Wicepremier oraz minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak Kamysz, podpisał umowę na dostawy aerostatów rozpoznawczych w ramach programu modernizacyjnego „Barbara". Nowy sprzęt, jak informuje Ministerstwo Obrony Narodowej, będzie stanowić system rozpoznania radiolokacyjnego, który uzupełnieni działające obecnie rozwiązania, takie jak System Obrony Powietrznej oraz Brzegowego Systemu Obserwacji.
Czytaj więcej
Mimo kolejnych spadających bezzałogowców i zapowiedzi budowy systemu antydronowego, resort obrony wciąż „analizuje”, a Ministerstwo Infrastruktury...
Wartość podpisanego kontraktu wynosi ok. 960 mln dol. Za tę kwotę Polska otrzyma łącznie cztery statki powietrzne. Zgodnie z zapowiedziami, nowy sprzęt rozlokowany zostanie wzdłuż wschodniej oraz północno-wschodniej granicy Polski. Warto tutaj podkreślić, że jest niższa niż pierwotnie szacowany. W marcu bieżącego roku, kiedy to Polska otrzymała zgodę Departamentu Stanu USA na wspomniany zakup, oszacowano wartość transakcji na 1,2 mld dol.
- Zaczynamy dziś dzień od podpisania ważnej umowy. Umowy na aerostaty dla Wojska Polskiego. To ważny element wyposażenia armii, który podnosi nasze zdolności i bezpieczeństwo Polski — powiedział wicepremier oraz minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak Kamysz po podpisaniu umowy.
Wicepremier podkreślał przy tym, że podpisana umowa „definiuje nasze bezpieczeństwo” oraz, że Polska „będzie drugim krajem na świecie, który będzie korzystał z tego rodzaju systemu". Drugim po Stanach Zjednoczonych, czyli kraju gdzie produkowany jest zamówiony dzisiaj sprzęt.
Program „Barbara” wystartował, w ramach pilnej potrzeby operacyjnej, w maju ubiegłego roku po incydentach rosyjskimi rakietami w Przewodowie i pod Bydgoszczą. Warto podkreślić, że zamówiony dzisiaj sprzęt to absolutny unikat w skali światowej. Wypełnione gazem lżejszym od powietrza aerostaty z radarami, czy głowicami optoelektronicznymi to nie zwiadowcza pamiątka z czasów I wojny światowej ale bardzo nowoczesny, efektywny i przede wszystkim niskokosztowy system dalekosiężnej obserwacji. System zdolny pełnić rolę nie tylko stacji wczesnego ostrzegania, ale także np. kierowania ogniem przeciwlotniczym na nadlatujące cele.
Czytaj więcej
Od lipca 2026 roku granicy z obwodem królewieckim i Białorusią powinny już pilnować nowoczesne aerostaty na uwięzi do dalekosiężnej radarowej obser...
Kto otrzyma nowy sprzęt? Z informacji przekazanych przez MON wynika, że aerostaty trafią na wschodnią granicę. Poszczególne pododdziały mają stacjonować m.in. w Czerwonym Borze, Pobikrach i Sędzicach osłaniając granicę z Białorusią i rosyjskim obwodem królewieckim. Dowództwo Aerostatowego Batalionu Radiotechnicznego ulokowane zostanie najprawdopodobniej w Czerwonym Borze, w woj. podlaskim.