Spółka Kongsberg Aviation Maintenance Services (KAMS) otrzymała certyfikat koncernu Lockheed Martin. Certyfikat pozwala na realizację prac obsługowo-naprawczych samolotów rodziny F-16 dla wszystkich ich użytkowników.
Czytaj także: Seahawk dozbrojony w pociski Kongsberga
Certyfikat przyznano 14 października. KAMS będzie pierwszą tego typu placówką w Europie. Swe zadania będzie realizować w ścisłej współpracy z koncernem Lockheed Martin i przy jego oraz jego partnerów pomocy technicznej. Głównym miejscem prac będą zakłady znajdujące się na terenie bazy lotniczej Kjeller. Dodatkowo planowane jest przygotowanie mobilnych zespołów, dzięki którym usługi naprawczo-serwisowe będą mogły być wykonywane w dowolnym punkcie świata.
Certyfikat i działanie w ścisłej współpracy z producentem samolotów pozwoli na dalsze zagospodarowanie doświadczonego personelu, który wkrótce zakończy proces obsług norweskich F-16AM/BM ze względu na proces ich zastępowania przez F-35A.
Czytaj także: Rośnie popyt na najnowsze F-16
Dziś wielozadaniowe samoloty bojowe rodziny Lockheed Martin F-16 są eksploatowane w 25 państwach świata w liczbie ponad 3000. W Europie można obserwować dwa trendy z nimi związane. Państwa tzw. Starego NATO z Europy Zachodniej (Norwegia, Holandia, Belgia, Dania) będą swoje F-16AM/BM stopniowo wycofywać z eksploatacji. Zastąpią je F-35A Lightning II.
W centralnej części kontynentu stają się z kolei coraz popularniejsze i jeszcze przez wiele lat będą ważnym orężem sił powietrznych. Mowa o takich krajach jak Polska, Słowacja, Bułgaria, Rumunia i być może Chorwacja. Również wykorzystująca je Grecja przeprowadzi z kolei modernizację części swych maszyn do standardu F-16 Viper, niezależnie od zamiaru zakupu F-35A. Dodatkowo nie można zapominać o US Air Force, która jeszcze przez kilkanaście lat nie pozbędzie się swoich F-16C/D, które dziś stacjonują także w Europie.
Czytaj także: Tajwan potwierdza zakup nowych F-16