MON zakontraktowało wyspecjalizowane, ciężkie wiropłaty Leonardo, aby wzmocnić zdolności Marynarki Wojennej. Przed polskimi AW101 postawiono zadania zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) i bojowego ratownictwa (CSAR).

Czytaj także: Kanada zakupi kolejne AW101

Końcowy montaż i certyfikacja maszyn odbędzie się w brytyjskich zakładach włoskiego koncernu w Yeovil. Leonardo zobowiązał się zapewnić w Polsce pełny serwis i niezbędne techniczne wsparcie zakontraktowanego sprzętu.

Struktury ze Świdnika

PZL-Świdnik, jako główny krajowy podmiot koordynujący śmigłowcowy program wsparcia Marynarki Wojennej, odgrywa znaczącą rolę w realizacji zamówienia. Podlubelska firma jest dostawcą wielu komponentów użytych do budowy “polskich” AW101. Pierwsze z nich właśnie zeszły ze stanowisk montażowych. Wśród nich będą m.in. osłony silnika i skrzyni biegów, wnęki awioniczne, deska rozdzielcza, czy  tylna sekcja kadłuba.

Czytaj także: Na Radarze TV: Marynarka Wojenna dostanie cztery AW101

W produkcję helikoptera AW101 włączony jest cały łańcuch dostaw i logistyka grupy Leonardo, uwzględniające potencjał zakładów we Włoszech i Wielkiej Brytanii.

Dalekosiężna maszyna

Flota użytkowanych obecnie na świecie blisko 200 śmigłowców AW101 dowiodła swej przydatności w najbardziej wymagających operacjach. Trzysilnikowy wiropłat bojowe szlify zdobywał na Bałkanach. Maszyna sprawdziła się w Iraku i Afganistanie. Śmigłowce tego typu tropiły także porywaczy statków w ramach antypirackiej misji „Atalanta” u wybrzeży Somalii.

Wariant morski AW101 Merlin służy brytyjskiej Królewskiej Marynarce do zwalczania okrętów podwodnych. We włoskich siłach zbrojnych śmigłowiec wspiera wojska specjalne i ratownictwo. Japońskie formacje Samoobrony Morskiej używają AW101 głównie do transportu oraz lotniczej obrony przeciwminowej.

""

Pierwsze elementy śmigłowców AW101 dla Marynarki Wojennej. Fot./Leonardo

radar.rp.pl

Najnowsza wersja bazowa AW101, o maksymalnej masie startowej 15 600 kg, wyposażona jest w trzy silniki General Electric CT7-8E. To zapewnia duży udźwig, imponujące osiągi oraz wysoki poziom bezpieczeństwa. Eksperci zwracają przy tym uwagę, że AW101 może latać przy wykorzystaniu jedynie dwóch silników, co znacznie zmniejsza zużycie paliwa i zasięg lotu.

Dzięki zasięgowi wynoszącemu 750 mil morskich (ponad 1300 km), przestronnej kabinie i dużej rezerwie mocy, AW101 może działać w skrajnie trudnych warunkach. Jest to ważne w misjach poszukiwawczo-ratowniczych. Tak w przypadku podejmowania morskich rozbitków czy odzyskiwania i ewakuowania pilotów utraconych na wrogim terenie w trakcie działań zbrojnych (CSAR).

Przeciwokrętowy Merlin

Wariant morski AW101, z pełnym wyposażeniem ( taki jak np. AW101 Merlin  Royal Navy )  może wykonywać różne zadania. Od misji zwalczanie okrętów podwodnych i nawodnych po lotnicze rozpoznanie, pozahoryzontalne kierowanie ogniem artyleryjskim i rakietowym czy zwalczanie min.

Czytaj także: Kontrakt na AW101 podpisany

AW101 ma moc i osiągi pozwalające na autonomiczne działanie z pokładów fregat, okrętów floty pomocniczej, lotniskowców, a także z baz lądowych i stałych platform morskich. Zwalczanie okrętów nawodnych umożliwiają m.in. potężny radar 360 st. i zdolność do przenoszenia uzbrojenia w postaci pocisków przeciwokrętowych dalekiego zasięgu. Konfiguracja do zwalczania okrętów podwodnych jest wyposażona w opuszczany radiolokator oraz pławy radiohydroakustyczne, a także zasobniki uzbrojenia z torpedami lub ładunkami głębinowymi.

Dodatkowe systemy detekcji  przydają się też w misjach wykrywania, neutralizacji oraz usuwania min. Wyposażenie Brytyjskich AW101 Merlin jest kompatybilne  z obecnymi oraz planowanymi systemami zwalczania min z powietrza (AMCM) według standardów NATO.