14 lipca 2026 r. Agencja Uzbrojenia poinformowała o pierwszej dostawie nowych gąsienicowych mostów towarzyszących M1110 JAB. Jak potwierdziła Agencja Uzbrojenia (AU), w gdańskim porcie kontenerowym zameldowało się pierwsze osiem sztuk. Dowiedzieliśmy się także, że do końca tego roku przypłynąć powinno jeszcze kolejne kilkanaście sztuk.

Choć AU nie zdradza dokładnych terminów i liczb, to można podejrzewać, że planowana jest dostawa kolejnych 17 mostów towarzyszących M1110 JAB. Pojazdy zamówiliśmy razem z czołgami Abrams. 5 kwietnia 2022 r. Polska podpisała umowę na dostawy 250 czołgów M1A2 SEPv3 wraz z 17 mostami czołgowymi M1110 JAB. 4 stycznia 2023 r. zamówienie rozszerzono o 116 czołgów M1A1 FEP, 8 mostów towarzyszących M1110 JAB, 12 wozów zabezpieczenia technicznego M88A2 HERCULES oraz 6 wozów dowodzenia M577. 31 lipca 2025 r. zamówione zostało także 25 czołgów saperskich M1150 ABV. Dodatkowo w listopadzie 2025 r. podpisano umowę na kolejne 11 M88A2 Hercules. Łącznie za sprzęt zapłacimy ponad 6 mld dol.

Pierwsza dostawa objęła 8 mostów towarzyszących M1110 JAB.

Pierwsza dostawa objęła 8 mostów towarzyszących M1110 JAB.

Foto: Agencja Uzbrojenia

Dotychczas dostarczono 116 czołgów M1A1 FEP, 182 z 250 czołgów M1A2 SEPv3, 33 z 49 zamówionych M88A2 HERCULES oraz 8 z 25 mostów towarzyszących M1110 JAB. Dostawy M1150 ABV jeszcze się nie rozpoczęły (mają trafić do Polski do 2029 r.), a o dostawach pozostałych (wozy dowodzenia i mobilne warsztaty polowe) nie informowano.

Wojska inżynieryjne w Wojsku Polskim rosną w siłę

W ramach 18. Dywizji Zmechanizowanej ma funkcjonować sześć batalionów czołgów Abrams – trzy w 1. Warszawskiej Brygadzie Pancernej w Wesołej, dwa w 19. Lubelskiej Brygadzie Zmechanizowanej (batalion czołgów w Żurawicy oraz Lublinie), a także w 18. Brygadzie Zmotoryzowanej (batalion w Wólce Gościeradowskiej). Każdy batalion ma dysponować 58 wozami, co daje zapas 18 maszyn. Trafią one zapewne do Akademii Abrams w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych, gdzie będą szkolić się nasi czołgiści.

Sześć zamówionych wozów dowodzenia M577 trafi zapewne po jednej sztuce do każdego batalionu. Na jeden batalion czołgów przypadać będą także po cztery: czołgi saperskie M1150 ABV oraz mosty towarzyszące M1110 JAB, a także osiem wozów zabezpieczenia technicznego M88A2 HERCULES. Pozostały jeden M1150, M1110 JAB oraz M88A2 HERCULES trafią zapewne do Akademii Abrams, gdzie posłużą do szkolenia żołnierzy.

Czytaj więcej

Modernizacja polskich Abramsów nie jest ani zatwierdzona, ani pewna

Dotychczas zamówiliśmy łącznie 360 czołgów K2, które pozwolą na sformowanie sześciu batalionów czołgów (zostanie 12 wozów do szkolenia w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych). W ramach drugiej umowy na dostawy czołgów K2 przewidziano także pozyskanie 81 wozów specjalistycznych na bazie czołgu K2. Chodzi o 25 wozów inżynieryjnych (czyli czołgów saperskich), 25 mostów towarzyszących (odpowiednik M1110 JAB) oraz 31 wozów zabezpieczenia technicznego ARV (odpowiednik M88A2 Hercules). Co jednak warto podkreślić, wszystko wskazuje na to, że to nie koniec zamówień. Jak informował serwis Defence24, planowana jest trzecia umowa na czołgi K2. Tym razem chodzi o dostawy 210 czołgów K2PL, czyli sprzętu dla ponad 3 batalionów czołgów. Wraz z nimi miałoby powstać 35 czołgów specjalistycznych. Ostateczna liczba zamówionych wozów zapewne będzie klarować się jeszcze przez wiele lat.

Przybywa mostów w Wojsku Polskim

Ten rok upływa w wojskach inżynieryjnych pod znakiem mostów. W lipcu miała miejsce pierwsza dostawa mostów towarzyszących na podwoziu gąsienicowym M1110 JAB. Dotychczas w Wojsku Polskim opieraliśmy się na starszych konstrukcjach. Chodzi o mosty towarzyszące BLG-67 na podwoziu T-55, niemieckie mosty Biber na podwoziu Leopard 1 (dostarczone wraz z Leopardami 2A4 w 2002 r. w liczbie 6 sztuk) oraz mosty szturmowe MS-20 Daglezja-G. To opracowane w poprzedniej dekadzie mosty towarzyszące na podwoziu MG-20 (bazującym na T-72). Do dzisiaj powstały jedynie dwa prototypy, a projekt zarzucono.

Most towarzyszący Biber w trakcie ćwiczeń Karakal-21.

Most towarzyszący Biber w trakcie ćwiczeń Karakal-21.

