Okręty podwodne, czołg i miliony sztuk amunicji idą pod młotek

Fot./AMW

Agencja Mienia Wojskowego szykuje w tym roku wyprzedaż wycofywanych z linii okrętów podwodnych typu Kobben, jednego wysłużonego trałowca, 10 czołgów T-72 i kilkunastu transporterów opancerzonych.

Do powyższych dochodzą tysiące egzemplarzy broni strzeleckiej i miliony sztuk amunicji. Sprzedaż zbędnego armii sprzętu i środków bojowych powinna przynieść AMW w 2021r. 28 mln zł.

Zgodnie z ustawą o AMW uzyskane pieniądze przeznaczone zostaną w całości na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych. W 2020 r. na wyprzedaży niepotrzebnego już wojsku wyposażenia agencja zarobiła  ok. 33,3 mln zł. Przeszło 17 mln zł przyniosły aukcje tzw. mienia niekoncesjonowanego, głównie ciężarówek i innych pojazdów.  Przychody ze sprzedaży broni i sprzętu bojowego czyli mienia koncesjonowanego wyniosły 15,8 mln zł.

Spora część zbywanej przez AMW w tym roku broni pamięta czasy LWP i Układu warszawskiego, ale wciąż nadaje się do użytku. To oznacza, że podlega szczególnemu nadzorowi i może być oferowana wyłącznie kupcom z uprawnieniami do obrotu specjalnego.

Plan biznesowy Agencji na 2021 r. zakłada, że na otwartych przetargach uda się utargować 28 mln zł. W tym za uzbrojenie ok. 12,7 mln zł.m zaś za używany sprzęt niekoncesjonowany, przydatny cywilom – przedsiębiorcom i entuzjastom demobilu – ok. 15 mln zł.

Kobbeny tegorocznym hitem

Niewątpliwie hitem tegorocznych wyprzedaży będą oferowane po raz pierwszy w historii AMW   najprawdziwsze okręty podwodne. Marynarka Wojenna planuje zdjąć banderę ostatnich jednostek typu Kobben. Jako pierwszy pójdzie pod młotek prawdopodobnie ORP „Kondor”.

Czytaj także: Polska flota podwodna odchodzi w zapomnienie. Kobbeny kończą służbę

Blisko pięćdziesięcioletnie dziś Kobbeny, zbudowane w Niemczech, otrzymaliśmy od Norwegów w 2002 r. Już wtedy miały za sobą co najmniej trzy dekady służby przy pilnowaniu północnych morskich rubieży NATO.

ORP Bielik. Fot./kpt. mar. Anna Sech/3. Flotylla Okrętów.
ORP Bielik, ostatni z Kobbenów, wraz z Sępem niedługo opuści banderę po raz ostatni. Fot./kpt. mar. Anna Sech/3. Flotylla Okrętów.

Naszym morskim siłom prezent od sojuszników spadł z nieba, bo pozwolił podtrzymywać umiejętności załóg. Dzisiaj, po wycofaniu ostatnich Kobbenów, na posterunku pozostaje jedynie ORP „Orzeł, jednostka typu Kilo rosyjskiej produkcji.

Jak ustalił „Radar”, wysłużone okręty ORP „Kondor”, ORP „Bielik” i ORP „Sęp”, zostały ujęte w tegorocznych planach wyprzedaży AMW jako mienie koncesjonowane kategorii V. To wskazuje  na wysoki stopień zużycia.

„Kondor” wychodzi pierwszy

Małgorzata Weber, rzecznik AMW, potwierdza, że wytyczne dotyczące wyprzedaży okrętów pozostają aktualne, choć agencja formalnie nie otrzymała jeszcze żadnego z nich.

Wszystkie wycofywane ze służby jednostki mają trafić do AMW do listopada. Jest jednak duża szansa, że pierwszy z okrętów  – ORP „Kondor” – będzie do dyspozycji agencji już wiosną. Przed przekazaniem jednostki wyspecjalizowane firmy zdemontują chronione tajemnicą wyposażenie i uzbrojenie.

