Przyspiesza program śmigłowców ratownictwa bojowego

Wizja artystyczna nowego śmigłowca ratownictwa bojowego HH-60W opracowanego na zamówienie Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Rys./Lockheed Martin.

Firma Sikorsky ogłosiła przyspieszenie programu budowy nowych śmigłowców ratownictwa bojowego dla Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych (USAF).

Program CRH (Combat Rescue Helicopter) jest obecnie w fazie opracowania i rozwoju konstrukcji EMD (Engineering and Manufacturing Development). Na tym etapie producent zobowiązał się do budowy czterech funkcjonalnych prototypów śmigłowca oznaczonego jako HH-60W Pave Hawk II.

Czytaj także: Wystartowały testy opcjonalnie-załogowego Black Hawka

Zgodnie z założeniami programu prototyp EMD-1 miał zostać ukończony w październiku 2018 r., a miesiąc później EMD-2. Oblot śmigłowca, a dokładnie prototypu EMD-2, zaplanowano na luty 2019 r. Jednakże napotkane w ubiegłym roku problemy technologiczne sprawiły, że pierwszy lot przesunięto z października 2018 r. na luty 2019 r. Ostatecznie jednak został on przeprowadzony dopiero 17 maja 2019 r.

Na ratunek US Air Force

USAF planują zakup 113 egzemplarzy HH-60W w ramach wartego 7,1 mld USD programu CRH. Zastąpią one wykorzystywane obecnie do misji ratownictwa bojowego śmigłowce HH-60G Pave Hawk.

W roku budżetowym 2019 USAF zakupiły 10 śmigłowców. Na rok 2020 zaplanowały zakup 12 egzemplarzy oraz 16 na 2021 r. Wśród pierwszych dziewięciu egzemplarzy mają znaleźć się cztery prototypy (EMD 1-4) oraz pięć maszyn testowych tzw. fazy demonstracji i rozwoju systemu (SDD). HH-60W konstrukcyjnie opiera się na produkcyjnym modelu UH-60M Black Hawk.

Czytaj także: Policja odebrała trzeciego Black Hawka

Według specyfikacji programu CRH, śmigłowiec musi mieć bojowy promień działania minimum 360 km bez pobierania dodatkowego paliwa w powietrzu. Musi także charakteryzować się odpornością na ostrzał z broni małokalibrowej i wytrzymałością konstrukcyjną taką samą lub lepszą od modelu HH-60G. Z tego względu HH-60W otrzymał opancerzenie kokpitu i przedziału transportowego, samouszczelniające się zbiorniki paliwa – odporne na uderzenie o ziemię oraz ostrzał z broni małokalibrowej i odporne na uderzenie o ziemię fotele dla załogi i pasażerów.  Śmigłowiec wyposażono w umieszczony w tylnej części kadłuba zbiornik paliwa o pojemności 2500 l.

Nowością jest zastosowanie „dedykowanego” dla HH-60W cyfrowego systemu ostrzegania przed zagrożeniami typu AN/APR-52. Jest to zintegrowany system ostrzegający przed opromieniowaniem radiolokacyjnym i laserowym.

Uzbrojenie defensywne śmigłowca ma stanowić para zamontowanych po bokach kadłuba (na specjalnych piwotach) ciężkich karabinów maszynowych typu GAU-21 kal. 12,7 mm. Mogą one być „zblokowane” do prowadzenia ostrzału na wprost lub wykorzystywane przez strzelców pokładowych do prowadzenia ognia na boki. Na piwotach można będzie też montować zamiennie karabiny maszynowe typu GAU-2/GAU-17 Minigun kal. 7,62 mm.

Pierwsze testy HH-60W

Testy poszczególnych komponentów i systemów śmigłowca HH-60W rozpoczęto w październiku 2017 r. i kontynuowano przez większą część ubiegłego roku. Wykazały one wiele niedociągnięć i problemów jakościowych.

Czytaj także: Mieleckie Black Hawki uzbroją komandosów

Zbiorniki paliwa miały zbyt dużą masę w stosunku do specyfikacji, a także nie spełniły norm w zakresie samouszczelniania oraz odporności na skrajnie wysokie i niskie temperatury. Opancerzenie kokpitu oraz kabiny transportowej nie przeszło pozytywnie dwóch testów. Podobnie było z fotelami załogi i pasażerów oraz wyciągarką pokładową. Testy mocowania uzbrojenia wykazały niedostateczne tłumienie drgań podczas lotu. Problemy napotkano również podczas testów oprogramowania systemu AN/APR-52. Wszystkie te komponenty musiały zostać przeprojektowane lub wymagały wprowadzenia przez producenta poprawek. Była to główna przyczyna ponad półrocznego opóźnienia oblotu HH-60W.

Oblot śmigłowca odbył się pomyślnie. Podczas ponad godzinnego lotu HH-60W wykonał serię podstawowych manewrów w zawisie oraz przy prędkościach od 10 do 185 km/h. Drugi egzemplarz testowy oblatano 23 maja. Oblot kolejnych dwóch zaplanowano na sierpień. Oblot obydwu egzemplarzy i rozpoczęcie testów w locie oznacza przyspieszenie programu CRH.

Czytaj także: Rośnie zainteresowanie King Stallion

Sikorsky ogłosił, że rozwiązał wszystkie kwestie wymagające poprawek, z wyjątkiem mocowania uzbrojenia. Deklaruje również zintensyfikowanie testów, po to aby nadrobić zaistniałe opóźnienie.

Wysiłki firmy zostały ostatnio publicznie pochwalone przez podsekretarza sił powietrznych ds. zakupów Willa Ropera. Siły powietrzne wymagają wylatania w sumie 50 godzin przez egzemplarze testowe zanim program będzie mógł wejść w tzw. fazę kluczową C oznaczającą rozpoczęcie produkcji małoseryjnej śmigłowca. USAF planują na wrzesień przyznanie dwóch kontraktów o szacowanej wartości 564 mln USD na rozpoczęcie produkcji dwóch pierwszych transz małoseryjnych śmigłowca.

 

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Patrioty bez osłony nie przetrwają. Ochroni je rakietowa Narew?

Warte dziesiątki miliardów złotych zestawy Patriotów - wyrzutnie, radary, stanowiska dowodzenia tarczy powietrznej Wisła, ...

Mi-24 pozostaną w służbie. Pytanie tylko, do kiedy?

PZL-Świdnik przeprowadzi próby zmęczeniowe śmigłowców bojowych Mi-24. Cal jest jeden. Zbadanie możliwości dalszego wydłużenia ...

Dwunasty okręt typu Freedom dla US Navy

W stoczni Marinette Marine odbyła się uroczystość chrztu okrętu wielozadaniowego USS Cooperstown (LCS 23). ...