Wydarzenie przeszło praktycznie bez większego echa, tymczasem z punktu widzenia wzmacniania obronności Polski jest jednym z ważniejszych w ostatnich dniach. 4 września wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał decyzję o sformowaniu 87. Pułku Przeciwlotniczego. Jednostka ma stacjonować w Brzesku, wejść w skład 8. Dywizji Piechoty Armii Krajowej i docelowo liczyć około tysiąca żołnierzy.

Reklama
Reklama

To ważne wydarzenie dla położonego w województwie małopolskim Brzeska, które ma stać się garnizonem wojskowym, ale również dla całej dywizji. Formowanie pułku przeciwlotniczego sygnalizuje, że MON stopniowo przechodzi od tworzenia struktur dowodzenia do budowy elementów bojowych, bez których dywizja nie może prowadzić samodzielnych działań na współczesnym polu walki.

Czytaj więcej

Polska armia „odchudza” bataliony. Mniej czołgów, więcej dronów

Brzesko-Słotwinę wybrano na siedzibę pułku w symbolicznym momencie. Decyzję ogłoszono podczas obchodów 87. rocznicy niemieckiego bombardowania lokalnego węzła kolejowego 4 i 5 września 1939 roku. Jak podkreślał minister, będzie to pierwszy w historii tego terenu pułk przeciwlotniczy. Lokalizacja pułku ma zwiększyć obecność armii w Małopolsce i w południowo-wschodniej części kraju. MON nie przedstawił jednak szczegółów dotyczących planowanej dla jednostki infrastruktury.

87. Pułk Przeciwlotniczy ma tworzyć parasol ochronny nad pododdziałami 8. Dywizji Piechoty Armii Krajowej podczas przemarszu, rozwinięcia i działań bojowych. W realiach wojny w Ukrainie szczególnego znaczenia nabrała osłona wojsk przed rozpoznaniem i uderzeniami bezzałogowców, a także przed śmigłowcami, samolotami, pociskami manewrującymi i innymi środkami napadu powietrznego. – To kolejne warstwy ochrony polskiego nieba przed rakietami, samolotami i dronami – mówił Kosiniak-Kamysz, ogłaszając rozpoczęcie formowania jednostki.

Jak wygląda struktura pułków przeciwlotniczych Wojska Polskiego

Jak wygląda typowy pułk przeciwlotniczy, pokazują jednostki już istniejące. 15. Gołdapski Pułk Przeciwlotniczy ze składu 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej tworzą bateria dowodzenia, trzy dywizjony przeciwlotnicze i batalion logistyczny. Pułk nie jest przy tym skupiony w jednym miejscu: drugi dywizjon, noszący miano elbląskiego, stacjonuje w Elblągu, a więc blisko 150 km od macierzystego garnizonu. 

Nieco bardziej rozbudowaną strukturę ma 4. Zielonogórski Pułk Przeciwlotniczy im. gen. dyw. Stefana Roweckiego „Grota” ze składu 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. Obok baterii dowodzenia i batalionu logistycznego ma cztery dywizjony zamiast trzech, przy czym pierwszy, leszczyński, oraz trzeci, kresowy, stacjonują w Lesznie, a dowództwo pułku mieści się w Czerwieńsku. 

Identyczny schemat ma 8. Koszaliński Pułk Przeciwlotniczy im. ppłk. Kazimierza Angermana ze składu 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej. W strukturze dywizjonu przeciwlotniczego 4. pułku znajdują się bateria dowodzenia, bateria techniczna, kompania logistyczna oraz cztery baterie startowe, czyli pododdziały wyposażone w sprzęt przeciwlotniczy. To one stanowią zasadniczą siłę ogniową pułku, a ich liczba przekłada się bezpośrednio na to, ile obiektów i pododdziałów dywizji można jednocześnie osłonić. 

Dywizjony nie muszą być przy tym jednakowe: czwarty dywizjon pułku koszalińskiego ma tylko dwie baterie ogniowe. Z kolei batalion logistyczny obejmuje kompanię zaopatrzenia, kompanię remontową i grupę zabezpieczenia medycznego. Należy jednak mieć na uwadze, że struktury dywizjonów nie muszą być takie same w przypadku każdej jednostki. 