Foto: 11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej

Nie oznacza to jednak, że w ostatnich latach nie zamawialiśmy więcej mostów towarzyszących. Zastosowane w Daglezji-G (od słowa gąsienicowe) przęsło PM-20 (o długości 23 metrów) stosowane jest w MS-20 Daglezja-S (od słowa samochodowe), czyli kołowym odpowiedniku Daglezji-G. Tutaj nośnikiem przęsła jest pojazd Jelcz C662D.43 6×6. Pierwsze sztuki zamówiono w 2012 roku, a od tamtego czasu dostarczono już 24 sztuki (2 w ramach kontraktu z 2012 r., 10 w ramach umowy z 2015 r. oraz 12 z 43 zamówionych w 2024 r.).

Jeszcze do niedawna w Wojsku Polskim nie mieliśmy zdolności do przerzutu czołgów rodziny M1 Abrams. Dzięki pierwszym 12 mostom MS-20 Daglezja-S możliwy stał się przerzut M1A1 FEP (ok. 61 ton). Nowe MS-20 Daglezja-S (zamówione w 2024 r.) mają przęsło certyfikowane do poziomu MLC 85/133, co pozwala im na przerzut nawet najcięższych M1A2 SEPv3 (ok. 67 ton). Dostarczone M1110 JAB będą więc kolejnymi mostami towarzyszącymi, które będą zdolne do wspierania batalionów czołgów w 18. Dywizji Zmechanizowanej.

To nie koniec dobrych wiadomości. Polska w ostatnich latach zamawiała nie tylko mosty towarzyszące M1110 JAB oraz MS-20 Daglezja-S. W 2022 oraz 2024 r. zamówiliśmy łącznie 9 parków pontonowych PFM. Te zastąpić mają wiekowe parki pontonowe PP-64 Wstęga (których wiek można łatwo ocenić po nazwie). Pierwsze dwa zestawy trafiły już do 4. Pułku Saperów z Dęblina oraz 3. Pułku Saperów z Chełmna. Dęblińscy saperzy mieli już okazję użyć ich w trakcie ćwiczeń Dzielny Dzik 26.

Czytaj więcej

Daglezja-P, czyli nowe parki pontonowe PFM w działaniu. Żołnierze czekali na nowy sprzęt od wielu lat

Ostatnią dobrą wiadomością dla saperów jest planowana dostawa mobilnych mostów składanych MS-40 Daglezja-S. To najdłuższe tego typu mosty w Wojsku Polskim. Mają pozwolić na pokonywanie przeszkód o szerokości nawet 40 metrów. Armia zgłosiła zapotrzebowanie na ten sprzęt już dekadę temu. Wymagało to opracowania przęsła o dwukrotnie większej długości niż PM-20.

Most towarzyszący MS-20 Daglezja-S.

Most towarzyszący MS-20 Daglezja-S.

Foto: 15. Giżycka Brygada Zmechanizowana

Powiększone przęsło PM-40 ma nośność MLC 70/110, która pozwala na przerzut czołgów K2 i Leopard 2. Producent, H. Cegielski-Poznań SA pracuje obecnie nad poprawą do wartości MLC 85/133 (czyli analogicznej do tej w nowych mostach MS-20 Daglezja-S), co pozwoli na przerzut cięższych czołgów M1A2 SEPv3 Abrams.

Początkowo umowa zakładała dostawę do końca 2024 r. Z powodu opóźnień sprzęt trafi do Wojska Polskiego dopiero jesienią tego roku. Pierwszymi szczęśliwcami, którzy otrzymają nowe mosty, są saperzy z 4. Dęblińskiego Pułku Saperów.

Co potrafi M1110 JAB?

M1110 Joint Assault Bridge (JAB) to most szturmowy na zmodyfikowanym podwoziu czołgu M1 Abrams. Wyposażono go w nowoczesne, dwuczęściowe nożycowe przęsło HASB (Heavy Assault Scissor Bridge). W położeniu transportowym (złożonym) ma ono długość około 11 metrów, natomiast po pełnym rozłożeniu osiąga całkowitą długość 18,3 m. Całkowita masa przęsła wynosi około 14 ton. Nośnik napędza potężny silnik turbowałowy o mocy 1500 KM, pozwalający na jazdę z prędkością do 72 km/h.

Kluczowym atutem pojazdu jest ekstremalna nośność określona klasą MLC 115/120. Umożliwia ona bezpieczną przeprawę najcięższych wozów bojowych o masie przekraczającej 100 ton, w tym czołgów M1A2 SEPv3 z dodatkowym opancerzeniem. Przęsło pozwala na bezpieczne pokonywanie przeszkód terenowych, takich jak rowy przeciwczołgowe, wyrwy czy rzeki, o maksymalnej szerokości do 15 metrów (przy zachowaniu niezbędnego zapasu podparcia na obu brzegach). Gwarantuje to pełną interoperacyjność w ramach najcięższych związków pancernych NATO.

Amerykański most towarzyszący M1074 JAB w trakcie ćwiczeń na poligonie National Training Center w Fo

Amerykański most towarzyszący M1074 JAB w trakcie ćwiczeń na poligonie National Training Center w Fort Irwin.

Foto: Sgt. Ryan Gosselin

Rozłożenie mostu nad przeszkodą zajmuje dwuosobowej załodze zaledwie od 3 do 5 minut i odbywa się całkowicie pod osłoną pancerza. Błyskawiczne tempo przygotowania przeprawy minimalizuje ryzyko narażenia żołnierzy na ogień nieprzyjaciela. Pozwala to na zachowanie płynności manewru i wysokiego tempa natarcia ciężkich związków pancernych.