Łącznie w ramach umowy armia otrzyma 100 bezzałogowych, zwiadowczych maszyn wyposażonych w głowice optoelektroniczne - zdolnych do prowadzenia bezpośredniego rozpoznania w promieniu 35 km. Drony trafią do służby w latach 2024-2027.

PGZ i WZL-e z Łodzi i Bydgoszczy w konsorcjum

W kontrakcie podpisanym w warszawskiej siedzibie MON w obecności ministra obrony Mariusza Błaszczaka przez Inspektorat Uzbrojenia i konsorcjum w składzie: Polska Grupa Zbrojeniowa (lider), Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi i WZL nr 2 w Bydgoszczy przewidziano pełny pakiet logistyczny i szkoleniowy , m.in. zawarto również prawo opcji, w ramach którego możliwe jest pozyskanie systemu komputerowego do szkolenia teoretycznego oraz systemu zarządzania szkoleniem.

W skład każdego z 25 zamówionych zestawów dronów wchodzą 4 platformy powietrzne„Duch" wraz z głowicami elektrooptycznymi EO/IR – umożliwiających rozpoznanie obrazowe, 1 zestaw naziemnej stacji kontroli (NSK), 1 naziemny terminal danych (NTD) oraz 1 przenośny terminal wideo (PTV).

Zakontraktowany właśnie bezzałogowy system obserwacji powietrznej trafi do Wojsk Lądowych oraz Wojsk Specjalnych.

Dyskretny zwiadowca

Drony NeoX-2 będą wskazywać cele i podawać artylerii precyzyjne namiary „do rażenia ogniowego", ułatwią też dowódcom oceną skutków uderzeń a także przygotowanie „wsparcia działań w zakresie ochrony wojsk".

Nowy bezzałogowy system obserwacyjny jest wyjątkowo cichy. Drony mogą wykonywać misje powietrzne przez pond 3 godziny a ich operacyjny zasięg przekracza 35 km. Pokładowa optoelektronika pozwala nie tylko na zdalne wykrywanie ale także identyfikację celów. BSP Duch startuje z kompozytowej wyrzutni startowej oraz wykonuje manewr lądowania w trybie automatycznym wykorzystując przy tym spadochron oraz amortyzującą wstrząsy poduszkę powietrzną. Cały system został opracowany zgodnie z porozumieniami standaryzacyjnymi NATO oraz obowiązującymi polska armię normami obronnymi – zapewnia MON.

Minister Błaszczak przy okazji podpisania kontraktu zapowiedział „skokowe" zwiększenie liczby bezzałogowych środków rozpoznania znajdujących się na wyposażeniu Sił Zbrojnych.

- To, co jest teraz , oceniamy jako zbyt małe zasoby, a więc będziemy je znacząco zwiększać – deklarował szef MON . Zdaniem Błaszczaka drony "są niezwykle potrzebne na dzisiejszym polu walki".