Premier potwierdził, że artyleryjska broń jest przedmiotem eksportu do zaatakowanej przez Putina Ukrainy.

- Teraz właśnie podpisujemy jeden z największych, jeśli nie największy, zbrojeniowy kontrakt eksportowy ostatniego trzydziestolecia – mówił w HSW premier wyjaśniając, że umowa dotyczy sprzedaży broni Ukrainie. Dodał, że polska broń będzie "bardzo ważna" zwłaszcza na wschodzie Ukrainy, gdzie teraz dochodzi do najpoważniejszych starć z moskiewskimi najeźdźcami. Premier Morawiecki, cytowany przez PAP przekazał, że środki na tę inwestycję Ukraina częściowo otrzymuje z UE, a częściowo płaci ze swojego budżetu.

Czytaj więcej

Ukraina zamawia superdziała Krab ze Stalowej Woli

- Polska dostaje te pieniądze, żeby tutaj wzbogacać nasz potencjał produkcyjny – dodał premier zwracając się do załogi podkarpackiej artyleryjskiej zbrojowni. Szef rządu podczas konferencji prasowej nazwał Hutę Stalowa Wola "jedną z pereł w koronie przemysłu zbrojeniowego", choć - jak zaznaczył - jest tu jeszcze "bardzo dużo do zrobienia".

Wizyta w HSW i Stalowej Woli wpisuje się w plan przedwyborczych spotkań w terenie polityków koalicji z obywatelami, a w nieodległej przyszłości wyborcami - zapowiedziany w ostatnich dniach przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Podczas wizyty w ważnym mieście Podkarpacia przedstawiciele rządu podkreślali, że bezpieczeństwo kraju jest „najwyższym priorytetem rządu".

Polityka HSW

Mateusz Morawiecki przekonywał, że rząd wprowadza obecnie program wielomiliardowych inwestycji w nowoczesne uzbrojenie. Podkreślał, że obecnie polska broń jest wysoko ceniona.

- A jeszcze nie tak dawno temu wielu "mędrców" mówiło: "po co nam te czołgi, one nie są niezbędne" – mówił premier.

Premier: bezpieczeństwo najwyższym priorytetem rządu

 - Najlepsza broń, którą chcemy, żeby polska armia miała, to broń nowoczesna, skuteczna i polska - podkreślał Morawiecki.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Premier wskazał, że dla poprawy bezpieczeństwa Polski, rząd zdecydował się wcześniej na budowę zapory na granicy z Białorusią "po to, żeby nie być przedmiotem ataku i prowokacji ze strony Łukaszenki, dlatego właśnie przyjęliśmy ustawę o obronie ojczyzny".

- Grot, Piorun, Krab - to są te rodzaje broni, o które dzisiaj jesteśmy nagabywani, proszeni o ich sprzedaż i robimy to, bo wiemy, że na współczesnym polu walki ona jest niezbędna - mówił premier.

Armatohaubica Krab

Armatohaubica Krab

Michał Walczak

Morawiecki stwierdził, że jest dumny z tego, że polski przemysł zbrojeniowy "dokłada swoją nie cegiełkę, a wielką cegłę" do programu modernizacji polskiej armii. - I aby armia była rzeczywiście zmodernizowana, musi się opierać o wiele rodzajów broni, także o swój własny przemysł, własną myśl techniczną, tak jak to u nas właśnie się dzieje – przekonywał Morawiecki.

Premier dziękował tym, którzy "pomogli, aby polski przemysł zbrojeniowy przetrwał chude lata, lata zapaści, kiedy zwalniano tylko pracowników z pracy". Nie wspomniał przy tym, że program odbudowy potencjału HSW inicjował w swoim czasie - za pomocą specjalnego programu wsparcia - rząd PO PSL kierowany przez Donalda Tuska.

- Budujemy silną armię, opartą o naszą myśl, a także o zakupy za granicą u naszych sojuszników, po to byśmy mieli tak silną armię, aby ona nigdy nie musiała być użyta, by pełniła swoją rolę odstraszającą w wystarczająco wysokim stopniu, by nigdy nie musiała być użyta – oświadczył w HSW Morawiecki.

Artyleryjski kontrakt

Przypomnijmy, że według wciąż nieoficjalnych informacji Polska dostarczy Ukrainie 3 dywizjony armatohaubic Krab, produkowanych w HSW. Dalekosiężna broń - warta ok. 3 mld zł - będzie eksportowana w oparciu o międzyrządową umowę.

Zamówiona przez Kijów broń – ok. 56 „luf" - miałaby być dostarczona obrońcom Ukrainy w ciągu kilkunastu najbliższych miesięcy. Ponieważ do produkcji samobieżnych haubic potrzebne są komponenty sprowadzane z zagranicy przed podpisaniem umowy trzeba było uzyskać zgody na eksport licencyjnych systemów od poddostawców podwozi i układu napędowego z Korei Południowej, a także z Niemiec.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Polska dostarczyła Ukrainie armatohaubice Krab

Zakupione przez Kijów armatohaubice będą kolejnymi Krabami, które trafią za naszą wschodnią granicę. Trzeba przypomnieć, że już w zeszłym miesiącu Polska przekazała ukraińskiej armii w ramach militarnej pomocy 18 Krabów. Wyszkoliliśmy także ok. 100 ukraińskich artylerzystów.

155-milimetrowa samobieżna haubica Krab to obecnie najpotężniejsze działo, jakim dysponują polscy artylerzyści. Ważąca ponad pięćdziesiąt ton broń jest w stanie wystrzelić na odległość około 40 kilometrów do 6 pocisków na minutę. Załoga działa liczy 5 osób. Obecnie Kraby przejmują rolę podstawowych środków ogniowych dywizjonu artylerii - pododdziału przeznaczonego do realizacji zadań wsparcia ogniowego w wojskach lądowych RP.