Być może wizyta w Waszyngtonie będzie momentem podpisania międzyrządowej umowy dotyczącej przekazania Polsce pięciu używanych średnich samolotów transportowych Lockheed Martin C-130H Hercules, pochodzących z nadwyżek sprzętowych US Air Force. Amerykanie zaproponowali Polsce te maszyny jeszcze w marcu 2019 r., w ramach programu Excess Defense Articles. W połowie maja tego roku Inspektorat Uzbrojenia poinformował, że umowa międzyrządowa znajduje się na etapie uzgadniania warunków.
Czytaj także: Herkulesy i Javeliny dla Polski
Nieoficjalnie wiadomo, że Polska jest zainteresowana przeprowadzeniem minimalnych prac remontowych tych samolotów w Stanach Zjednoczonych. Prace mają na celu doprowadzenie ich do stanu, by mogły bezpiecznie wykonać lot dostawczy do Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 S.A. Dopiero tam przejdą przeglądy strukturalne PDM połączone być może z ich modernizacją.
Drugim wątkiem wizyty może być ogłoszenie decyzji dotyczącej programu zakupu śmigłowców bojowych Kruk, które dostarczy przemysł amerykański. Biorąc pod uwagę procedury sprzedaży broni i zastosowanie procedur programu Foreign Military Sales, może chodzić o ogłoszenie wyboru dostawcy przez polski resort obrony bądź skierowanie zapytania ofertowego (LoR, Letter of Request) do administracji federalnej, co formalnie rozpoczyna proces administracyjny w Stanach Zjednoczonych.
Czytaj także: MON o planach modernizacji floty śmigłowców
Amerykański przemysł oferuje w programie Kruk dwie konstrukcje ‒ śmigłowce Boeing AH-64E Apache Guardian i Bell AH-1Z Viper.
Trzecim elementem jest możliwość przesunięcia do Polski około 30 wielozadaniowych samolotów bojowych Lockheed Martin F-16CJ/DJ Fighting Falcon, należących do 480. Dywizjonu Myśliwskiego 52. Skrzydła Myśliwskiego z bazy w Spangdahlem. Powyższa inicjatywa może mieć związek z deklaracją prezydenta Trumpa o ograniczeniu obecności militarnej Stanów Zjednoczonych w Republice Federalnej Niemiec.