Najbliższym odpowiednikiem jednostki z Brzeska jest jednak 18. Zamojski Pułk Przeciwlotniczy im. gen. bryg. Feliksa Kamińskiego stacjonujący w Sitańcu pod Zamościem. Powstawał on od podstaw na potrzeby formowanej 18. Dywizji Zmechanizowanej, a więc w sytuacji analogicznej jak ta przy tworzeniu 8. DPAK. Pokazuje, że budowa takiej jednostki przebiega etapami i rozciąga się na kilka lat, a kolejne dywizjony osiągają gotowość stopniowo, w miarę napływu sprzętu i kadry. 

Można ostrożnie założyć, że 87. Pułk Przeciwlotniczy otrzyma strukturę taką samą albo bardzo zbliżoną do wymienionych jednostek. Przy zapowiadanym stanie około tysiąca żołnierzy bardziej prawdopodobny wydaje się wariant czterodywizjonowy. To jednak jedynie wniosek analityczny. Potwierdzenia takiej właśnie struktury obecnie nie ma.

To, że akurat pułk przeciwlotniczy jest jedną z pierwszych tworzonych jednostek bojowych dywizji, ma swoje uzasadnienie. Dywizja powstaje w południowo-wschodniej części kraju, a więc w rejonie szczególnie narażonym na wtargnięcia rosyjskich dronów.

Bez własnej osłony przeciwlotniczej pozostałe pododdziały byłyby na współczesnym polu walki bezbronne wobec rozpoznania i uderzeń z powietrza, co oznacza, że przeciwlotnicy muszą wejść do służby razem z pierwszymi elementami manewrowymi.

W co uzbrojony ma być 87. Pułk Przeciwlotniczy?

Informując o powołaniu nowego pułku, resort zapowiedział, że otrzyma on sprzęt obrony przeciwlotniczej, przeciwrakietowej i przeciwdronowej rozwijany w programach Narew, Pilica+ oraz SAN. Wskazanie akurat tych trzech programów oznacza, że jednostka ma być budowana jako formacja zapewniająca wielowarstwową obronę powietrzną, podobnie jak pozostałe pułki przeciwlotnicze Wojska Polskiego. Każdy z programów odpowiada za inną warstwę i inny typ zagrożenia.

Czytaj więcej

Polska buduje sieciocentryczną i wielowarstwową obronę przeciwlotniczą

Podstawową warstwę krótkiego zasięgu ma stanowić system Narew, oparty na pociskach przeciwlotniczych rodziny CAMM. W polskiej konfiguracji wykorzystuje on między innymi wyrzutnie iLauncher, mobilne stanowiska dowodzenia oraz krajowe komponenty radiolokacyjne i łączności. To on ma odpowiadać za zwalczanie samolotów, śmigłowców i pocisków manewrujących na dystansach, na których działa większość lotnictwa uderzeniowego przeciwnika.

Niższą warstwę tworzy Pilica+, będąca rozwinięciem zestawu bardzo krótkiego zasięgu Pilica. System łączy różne efektory: artylerię przeciwlotniczą, zestawy rakietowe bardzo krótkiego zasięgu oraz wyrzutnie pocisków CAMM. Rdzeniem artyleryjskim są zmodernizowane zestawy ZUR-23-2SP Jodek-SP z armatami kalibru 23 mm i pociskami Grom lub Piorun, a komponent rakietowy uzupełniają samobieżne zestawy Poprad, również wykorzystujące pociski Piorun. W rozbudowanej formule Pilica+ otrzymuje dodatkowo wyrzutnie iLauncher, co daje połączenie środków bardzo krótkiego i krótkiego zasięgu w ramach jednej struktury.

