Szef MON. zapewnił że Cougary trafią do polskiej armii już w przyszłym roku dzięki specjalnej procedurze umożliwiającej przyspieszenie transakcji.

Kontrakt obejmie też pakiet logistyczny i szkoleniowy.

- To sprawdzone pojazdy, używane w armii USA od wielu lat i na wielu misjach zagranicznych - zachwala minister.

Znajomy z Afganistanu

Warto przypomnieć, że cougary są już znane polskim żołnierzom. Takimi transporterami, użyczonymi przez US Army, Polacy przemieszczali się podczas misji bojowej w Afganistanie. Do polskiego kontyngentu trafiło wówczas ok. 40 wozów. Pojazdy Cougar to transportery typu MRAP (Mine Resistant Ambush Protected) czyli ciężkie samochody o wzmocnionej odporności na miny lądowe. Według ujawnionych wówczas informacji MRAP Cougar jest w stanie wytrzymać wybuch 14 kilogramowego ładunku trotylu zdetonowanego pod kołami, zaś specjalnie skonstruowany kadłub wozu może ochronić załogę przed eksplozją 7 kg TNT.

Cougary wzmocniły na początku 2009 r. możliwości bojowe Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie dzięki umowie ACSA - Acquisition and Cross-Servicing Agrement. W myśl tej umowy pojazdy MRAP 4x4 Cougar trafił do PKW na zasadzie bezterminowego wypożyczenia. Zgodnie z zapisem umowy, wypożyczenie miało charakter wymiany. PKW wymieniło MRAP-y na wcześniej otrzymane od sił zbrojnych USA terenówki HMMWV.

Przeciwminowa potęga

W porównaniu z humvee cougar jest zdecydowanie potężniejszy. Mierzy ponad sześć metrów długości. MRAP ma 241 cm wysokości, a licząc z wieżą strzelca – 270. Szeroki na ponad dwa i pół metra transporter waży prawie 16 ton. Pojazd jest konfigurowany w rożnych wersjach. Mieści sześć osób. Kierowcę, dowódcę oraz czterech żołnierzy z desantu.

Pojazdy typu MRAP są dziś w wyposażeniu największych armii na świecie. Doświadczenia walki asymetrycznej z Iraku i Afganistanu skłoniły m.in. siły zbrojne USA do wdrożenia programu, wg którego mniejsze terenówki (Hummery) były stopniowo zastępowane przez MRAP-y, produkowane w kilku wersjach, niezależnie przez różnych producentów. Dzięki unikalnej konstrukcji (podwozie w kształcie litery V, rozpraszające falę uderzeniową wybuchu miny), jednoczęściowa kabina, gruby pancerz, siedmiowarstwowe szyby) MRAP oferuje wzmocnioną ochronę przed minami i improwizowanymi ładunkami wybuchowymi.

Krążownik szos

Jednak potężny pojazd ma też swoje mankamenty. Masa i wymiary wozu sprawiają, że MRAP najlepiej sprawuje się na utwardzonej nawierzchni. Doświadczenia innych armii pokazują, że w ciężkim ternie podwyższony punkt ciężkości MRAP-a może powodować przewrócenie się pojazdu.

Zamówienie 300 amerykańskich MRAP-ów może postawić pod znakiem zapytania rozpoczęte już w Hucie Stalowa Wola przygotowania do uruchomienia w kraju produkcji ciężkiego, silnie opancerzonego terenowego pojazdu typu MRAP projektowanego wspólnie z czeską Tatrą. Ma to być wielowariantowa konstrukcja wykorzystywana po zabudowaniu specjalistycznej elektroniki i systemów łączności jako wóz dowodzenia w różnych formacjach polskiej artylerii.