Fot./Andrzej Kiński

MON ujawnił mniej medialne detale największej (od czasu zakupu Jastrzębi F-16) samolotowej  „transakcji stulecia”.

Wart 4,6 mld dol. kontrakt na 32 samoloty F-35 nie uwzględnia zakupu uzbrojenia. Do rachunku trzeba będzie doliczyć także wydatki na stworzenie – praktycznie od podstaw – skomplikowanego systemu naziemnego wsparcia – wynika pośrednio z komunikatu resortu obrony.

Czytaj także: Kontrakt na F-35 podpisany.Wzmocni nasze bezpieczeństwo

Zawarta w ostatni piątek umowa dotyczy pozyskania statków powietrznych F-35A Ligtning II, o cechach ograniczonej wykrywalności stealth. Kontraktem objęty jest też pakiet szkoleniowy – przygotowanie w USA 24 pilotów i 90 techników. Pakiet obejmuje także budowę w kraju naziemnego Zintegrowanego Centrum Szkoleniowego z 8 symulatorami. Umowa wprowadza też wsparcie logistyczne  czyli  dostęp do części zamiennych i informatycznych systemów zarządzania eksploatacją  floty F-35 i asysty technicznej producenta do 2030 roku.

Droga infrastruktura

Resort obrony nie ma wątpliwości, że pozyskanie F- 35 to doskonała inwestycja. Argumenty? Samoloty F-35 są jedynymi dostępnymi obecnie na rynku produkowanymi seryjnie statkami powietrznymi posiadającymi właściwości „ograniczonej wykrywalności” (stealth), które zwiększają szansę na skuteczne przełamywanie wzmocnionej obrony przeciwlotniczej przeciwnika.

Czytaj także: Wszystkie grzechy F-35

Samoloty, będące efektem wieloletnich prac badawczo-rozwojowych licznych podmiotów wywodzących się z państw-uczestników programu Joint Strike Fighter, „to obecnie uniwersalne platformy dostosowane do realizacji misji rozpoznawczych, prowadzenia walki radioelektronicznej, wsparcia komponentu lądowego, czy zwalczania statków powietrznych przeciwnika, zarówno w ramach prowadzonych operacji narodowych, jak i w układzie sojuszniczym” – podkreśla MON.

Fot./Łukasz Pacholski

Aby jednak w pełni wykorzystać szpiegowskie możliwości maszyn, a także uczynić z F-35 skuteczną platformę dowodzenia i zarządzania walką, trzeba będzie ogromne pieniądze zainwestować w środki skutecznej komunikacji i bezpiecznego przesyłu danych, a także w naziemną infrastrukturę bojowego wsparcia – zwracają uwagę eksperci. Sam MON szacuje jej koszt na 0,7 – 1,8 mld zł.

Lądowanie w Polsce za 5 lat

Dostawy samolotów F-35A dla Polski zostaną zrealizowane w latach 2024-2030 w kolejnych transzach po 4-6 egzemplarzy rocznie.

Czytaj także: Polska kupuje F-35. Co to oznacza dla Sił Powietrznych?

Pierwszych 6 samolotów trafi w latach 2024-2025 do jednej z baz lotniczych w USA z przeznaczeniem do szkolenia personelu latającego i technicznego Sił Powietrznych RP. Przylot pierwszych samolotów do kraju przewidywany jest na przełomie roku 2025 – 2026 roku.

MON przyznaje, że wskazał amerykańskie Błyskawice bez przetargu.

– Wybór samolotów F-35A, jako nowych wielozadaniowych samolotów bojowych dla Sił Zbrojnych RP pozyskiwanych w ramach programu Harpia, został poprzedzony analizą rynku, podczas której  Inspektorat Uzbrojenia otrzymał odpowiedzi na zapytania o udzielenie informacji (Request for Information) od wszystkich zainteresowanych podmiotów (przedmiotowe materiały podlegają ochronie wynikającej z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji) – czytamy.

– Osiągnięcie wstępnej gotowości operacyjnej (IOC) polskich F-35A będzie możliwe po dostarczeniu do kraju co najmniej połowy eskadry samolotów (8 szt.), przeszkoleniu niezbędnej liczby pilotów i personelu naziemnego odpowiedzialnego za eksploatację statków powietrznych, a także doposażeniu statków powietrznych w niezbędne części zamienne i materiały eksploatacyjne.

Czytaj także: Modernizacja Polskiej Armii. Co się wydarzy w 2020 r.?

Wraz z samolotami F-35A, w ramach umowy pozyskiwane jest pełne wsparcie logistyczne samolotów oraz pozostałego sprzętu w ramach systemu Global Support Solution (GSS). Zapewnia dostęp do globalnego zasobu części zamiennych i materiałów jednorazowego użytku, a także wsparcie producenta przy naprawie  elementów samolotów i silników – wskazuje MON.

Inwestycje tylko dla klubu JSF

MON wyjaśnia też kulisy rezygnacji z offsetu:

– Program budowy i rozwoju samolotów F-35 jest programem zamkniętym. Oznacza to, że inwestycje przemysłowe związane z budową i serwisowaniem na poziomie zakładowym myśliwców zostały ulokowane już wcześniej w państwach, które współfinansowały budowę nowego samolotu w ramach programu Joint Strike Fighter. Według MON Polska na starcie programu JSF otrzymała propozycję dołączenia doprojektu, lecz z niej nie skorzystała. Decyzja ta doprowadziła do zmarnowania szansy uczestnictwa polskiego przemysłu obronnego, w innowacyjnym technologicznie projekcie – podkreśla MON.

O rezygnacji z offsetu miał ostatecznie przesądzić rachunek ekonomiczny. Amerykanie wyliczyli, że  propozycje przemysłowe podniosłyby cenę zakupu samolotów o ok. 1,1 mld dolarów.

– Biorąc pod uwagę aspekty techniczne i technologiczne oraz niekorzystną relację koszt-efekt, MON zdecydował o odstąpieniu od zawarcia umowy offsetowej i przeznaczenie niewydanych środków na realizację innych ważnych programów operacyjnych z Planu Modernizacji Technicznej – wyjaśnia resort.

Czytaj także: Pół tysiąca F-35 szlifuje gotowość bojową

W ramach dialogu przemysłowego uzyskano natomiast deklarację USA o możliwości przemysłowej współpracy przy tworzeniu w Polsce bazy serwisowej samolotów F-16 i C-130 Hercules. W tej sprawie podpisano w 22 stycznia 2020 roku porozumienie o  współpracy  pomiędzy Polską Grupą Zbrojeniową a Lockheed Martin. Dokument przewiduje kooperację  przemysłową w formule dwustronnych porozumień przedsiębiorstw business-to-business. „Zapewnia ona stronom większą elastyczność i nie musi ograniczać się jedynie do współpracy związanej z przedmiotem umowy dostawy” wyjaśnia MON.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Ukraina otrzymała dwa patrolowce od US Coast Guard

Do portu w Odessie wszedł statek do przewozu ładunków wielkogabarytowych Ocean Freedom, pływający pod ...

Japonia wprowadziła nowy okręt podwodny

W Kobe odbyła się uroczystość wcielenia do służby okrętu podwodnego JS Shōryū. Jest to ...

67. okrętu typu Arleigh Burke rozpoczyna służbę

W Port Everglades na Florydzie odbyła się uroczystość wcielenia do służby w US Navy ...