Czytaj więcej

Pierwszy kompletny pluton SAN w Kielcach. Wraz z „potworem z Tarnowa”

Trzecią, wyspecjalizowaną warstwę ma zapewniać system SAN, przeznaczony przede wszystkim do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych. Środki ogniowe obejmują armaty automatyczne kalibru 35 mm i 30 mm, wielolufowy karabin maszynowy WLKM kalibru 12,7 mm oraz kierowane laserowo rakiety APKWS kalibru 70 mm. Do zwalczania części zagrożeń mają służyć również bezzałogowe systemy przechwytujące MEROPS. Uzupełnieniem są środki niekinetyczne, w tym urządzenia walki radioelektronicznej zakłócające łączność i nawigację dronów. Taki zestaw pozwala dobierać efektor do celu, co ma znaczenie ekonomiczne: strącanie tanich dronów pociskami rakietowymi krótkiego zasięgu byłoby nie do utrzymania na dłuższą metę.

Na obecnym etapie nie ujawniono, jakie konkretnie zestawy, w jakiej liczbie i według jakiego harmonogramu otrzyma pułk. Nie wiadomo też, czy będzie to od początku pełna struktura pułkowa, czy jednostka rozwijana etapami wraz z napływem kadry, budową infrastruktury i napływu uzbrojenia. Minister podkreślał, że proces nie zostanie zrealizowany „z dnia na dzień”, co jest zrozumiałe, bo formowanie pułku w warunkach pokojowych zajmuje z reguły od dwóch do czterech lat. Dodatkowym czynnikiem jest konkurencja o sprzęt z jednostkami już istniejącymi, które również czekają na wyposażenie z tych samych programów. Wymienione konfiguracje warto więc traktować jako obraz standardowych komponentów programów, a nie potwierdzoną listę sprzętu dla Brzeska.

8. Dywizja Piechoty Armii Krajowej jest szóstą polską dywizją

W strukturze Wojska Polskiego 8. Dywizja Piechoty Armii Krajowej to szósty i zarazem najmłodszy związek taktyczny Wojsk Lądowych. Została powołana decyzją ministra obrony narodowej z 3 listopada 2023 roku. Jej dowództwo pierwotnie miało stacjonować w Nowym Mieście nad Pilicą, ale w październiku 2024 roku zdecydowano o przeniesieniu go do Kielc. Od marca 2026 roku dywizją dowodzi gen. bryg. Jan Wojno.

Wcześniej powstała 1. Dywizja Piechoty Legionów im. marszałka Józefa Piłsudskiego z dowództwem w Ciechanowie, rozwijana głównie na kierunku białoruskim. Jest ona wyraźnie dalej w procesie formowania: ma już sformowany batalion łączności, brygadę zmechanizowaną oraz pododdziały wyposażone w wyrzutnie Homar-K. Pozostałe dywizje wschodnie to 16. i 18. Dywizje Zmechanizowane.

W pierwszych latach budowy struktur 8. DPAK priorytetem była organizacja dowództwa i sztabu, a także powstanie elementów umożliwiających planowanie, dowodzenie oraz zabezpieczenie działań. MON informował, że trwa formowanie 8. Batalionu Dowodzenia, przeznaczonego do zapewnienia łączności, wsparcia pracy stanowisk dowodzenia i funkcjonowania systemu dowodzenia dywizji.

Równolegle tworzony jest batalion rozpoznawczy. To kolejna jednostka o podstawowym znaczeniu dla przyszłej dywizji, odpowiedzialna za rozpoznanie działań przeciwnika, obserwację terenu, pozyskiwanie danych o celach oraz wsparcie procesu decyzyjnego dowództwa. Publicznie nie podano dotychczas jego lokalizacji, struktury, stopnia ukompletowania ani terminu osiągnięcia gotowości. Można zakładać, że docelowo na jego wyposażenie trafią między innymi nowe polskie wozy rozpoznawcze Bóbr. Byłoby to logiczne. Czy tak się jednak faktycznie stanie, przekonamy się dopiero w przyszłości.

Dowództwo, batalion dowodzenia i batalion rozpoznawczy wraz z nowym pułkiem przeciwlotniczym są obecnie najbardziej konkretnymi, oficjalnie komunikowanymi składowymi rozwijanej dywizji. Nie oznacza to, że pozostałe komponenty nie są planowane lub przygotowywane organizacyjnie.

