Historia Na Radarze: 40 lat legendarnego bwp

Bradley przeszedł na przestrzeni czterech dekad kilka modernizacji i zapewne czekają go jeszcze jedna lub dwie. Posłuży bowiem do 2050 r. Fot./st. chor. sztab. Rafał Mniedło/11 LDKPanc.

„40 lat minęło, jak jeden dzień” – mógłby zanucić amerykański bojowy wóz piechoty M2 Bradley za dwa i pół roku.

W październiku 2021 r. minie 40 lat od formalnego wejścia do służby wozu bojowego M2 Bradley.

Bojowy wóz piechoty M2 Bradley wszedł do służby jako jeden z elementów Wielkiej Piątki US Army. Stanął obok czołgu M1, śmigłowców AH64 i UH-60 oraz przeciwlotniczego zestawu rakietowego MIM-104 Patriot. Od momentu wdrożenia do służby, po dziś dzień, pozostaje zasadniczym środkiem transportu i walki piechoty zmechanizowanej amerykańskich wojsk lądowych.

Czytaj także: M1 Abrams – nie taki piękny, jak go malują

Choć wiek daje o sobie znać i możliwości modernizacyjne wiekowego bwp powoli dobiegają końca, to i tak długo pozostanie jeszcze w służbie. W końcu Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych użytkują prawie 2200 M2/M3 i to nie licząc wozów pozostających w rezerwie. Wóz stanowi niewątpliwie jeden z symboli potęgi US Army.

Jako rdzeń tzw. Bradley Family (ang. Rodzina Bradleya) w przyszłości będzie jedną z dwóch zasadniczych gąsienicowych platform używanych w pancernych brygadowych zespołach bojowych.

Krótka historia Bradleya

Historia Bradleya zaczyna się od… gąsienicowego transportera M113. Już w parę lat po jego wejściu do służby, w połowie lat 60., okazało się, że transporter opancerzony uzbrojony tylko w 12,7 mm wkm nie jest najlepszym środkiem transportu piechoty zmechanizowanej na współczesnym polu walki. Stąd też, nieco pogardliwie, zwano go „taksówką”.

Czytaj także: Analiza Radaru: Po sześciu dekadach do lamusa

Dlatego, gdy rządy Niemieckiej Republiki Federalnej i Stanów Zjednoczonych rozpoczęły w 1963 r. wspólny projekt następcy czołgu M60 (program MBT-70/KPz-70), w USA równolegle rozpoczęto prace nad nowym transporterem piechoty, a faktycznie bojowym wozem piechoty.

Program pod nazwą MICV-65 (Mechanized Infantry Combat Vehicle-1965, ang, Wóz Bojowy Piechoty Zmechanizowanej-1965) miał zaowocować powstaniem pływającego pojazdu, możliwego do transportu powietrznego na pokładzie samolotu C-141 Starlifter.

Ofertę złożyły dwie firmy: Pacific Car and Foundry Company. Przedstawiono dwa prototypy. Pierwszy, XM701, oparty na podzespołach nośników dział samobieżnych M109 i M110. Drugi, FMC – XM734, wywodzący się z M113.

Były one identycznie uzbrojone. Oba posiadały 20 mm armatę automatyczną M139 i 7,62 mm km M60.

Do dalszego rozwoju rekomendowano XM701, którego prototyp był gotowy w 1965 r. Problemem była jednak masa. Wóz uznano za „za ciężki” gdyż prototyp z  kadłubem aluminiowym ważył 25 ton. Stalowy prototyp ważył 27 ton. Wóż był też zbyt duży. Jego wymiary wynosiły 6,1×3×2,7 m. Kolejnym problemem był silnik. Pomimo sporej mocy,313 kW/425 KM, nie zapewniał dostatecznej mobilności. Projekt został więc finalnie odrzucony w 1966 r.

Jeszcze w 1965 r. rozpoczęto przygotowanie nowych wymagań dla przyszłego bojowego wozu piechoty US Army. Prace przyspieszyły po wejściu do służby sowieckiego BMP-1 w 1967 r., niesłusznie uznawanego za pierwszy bwp w historii. Pierwszeństwo należy się raczej starszemu o kilka lat niemieckiemu Schützenpanzer Lang HS.30, który wszedł do służby w 1960 r.

