Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kontrakty zbrojeniowe MON podpisze w sobotę 30 maja 2026 r.
- Jaka będzie ich wartość.
- Dlaczego kluczowe umowy na polski sprzęt musiały zostać podpisane w tak krótkim czasie.
- Które polskie firmy zbrojeniowe najbardziej skorzystają najbardziej.
Kończy się maraton podpisywania umów na zakup uzbrojenia, które są finansowane z unijnych pożyczek z SAFE. W czwartek i piątek Agencja Uzbrojenia podpisała umowy na kilkadziesiąt mld zł. Zakontraktowano m.in. setki ciężarówek Jelcz, dwa okręty Hydrograf w stoczni Remontowa Shipbuilding za 1,5 mld zł oraz warte kilkanaście mld zł bezzałogowce obserwacyjne FlyEye, amunicję krążącą Warmate czy zestawy uderzeniowo-rozpoznawcze Gladius w ożarowskiej Grupie WB. Największemu prywatnemu podmiotowi zbrojeniowemu w Polsce te zamówienia wraz z kontraktami eksportowymi m.in. na Ukrainę i do Rumunii pozwolą w najbliższych latach co najmniej dwukrotnie zwiększyć przychody. Nie jest jednak wykluczone, że poszybują one z obecnych ok. 3 mld zł do nawet 10 mld zł rocznie.
Pancerne uderzenie HSW
W sobotę nastąpi zwieńczenie tych trzydniowych zakupów. W Hucie Stalowa Wola zostaną podpisane dwa duże kontrakty. Ministerstwo Obrony Narodowej zamówi prawie 150 bojowych wozów piechoty (BWP) Borsuk oraz 96 dywizjonowych modułów ogniowych Regina, których siłę uderzeniową stanowią armatohaubice Krab. Ich wartość to co najmniej kilkanaście mld zł. Dla HSW to kolejne duże zamówienia – obecnie spółka realizuje już to na 111 Borsuków i na kilkadziesiąt armatohaubic. Co ważne, pozwolą one na produkcję co najmniej pięćdziesięciu BWP rocznie i na podtrzymanie obecnego poziomu produkcji armatohaubic Krab – czyli ok. 40 rocznie. Warto podkreślić, że obecnie w Europie Zachodniej nikt nie produkuje więcej haubic osadzonych na podwoziach gąsienicowych.
Czytaj więcej
Ruszył wielki zbrojeniowy maraton finansowany z unijnych pieniędzy. Polska chce wykorzystać wyjątkową furtkę w programie SAFE, by miliardy trafiły...
Jeśli chodzi o zamówienia na Borsuki, to są one szansą na ustatkowanie produkcji seryjnej i włączenie w nią innych podmiotów Polskiej Grupy Zbrojeniowej m.in. zakładów Cegielskiego w Poznaniu. Taki ruch pozwoliłby znacznie zwiększyć skalę produkcji. Warto przypomnieć, że umowa ramowa przewiduje, że MON kupi od HSW ok. 1,4 tys. Borsuków w różnych wersjach. Po podpisaniu tej umowy zakontraktowanych umowami wykonawczymi będzie mniej niż 300.
Amunicja 155 mm i Rosomaki
Także w sobotę, w Dezamecie w Nowej Dębie, zostanie podpisany kontrakt na kilkaset tys. sztuk amunicji 155 mm. Jego wartość to kilkanaście mld zł. W tym wypadku trzeba przypomnieć, że obecnie spółki PGZ są w stanie wyprodukować zaledwie kilkadziesiąt tys. sztuk rocznie i to mocno opierając się na dostawach komponentów zza granicy. Jednak z Funduszu Inwestycji Kapitałowych Ministerstwa Aktywów Państwowych spółka została dokapitalizowana kwotą 2,4 mld zł. Te środki są przeznaczone na zakup licencji od brytyjskiego potentata BAE Systems oraz budowę nowych zakładów m.in. w Nowej Dębie i w skarżyskim Mesku. Od 2028 r. PGZ ma samodzielnie produkować co najmniej 150 tys. pocisków rocznie, a ten kontrakt zapewnia na to zbyt na co najmniej trzy lata.
Wreszcie zacierać ręce mogą też przedstawiciele Rosomaka w Siemianowicach Śląskich. Tutaj zostaną podpisane kolejne kontrakty na kołowe transportery opancerzone w wersjach medycznych i wozów dowodzenia do DMO Regina. W sumie chodzi o kilkaset pojazdów wartych co najmniej kilka mld zł. Tak dużego kontraktu firma nie podpisała już od lat.
100 mld zł dla polskiej zbrojeniówki
Ten rozpoczęty w czwartek maraton podpisywania zamówień z polskim przemysłem obronnym obejmie ok. 50 umów i aneksów na zakup uzbrojenia. Ich wartość to ok. 100 mld zł. Ten pośpiech spowodowany jest tym, że zgodnie z rozporządzeniem unijnym dotyczącym SAFE, tzw. single procurement jest możliwy tylko do soboty. Wynika to z tego, że jednym z głównych celów Komisji Europejskiej przy tworzeniu tego Instrumentu jest zmniejszenie rozdrobnienia europejskiego przemysłu obronnego i integracja zamówień tak, by sprzęt poszczególnych krajów był w jak największym stopniu zunifikowany.
Czytaj więcej
W KPRM zostały podpisane umowy pożyczkowa i operacyjna na środki z unijnego Instrumentu SAFE. Do 2030 r. możemy pożyczyć z tego źródła do 43,7 mld...
Co ciekawe, tylko Polska postanowiła w ten sposób „obejść” system i skorzystać z tej derogacji, którą zresztą sami podczas naszej prezydencji w UE zaproponowaliśmy. Efektem tego są rekordowe zamówienia dla polskiej zbrojeniówki. To jest impuls, który przełoży się także na zwiększenie zdolności produkcyjnych, ponieważ wszystkie zamówienia muszą być zrealizowane do 2030 r.
W najbliższych miesiącach można się spodziewać podpisywania kolejnych kontraktów finansowanych z pożyczek z SAFE – tym razem już realizowanych przez co najmniej dwa kraje z UE, EOG bądź Ukrainę i Kanadę. W sumie z tego mechanizmu chcemy pożyczyć 43,7 mld euro, czyli ponad 180 mld zł.