Tempo prac nad tworzeniem jednostki bywa jednak przedmiotem sporu. Były minister obrony Mariusz Błaszczak złożył w tej sprawie interpelację poselską, a przebiegu inwestycji infrastrukturalnych w kieleckim garnizonie dotyczy kontrola Najwyższej Izby Kontroli. W odpowiedzi MON wskazywał na konkretne kroki: pozyskanie działki leśnej pod powiększenie kompleksu wojskowego w Kielcach oraz opracowanie wniosku inwestycyjnego na budowę tymczasowego obozowiska kontenerowego i hal garażowych.

Jak będzie wyglądać struktura 8. Dywizji Piechoty Armii Krajowej

W docelowej strukturze 8. Dywizji Piechoty AK mają znaleźć się: dwie brygady zmechanizowane, brygada zmotoryzowana, brygada pancerna, brygada artylerii, pułk logistyczny, pułk przeciwpancerny, pułk przeciwlotniczy, batalion dowodzenia, batalion rozpoznawczy i batalion chemiczny. Jest to jednak struktura planowana, a nie lista formowanych już jednostek.

Jest ona o tyle prawdopodobna, że odpowiada rozwiązaniom przyjętym w 16. i 18. Dywizji Zmechanizowanej. MON podawał też ogólne rejony rozmieszczenia jednostek dywizji, wskazując na obszar na południe od Warszawy, w tym Połaniec, Staszów, Jędrzejów i gminę Sędziszów w województwie świętokrzyskim oraz Nowe Miasto nad Pilicą, a także lokalizacje w województwach śląskim, łódzkim, mazowieckim, małopolskim i podkarpackim. Nie wiadomo natomiast, które konkretnie jednostki trafią pod poszczególne adresy, jaka będzie ich obsada i podległość ani kiedy zostaną rozwinięte. Potwierdzone pozostają dwie siedziby: Kielce jako miejsce struktur dowodzenia i Brzesko jako garnizon 87. Pułku Przeciwlotniczego.

Czytaj więcej

Tylko dwie z sześciu polskich dywizji gotowe od razu do walki

Doświadczenia z tworzeniem poprzednich dywizji, w tym 18. Dywizji Zmechanizowanej, pokazują, że pełne sformowanie jednostki tej wielkości zajmuje około dziesięciu lat. Taki harmonogram zdaje się zakładać również MON. Wcześniejsze informacje resortu wskazywały, że zasadniczy etap organizacyjny ma zakończyć się około 2028 roku, natomiast pełną gotowość bojową jednostka powinna osiągnąć około 2033 roku, czyli dokładnie dziesięć lat od powołania.

Nie będzie to proces łatwy. Największym wyzwaniem będzie pozyskanie ludzi. Nowe jednostki wymagają nie tylko żołnierzy szeregowych, lecz także doświadczonych dowódców, podoficerów, specjalistów łączności, rozpoznania, logistyki, obrony powietrznej i obsługi coraz bardziej skomplikowanego uzbrojenia. Skalę problemu pokazuje sama informacja o utworzeniu 87. Pułku Przeciwlotniczego, który ma liczyć około tysiąca żołnierzy.

Drugim ograniczeniem jest infrastruktura, którą trzeba dopiero zbudować. Utworzenie garnizonu oznacza konieczność zapewnienia koszar, magazynów, placów obsługi technicznej, warsztatów, obiektów szkoleniowych i zaplecza dla rodzin żołnierzy. W przypadku Brzeska MON nie przedstawił jeszcze publicznie zakresu takich inwestycji ani ich kosztów.

Trzecim elementem jest uzbrojenie. Konieczne są dostawy nowego sprzętu, szkolenie załóg, utworzenie zapasów amunicji i części, integracja z systemami dowodzenia oraz ćwiczenia zgrywające: najpierw batalionów, później brygad, a następnie całej dywizji. Należy przy tym zakładać, że jednostki nowej dywizji przynajmniej w części otrzymają początkowo sprzęt wycofywany z oddziałów przezbrajanych w nowe typy uzbrojenia.