To wciąż nieoficjalne dane, swoje wyliczenia i szacunki podała w poniedziałek w tym tygodniu południowokoreańska telewizja SBS (Seoul Broadcasting System). SBS poinformowała , że zaciągnięte w zeszłym roku przez Polskę zobowiązania kredytowe na zakup uzbrojenia i wyposażenia wojskowego sięgają 12 bln KRW czyli równowartość 38,448 mld zł. O kolejne pożyczki na podobną kwotę zabiegał według koreańskich dziennikarzy przebywający w tym tygodniu z oficjalną wizytą w Korei Płd. wicepremier i szef MON Mariusz Błaszczak.
Latem zeszłego roku Błaszczak jako swój osobisty sukces przedstawiał błyskawicznie wynegocjowanie w Seulu „zaledwie w ciągu kilku miesięcy" umów na warte dziesiątki miliardów zł czołgi K2 Black Panther, haubice K9 Thunder i lekkie myśliwce FA-50 czy wyrzutnie Chunmoo, odpowiednik amerykańskich, sprawdzonych w Ukrainie zestawów rakietowych HIMARS. MON już wtedy unikało pytań i skąpiło wyjaśnień jak będą w długofalowej perspektywie finansowane bezprecedensowe zakupy sprzętu.
Jeszcze więcej czołgów i haubic
W poniedziałek, 5 czerwca br. Seoul Broadcasting System poinformowała że polski rząd do pożyczki w wysokości 12 bln KRW na zakup sprzętu wojskowego i uzbrojenia w Republice Korei chciałby doliczyć kolejny kredyt o zbliżonej wartości w związku z zamiarem zwiększenia liczby sprzętu ponad już zakontraktowany kontyngent. Jak podało SBS, obecnie trwają negocjacje „w sprawie eksportu kolejnych czołgów K2 i haubic samobieżnych K9A1 o porównywalnej liczbie jak z pierwszej partii". Polski specjalistyczny portal MILMAG , za relacjami SBS podaje ,że w ramach sprawozdania przed koreańskim parlamentem, na pytanie deputowanego Yoon Hu-deok (Partia Demokratyczna Korei), Eom Dong-hwan, minister południowokoreańskiego urzędu zamówień obronnych DAPA (Defense Acquisition Program Administration) przekazał, że rząd koreański już udzielił pożyczki Warszawie za pośrednictwem Korea Eximbanku (Export–Import Bank of Korea) o wartości 70 proc. łącznych zobowiązań polskiego MON czyli 12 bln KRW.
Jak za SBS cytuje MILMAB obecnie trwają negocjacje w sprawie eksportu kolejnych partii czołgów K2 i haubic samobieżnych K9A1 o porównywalnej wielkości jak z pierwszej partii i potwierdzono, że Polska ubiega się o taką samą kwotę wsparcia finansowego, jak w pierwszej fazie. Łącznie z pierwszą pożyczką, byłoby to już 24 bln KRW (76,896 mld zł).
Trudniej o kredyty
Wysokiej rangi urzędnik rządu w Seulu miał poinformować SBS, że jest to propozycja do omówienia w negocjacjach na szczeblu roboczym i że nie została jeszcze sfinalizowana. O ile rząd koreański popiera lokalną produkcję i transfer technologii obronnych do Polski, to jest negatywnie nastawiony do dodatkowego wsparcia finansowego. Informator SBS z rządowych kręgów miał przy tym stwierdzić , że ostateczne warunki re-eksportu będą teraz uzgadniane i koordynowane na wysokim szczeblu.
Zapewne będzie miała w tym swój udział powołana podczas ostatniej wizyty ministra Błaszczaka w Seulu wspólna polsko-koreańska rada ds. współpracy w sprawach obronnych i przemysłów zbrojeniowych. Pierwsze posiedzenie tej rady, której przewodniczą szefowie resortów obrony obydwu krajów. W jej składzie jest sześć komitetów roboczych, których głównym zdaniem będzie zacieśnianie współpracy wojskowej, edukacji i badań badawczo-rozwojowych.
Koreańska zbrojeniowa ekspansja
O tym, że polskie zamówienia na broń budują eksportową potęgę Seulu od dawna piszą już zagraniczne media.
- Korea Południowa stała się jednym z największych eksporterów uzbrojenia na świecie, przyczyniły się do tego m.in. rządowe zakupy Warszawy – ocenił niedawno m.in. wpływowy "The New York Times".
- Zamówienia z Polski były dobrodziejstwem dla rządu rezydenta Yoon Suk-yeola – stwierdził jeden z największych amerykańskich dzienników wychodzący w Nowym Jorku. Pismo trzecie w kolejności pod względem nakładu w USA zaznaczyło jednak iż demokratyczna Korea jednocześnie odmawia przekazania pomocy militarnej Kijowowi.
Eksport południowokoreańskiego uzbrojenia wzrósł w 2022 roku o 140 proc. – ujawnił "The New York Times".
- Zachodnie państwa, w tym m.in. USA i Niemcy, jedni z największych eksporterów broni na świecie wspierają militarnie Ukrainę i dlatego znaczna część produkowanego teraz przez te kraje uzbrojenia koncentruje się dziś na potrzebach wojennych. Na globalnym rynku broni powstała luka, którą wypełnia dziś południowokoreański sprzęt wojskowy - uważa NYT.