Rok później ruszył program MICV-70. Firma FMC zaoferowała w nim XM765. Konkurentem był niemiecki Marder. Obydwa zostały odrzucone m.in. z powodu niedostatecznej mobilności.

Bradley czyli strzał w dzisiątke

Kolejne zapytanie ofertowe US Army rozesłała w 1972 r.

FMC zaoferowała wówczas pojazd XM723. Wóz powstał na bazie podzespołów pływającego transportera LVTP-7, produkowanego dla Marines. Pojazd wyposażony był w jednoosobową wieżę uzbrojoną 20 mm armatą.

Tym razem był to strzał w dziesiątkę. Przy masie 21 ton XM723 był odporny od przodu na ostrzał amunicją przeciwpancerną kalibru 14,5 mm. Wóz był w stanie przewieźć ośmiu piechurów (poza trzema członkami załogi). Siłę ognia zwiększono dodając otwory strzelnicze dla desantu.

W toku rozwoju konstrukcji jednoosobową wieżę zastąpiono dwuosobową. Armatę automatyczną zastąpiła 25 mm armata napędowa Bushmaster. Zredukowano także liczebność przewożonego desantu – z ośmiu do sześciu ludzi. Dodatkowo, opierając się na doświadczeniach z użycia przeciwpancernych pocisków kierowanych w wojnie Jom Kippur, wóz dozbrojono w dwie wyrzutnie ppk TOW.

Czytaj także: Amerykańskie pancerze aktywne

W 1977 r. XM723 przechrzczono na XM2/ XM3 – wersja rozpoznawcza. Wóz skierowano do produkcji seryjnej 1 lutego 1980 r. jako M2/M3.

Półtora roku później, podczas formalnego wdrażania do służby, pojazd otrzymał nazwę Bradley, na cześć zmarłego w tym czasie gen. Omara Bradleya, bohatera II wojny światowej.

Perypetie związane z opracowaniem M2 były tak zawiłe, że przeniesiono je na duży ekran. Wóz Bradley jest głównym bohaterem w przerysowanym filmie satyrycznym „Wojny w Pentagonie” (The Pentagon Wars, reż. Richard Benjamin, 1998).

Od wejścia do produkcji zakłady FMC (dziś część koncernu BAE Systems) wyprodukowały prawie 7 tysięcy Bradleyów w kilku wersjach.

Różne wersje M2 Bradley

Od wejścia do służby w 1981 r. systematycznie pojawiały się ulepszone wersje. Kolejno były to:

  • M2A1 wyposażona m.in. w ppk TOW 2, system obrony przed skutkami działania broni masowego rażenia. Desant wzrósł do siedmiu żołnierzy.
  • M2A2 wyposażona w mocniejszy silnik z nową przekładnią, wzmocniony pancerz. Desant sześciu żołnierzy.
  • M2A2 ODS. Wersja posiadała m.in. zmodyfikowany system kierowania ogniem. Zmieniono także system łączności. Desant mógł liczyć siedmiu żołnierzy.
  • M2A3 posiadająca wzmocniony pancerz i bogatsze wyposażenie elektroniczne, w tym SKO.

Niebawem do służby wejdzietakże wersja M2A4. 14 czerwca ub.r. Pentagon podpisał z BAE Systems umowę na modernizację do tego standardu do 473 starszych wozów. Modernizacja obejmuje m.in. wymianę układu jezdnego na lżejszy, montaż mocniejszego silnika z nową skrzynią biegów oraz modyfikację systemu zasilania w energię elektryczną.

Poza głównymi modyfikacjami zdarzały się też pomniejsze, choć również ważne – niedługo Bradleye zaczną otrzymywać aktywne systemy ochrony pojazdu Iron Fist, które wyraźnie zwiększą ich przeżywalność na polu walki.

 

 

 

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Hiszpania dołączyła do programu myśliwca przyszłości

Hiszpania dołączyła do, dotychczas niemiecko-francuskiego, projektu budowy wielozadaniowego samolotu bojowego nowej generacji FCAS (Future ...

Niemcy i Embraer zbudują fregaty dla Brazylii

Konsorcjum złożone z thyssenkrupp Marine Systems i Embraera podpisało umowę na dostawę czterech fregat ...

Sekretne laboratorium zbrojeniowe Ameryki uchyla drzwi

Tajny ośrodek badawczy Skunk Works z Palmdale, dziś w strukturach Lockheed Martin, zaczynał działalność ...