Zamówienie na wozy amunicyjne i remontowe dla Wojska Polskiego

Kolejne specjalistyczne pojazdy: artyleryjskie wozy dowodzenia, amunicyjne i remontowe, towarzyszące samobieżnym moździerzom 120 mm Rak, trafiają już na swoje miejsce w kompanijnych modułach ogniowych. Artyleryjskiego oręża ze Stalowej Woli.

Publikacja: 26.05.2021 19:26

Zamówienie na wozy amunicyjne i remontowe dla Wojska Polskiego

Foto: Fot./MON

Jeszcze w tym roku, po zakończeniu pracy badawczo rozwojowej, HSW będzie gotowa do rozmów z MON w sprawie kontraktu na artyleryjski wóz rozpoznawczy (AWR). Pojazd zakończył już najważniejsze testy.

Armia oczekuje, że w Siłach Zbrojnych RP skompletowane w stu procentach kompanijne moduły ogniowe podkarpackiego działa będą gotowe do akcji w 2024 r.

Kontrakt wart 186 milionów

Ważny krok w tym kierunku zrobiono w minioną sobotę 22 maja. W obecności szefa MON Mariusza Błaszczaka i Sebastiana Chwałka, nowego prezesa Polskiej Grupy Zbrojeniowej, wojsko zamówiło 21 wyspecjalizowanych pojazdów amunicyjnych (na podwoziu Jelcza) oraz 7 artyleryjskich wozów remontowo – serwisowych.

Czytaj także: Huta Stalowa Wola zawarła umowę na serwis modułów ogniowych Regina

Istotnym elementem umowy jest oczywiście pakiet szkoleniowy dla wojskowego personelu technicznego odpowiedzialnego w przyszłości za naprawy i serwis moździerzowego systemu. Wartość kontraktu podpisanego w miniony weekend sięga 186 mln zł. Minister obrony, po  uroczystości podpisania umów, zapowiedział kolejne zamówienia w HSW. Nie tylko związane z Rakami.

Pięć radiostacji na rosomaku

Warto przypomnieć, że w końcu kwietnia, HSW wysłało do toruńskiego centrum szkolenia artylerzystów poprawione i uwzględniające dotychczasowe uwagi i życzenia wojska, artyleryjskie wozy dowodzenia (AWD). Ze względu na podwozie (kto rosomak) i rozbudowane wyposażenie teleinformatyczne, AWD odpowiedniego szczebla dowódczego mają na „pokładzie” 3- a nawet 5 radiostacji. Do tego interkomy łączności wewnętrznej Fonet i komputery balistyczne Topaz projektu  ożarowskiej Grupy WB. W efekcie AWD to jeden z najdroższych elementów „rakowego” modułu artyleryjskiego.

""

AWA, AWRU, RAK. Fot./HSW

radar.rp.pl

Zakupione dla kmo wozy amunicyjne (AWA) wykorzystują ciężkie podwozia terenowe 8×8 Jelcza. Załogę pojazdu wspiera cyfrowy system łączności oraz komputer pokładowy ułatwiający zarządzanie ładunkiem. Hakowy system rozładunku pozwala na błyskawiczne dostarczanie w wyznaczone miejsce kontenerów z precyzyjnie zgrupowaną amunicją.

Czytaj także: Zakończenie badań amunicji do moździerzy Rak

Artyleryjskie Wozy Remontu Uzbrojenia (AWRU) wykorzystują lżejsze (6×6) terenowe podwozia  należącego do HSW dolnośląskiego Jelcza. Warsztat techników, urządzony w przewoźnym kontenerze, bardziej przypomina dziś polowy zakład diagnostyczny. To komputer podłączony do systemu  uszkodzonego pojazdu lokalizuje usterki. Załoga AWRU ma oczywiście ze sobą podstawowe elektronarzędzia, a do tego zestaw potrzebnych części zamiennych. Dziś jednak o skutecznym działaniu artyleryjskiej broni decydują przede wszystkim sprawne podzespoły elektroniczne. Dlatego mechanicy AWRU, w warunkach bojowych zabierają w teren ich niezbędny zapas.

Radar, elektroniczne oczy i komputer zwiadowcy

Ostatnim wyspecjalizowanym pojazdem, który zapewne jeszcze w tym roku zacznie trafiać do kompanijnych modułów ogniowych raków, będzie artyleryjski wóz rozpoznawczy. AWR, powstały na podwoziu Rosomaka, został już sprawdzony przez wojsko. Zaliczył techniczne testy, a teraz czeka na uzgodnienie z MON ostatnich niezałatwionych jeszcze warunków zamówienia.

W składzie kmo Rak, jak się dowiedział Radar, jest miejsce dla nielicznych, raczej pojedynczych, wozów rozpoznawczych. To jednak istotny element  systemu.

Czytaj także: Kolejne moździerze Rak dla polskich artylerzystów

W załodze AWR, oprócz dowódcy i kierowcy, aż dwóch operatorów programuje pracę i śledzi wskazania sensorów: radaru pola walki i wyposażonej m.in. w kamerę termowizyjną zintegrowanej  głowicy optoelektronicznej. Dane z sensorów, w tym także informacje zbierane online z dronów bliskiego rozpoznania, np. FlyEye, trafiają potem do komputera artyleryjskiego Topaz. Ten wylicza nastawy dział dla artylerzystów. Za pośrednictwem wozów dowodzenia koordynaty celów przekazywane z AWR trafiają błyskawicznie do raków na stanowiskach bojowych, na pierwszej linii.

Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Modernizacja Sił Zbrojnych
Nowe Groty i karabiny wyborowe dla Wojska Polskiego