Rosyjskie okręty atomowe w Sudanie

Sudan. Fot./Adobestock
Sudan. Fot./Adobestock
Fot./Adobestock

Rząd w Moskwie zatwierdził projekt porozumienia z Chartumem o budowie bazy morskiej, do której będą mogły zawijać okręty „z instalacjami jądrowymi”.

Według nieoficjalnych informacji rosyjska baza będzie zlokalizowana w drugim co wielkości mieście Sudanu – Port Sudanie.

Dokument jest na razie jedynie projektem, ale ministerstwo obrony twierdzi, że wstępne rozmowy w tej sprawie już się odbyły. Podano także, że Sudan wyraził zgodę na budowę.

Czytaj także: Rosyjska ekspansja w Afryce

Według przedstawionego planu „punkt materialno-technicznego zabezpieczenia” powstanie za rosyjskie pieniądze. Sudańczycy przekażą za darmo tereny pod budowę. Po zakończeniu budowy w „punkcie” będą mogły jednorazowo przebywać cztery rosyjskie okręty w tym jednostki „z instalacjami atomowymi”.

Do siedmiu rosyjskich okrętów w Sudanie

Zgodnie z wcześniejszym „porozumieniem o uproszczonym trybie zawijania okrętów wojennych do portów obu krajów” (opublikowanym w Rosji na początku 2019 r.) jednorazowo w portach sudańskich (praktycznie w Port Sudanie, innych odpowiednich kraj nie posiada) może przebywać do siedmiu rosyjskich okrętów. Możliwe, że cztery będą mogły przebywać w bazie, a dodatkowe trzy – przy sudańskich nabrzeżach. Wszystkie będą miały „immunitet od kontroli, rewizji i zatrzymania”.

Rosja będzie też prowadziła za darmo „prace poszukiwawczo-ratunkowe” oraz „działania przeciwdywersyjne”. Wszystko na prośbę Sudanu.

Czytaj także: Rosjanie potwierdzili seryjną produkcję czołgów T-14 Armata

Obecny projekt przewiduje, że Rosja będzie mogła bez cła przewieźć dowolną ilość materiałów i uzbrojenia potrzebnych przyszłej bazie. Może też w tym celu wykonać dowolną ilość lotów z Rosji. Z kolei Sudan może otrzymać za darmo „broń oraz technikę wojskową i specjalną” konieczną do zapewnienia bazie ochrony powietrznej. Ale w dokumencie zastrzeżono, że to rosyjska strona odpowiada za taką ochronę. To oznacza rozmieszczenie własnej broni przeciwlotniczej w jej obrębie. Granic bazy z zewnątrz mają strzec sudańscy żołnierze. Rosjanie zachowali sobie jednak prawo do „czasowego” rozmieszczania własnych posterunków poza jej obrębem.

W samej bazie będzie stacjonowało do 300 rosyjskich żołnierzy. Umowę podpisano na 25 lat.

Rosyjsko-sudańska współpraca

Obecny projekt opublikowano w trzy tygodnie po usunięciu przez USA Sudanu z listy krajów sponsorujących terroryzm.

Jednak Moskwa już od 2019 r. zawierała z Chartumem porozumienia. Pierwsze, zawarte na siedem lat, dotyczyło współpracy wojskowej. Kolejne to wspomniane już porozumienie „porozumieniem o uproszczonym trybie zawijania okrętów”. Ostatnie dotyczyło otwarcia w Sudanie przedstawicielstwa rosyjskiego ministerstwa obrony.

Pierwsze propozycje otwarcia rosyjskiej bazy floty wojennej nad Morzem Czerwonym złożył jeszcze w 2017 r. prezydentowi Władimirowi Putinowi ówczesny prezydent Sudanu Umar al-Baszir. Putin zaprosił go mimo, że dyktator był poszukiwany międzynarodowym listem gończym za ludobójstwo. W kwietniu 2019 r. odsunął go od władzy wojskowy przewrót i obecnie oczekuje w sudańskim więzieniu na deportację do Hagi. Do czasu jego usunięcia Rosjanie zdążyli nawiązać solidne kontakty wśród sudańskiej generalicji.

Czytaj także: Rosyjskie bombowce strategiczne w RPA

Dotychczas Rosja posiadała bazy wojskowe poza granicami byłego ZSRR w syryjskim porcie Tartus oraz w Wietnamie. Na terenie państw postwieckich rosyjskie bazy rozmieszczone są w gruzińskiej Abchazji i Osetii Południowej, Armenii, Białorusi, Kazachstanie, Kirgizji, Tadżykistanie i w mołdawskim Naddniestrzu.

Według informacji rosyjskiego ministerstw obrony w ciągu ostatnich pięciu lat Rosja podpisała „nowe porozumienia o współpracy wojskowej” z 39 państwami.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Bomby StormBreaker coraz bliżej gotowości operacyjnej

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych wdrożą do służby nowe bomby kierowane typu Raytheon GBU-53/B StormBreaker. ...

Coraz bliżej zamówienia na kolejną partię moździerzy

Inspektorat Uzbrojenia prowadzi intensywne negocjacje w sprawie zakupu kolejnej partii samobieżnych moździerzy 120 mm ...

Nowa ekipa przejęła stery państwowych fabryk broni

Polską Grupa Zbrojeniową pokieruje Andrzej Kensbok. Doświadczenie w pracy menadżerskiej zdobywał m.in. w polskich ...