nowe zdolności

Na liście brakuje natomiast oczekiwanych przez polski przemysł obronny zamówień. Wielkim nieobecnym, który chyba najbardziej rzuca się tutaj w oczy, jest oczywiście BWP Borsuk.

Kolejnym nieobecnym, również z Huty Stalowa Wola, jest armatohaubica Krab, która również czeka na dalsze zamówienia. W tym przypadku można jednak spekulować, że obecnie HSW jest tak zapracowana nad pracami na rzecz Ukrainy, że na kolejne polskie Kraby przyjdzie nam jeszcze poczekać.