Z tego artykułu dowiesz się:

  • Że ruszyło podpisywanie umów na zakup uzbrojenia finansowanych z unijnego Instrumentu pożyczkowego SAFE.
  • Które spółki polskiego przemysłu obronnego są największymi beneficjentami kontraktów.
  • Na czym polega mechanizm, dzięki któremu Polska jako jedyna w UE kieruje środki do krajowych firm.
  • W jaki sposób program SAFE ma otworzyć polskiej zbrojeniówce drogę na rynki zagraniczne.

- To jest ten dzień – kropka nad „i” została postawiona: europejskie pieniądze są zagwarantowane, a Polska jest najbardziej zaawansowana w realizacji swoich projektów – mówił premier Donald Tusk podczas wystąpienia w Dowództwie Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni w Legionowie. Polityk podkreślił, że do soboty zostanie podpisanych co najmniej 40 umów o wartości ok. 100 mld zł. Warto pamiętać, że część z nich to będzie refinansowanie umów podpisanych w ostatnim roku – m.in. na system antydronowy SAN. – Polska staje się liderem bezpieczeństwa w Europie – dodawał polityk.

Skorzysta polska zbrojeniówka

Które firmy skorzystają na tych umowach? Tusk wymienił m.in. Wojskowe Zakłady Elektroniczne w Zielonce (część Polskiej Grupy Zbrojeniowej), gdyński Radmor, APS, Rosomak, Dezamet, Hutę Stalowa Wola, WB Electronics, bydgoską Belmę, Zakłady Mechaniczne Tarnów czy Stocznię Remontową.

– SAFE jest dla nas wszystkich, dla bezpieczeństwa państwa polskiego, dla wzmocnienia naszej granicy – mówił wicepremier minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. – Do 30 maja Polska jako jedyne ze wszystkich państw biorących udział w tym programie zawrze umowy – dodawał polityk i podkreślał pracę żołnierzy i urzędników Agencji Uzbrojenia, która jest odpowiedzialna za podpisywanie tych umów.

To oznacza, że tylko my skorzystamy z furtki, tzw. derogacji w unijnym rozporządzeniu, która pozwala na zakupy samodzielne, czyli tylko przez jedno państwo. W ten sposób możemy większość tych pożyczek skierować tylko do polskiego przemysłu zbrojeniowego.

– Rozporządzenie SAFE zostało przyjęte dokładnie rok temu. Myślę, że niektórych mocno dzisiaj bolą zęby. Kłamstwo ma krótkie nogi. Umowy podpisujemy nie w Berlinie, a pod Warszawą – mówiła z kolei pełnomocnik rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

SAFE szansą na eksport

Polska z unijnego instrumentu SAFE chce pożyczyć 43,7 mld euro, według deklaracji rządzących ponad 80 proc. ma trafić do polskiego przemysłu. Co ważne, ma to także zwiększyć nasze zdolności eksportowe – w ostatnich dniach delegacja MON była w Kanadzie, gdzie Grupa WB ma sprzedawać swoje bezzałogowce. Wiadomo, że w ramach tych pożyczek jej produkty kupią także Rumuni i będzie to jeden z większych kontraktów eksportowych naszej zbrojeniówki w ostatnich latach. 

Po kontraktach zawartych w czwartek, piątek i sobotę tempo podpisywania zwolni i można się spodziewać, że w kolejnych miesiącach będą podpisywane umowy w ramach tzw. common procurement, czyli wspólnie będą kupować co najmniej dwa rządy. M.in. w ten sposób Mesko zakontraktuje zestawy przeciwlotnicze Piorun. Warto pamiętać, że wspólne zakupy to jeden z głównych celów, które Komisja Europejska postawiła przy realizacji tego programu.