Czytaj także: Szwedzi nie zbudują pomostu do podwodnej „Orki”

Rzeczniczka AMW twierdzi, że nie czekając na formalne decyzje Marynarki Wojennej, eksperci agencji już badają rynek i wydaje się, że bezprecedensowa, okrętowa oferta Polski może spotkać się z zainteresowaniem.

W ślad za schodzącymi ze służby okrętami typu 207, Marynarkę opuści też sędziwy trałowiec bazowy typ 206FM.

Wysłużone tanki, a do tego pływający transporter

Na czele imponującej listy, 30-40 tys. sztuk wyprzedawanego w tym roku zbędnego armii uzbrojeni, – jest co najmniej 10 wysłużonych czołgów T-72 wycofanych z jednostek pancernych.

T-72. Fot./AMW
T-72. Fot./AMW

W bogatym zestawie pojazdów, przede wszystkim rosyjskiej konstrukcji, są imponujące rozmiarami  gąsienicowe  pływające transportery MTLB. Na sprzedaż idą również opancerzone rozpoznawczo-patrolowe wozy BRDM 2. Ofertę uzupełniają ciężarówki ZIŁ 131, URAŁ 375, KRAZ 255B, czy czeskie Tatry 815, czy opancerzone transportery SKOT. Do oferty trafią w tym roku również powszechne kiedyś w armiach Układu Warszawskiego wojskowe terenówki UAZ 469-b.

Pistolety, kałasze i miliony sztuk amunicji

W tym roku AMW znów będzie szukać nabywców dla tysięcy sztuk różnych typów broni strzeleckiej. Najwięcej w ofercie będzie pistoletów maszynowych kal. 9 mm RAK, wz 63. To charakterystyczna, skonstruowana w latach 60 tych przez Piotra Wilniewczyca (współtwórcę przedwojennego visa),  samopowtarzalna broń stanowiąca kiedyś wyposażenie załóg wojskowych wozów bojowych i grup specjalnych milicji. Agencja ma na zbyciu 15 tys. tych szybkostrzelnych, ale kłopotliwych w obsłudze pistoletów.

Czytaj także: Perły demobilu idą do cywila

W tym roku oferta strzelecka jest wyjątkowo bogata. Pod młotek pójdą 7,62 mm karabinki z rodziny Kałasznikowa. Na sprzedaż trafią wyciągnięte z magazynowych zakamarków starsze pistolety maszynowe wz.43. Nabywców szuka także wycofana z użycia krótka broń kadry wojskowej i funkcjonariuszy. Mowa o 9 mm pistoletach P-64 i P-83.

Fot./AMW
Pm wz. 43. Fot./AMW
Pm wz. 43. Fot./AMW

W ofercie AMW nie zabraknie w tym roku amunicji. Na sprzedaż jest co najmniej 3,5 mln nabojów kal 5,56, 1 mln sztuk amunicji kal. 7,62, a do tego setki tysięcy amunicji większych kalibrów. Od 12,7 po 23 mm.

Siłę ognia w ofercie Agencji pewnością da się też wzmocnić przy pomocy granatników  przeciwpancernych RPG-76. Do sprzedania jest 92 tys. zestawów tej przenośnej broni.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Znaki zapytania w planie modernizacji

Kupimy samoloty wielozadaniowe i być może pozyskamy okręt podwodny. Co jeszcze wiemy po ogłoszeniu ...

Co dalej z ćwiczeniem Kraj?

Przesuwa się w czasie organizacja najważniejszej gry obronnej w której mogą uczestniczyć prezydent, rząd ...

Trwają próby amerykańskich pocisków hipersonicznych

Lockheed Martin wraz z partnerami z Northrop Grumman przeprowadził naziemną próbę pierwszego stopnia hipersonicznego ...