Embargo na import broni indyjskim sposobem na rozwój

Indie zamierzają wprowadzić embargo na import wielu rodzajów uzbrojenia i amunicji ‒ broń importowana ma być zastąpiona przez wyprodukowaną w kraj. Na zdjęciu czołg Arjun. Fot./Ministerstwo Obrony Indii.

Minister obrony Indii Rajnath Singh ogłosił zarys planu, który ma doprowadzić do większej samodzielności Indii w zakresie produkcji uzbrojenia.

W ramach narodowego planu Atma Nirbhar Bharat indyjski rząd ogłosił m.in. embargo na 101 rodzajów broni i amunicji. Embargo ma obowiązywać przez pięć najbliższych lat, od grudnia 2020 r. począwszy.

Zakaz importu ma dotyczyć niektórych typów amunicji, systemów artyleryjskich, broni strzeleckiej, pojazdów opancerzonych, kołowych i gąsienicowych wozów bojowych, konwencjonalnych okrętów podwodnych, dużych okrętów wojennych, satelitów wojskowych, samolotów transportowych, lekkich śmigłowców bojowych, sonarów, radarów czy pocisków manewrujących.

Czytaj także: Indie chcą budować czołg lekki

Daty wprowadzenia embarga różnią się w zależności od kategorii uzbrojenia. Np. dla lekkich samolotów bojowych będzie ono obowiązywać od grudnia br. Dla amunicji artyleryjskiej od grudnia 2022 r. Dla pocisków manewrujących od grudnia 2025 r. Lista rodzajów uzbrojenia czy amunicji zgłaszanych do objęcia zakazem importu będzie weryfikowana co roku.

Równocześnie minister Singh ogłosił utworzenie specjalnego funduszu, z którego będzie kupowane uzbrojenie pochodzące z indyjskich fabryk i stoczni. W ciągu sześciu-siedmiu najbliższych lat ma on sięgnąć 4 bilionów rupii (ok. 200 mld zł). Z tej kwoty czego 1,3 biliona zostanie przeznaczonych na sprzęt dla wojsk lądowych. 1,4 biliona na sprzęt dla marynarki wojennej. 1,3 biliona trafi na realizację potrzeb innych rodzajów sił zbrojnych, głównie sił powietrznych.

DRDO proponuje Ministerstwu Obrony Indii opracowanie czołgu lekkiego na bazie podwozia licencyjnej 155 mm armatohaubicy samobieżnej K9 Vajra-T. Na zdjęciu działa tego typu w hali montażu końcowego. Fot./Larsen&Toubro Limited.

Plan wsparcia lokalnych producentów uzbrojenia ma pomóc w ratowaniu gospodarki dotkniętej kryzysem wywołanym przez pandemię COVID-19. Obecnie import uzbrojenia pokrywa około 60-65 proc. rocznego zapotrzebowania Sił Zbrojnych Indii (wg wartości zakupów).

Czytaj także: Indie rozpoczynają odbiory kolejnych samolotów patrolowych P-8I Neptune

Warto dodać, że nie jest to pierwszy indyjski plan tego rodzaju. Pierwsze powstawały jeszcze w latach 60. Dotychczas żaden nie przyniósł całkowicie pozytywnych efektów. Ponadto wiele rodzajów uzbrojenia opracowanych lokalnie musiało być szybko zastępowanych lub uzupełnianych przez produkty importowane bądź licencyjne. Przykładem może być nieudany projekt czołu Arjun. Źle zaprojektowany, wykorzystujący kłopotliwe i często przestarzałe podzespoły wóz najprawdopodobniej nigdy nie będzie podstawowym czołgiem indyjskich wojsk lądowych. Jego zakupy ograniczono na rzecz pozyskiwania kolejnych licencyjnych T-90.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Reapery dla Hiszpanii

Hiszpania dostanie bezzałogowe bojowe aparaty latające MQ-9 Reaper. Departament Obrony Stanów Zjednoczonych oraz General ...

USS Billings w służbie

W Key West na Florydzie odbyła się uroczystość wcielenia do służby w US Navy ...

Pierwsza misja A400M Atlas w roli powietrznego tankowca

Do Jordanii przebazowano średni samolot transportowy A400M Atlas należący do Luftwaffe. Jego głównym zadaniem ...