Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są źródła finansowania planowanych inwestycji Polskiej Grupy Zbrojeniowej?
- Na jakie obszary planowane są inwestycje w polskim przemyśle zbrojeniowym?
- Jaką rolę odgrywają fundusze unijne w finansowaniu przemysłu obronnego?
- Jakie zmiany zaszły w podejściu banków do finansowania PGZ?
- Jakie czynniki wpływają na realizację planów inwestycyjnych PGZ?
– Rozwój przemysłu obronnego jest w zupełnie innym miejscu, niż był rok temu. Nadrabiamy dekady zaniedbań. Przemysł zbrojeniowy będzie się rozwijał, bo nie ma innego wyjścia – mówił Konrad Gołota, wiceminister w Ministerstwie Aktywów Państwowych, podsumowując rok swojej działalności.
I faktycznie, jeśli spojrzymy na zaangażowanie państwa w rozwój Polskiej Grupy Zbrojeniowej, to dotychczas takiej sytuacji nie było. W ostatnim czasie zawarto umowy na dofinansowanie spółek PGZ kwotą ponad 7 mld zł. W ramach konsorcjum Narew otrzymają one prawie 4 mld zł, na rozbudowę zdolności amunicyjnych kolejne 2,4 mld zł, a do tego dochodzi jeszcze ok. 850 mln zł na rozbudowę Bumaru-Łabędy. Na owoce tych inwestycji przyjdzie nam oczywiście poczekać.
Duże inwestycje w zakłady zbrojeniowe w Bydgoszczy
Jednak te projekty nie wyczerpują zamierzeń państwowej zbrojeniówki. – Plany inwestycyjne PGZ to ok. 15 mld zł – dodawał polityk. Nie zostały one ujawnione, ale wiadomo, że w dużej mierze zależą od najbliższych zamierzeń zakupowych Wojska Polskiego m.in. związanych z unijnym instrumentem pożyczkowym SAFE.
Co wiemy? Jeszcze w tym roku ok. 300 mln zł trafi z Funduszu Inwestycji Kapitałowych do bydgoskiej Belmy. Mocno rozwijać mają się także Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi, które będą inwestowały w zdolności do obsługi silników AGT 1500 wykorzystywanych w amerykańskich czołgach Abrams. Ok. 120 mln zł pożyczy na tę inwestycję Europejski Bank Inwestycyjny, a drugie tyle ma pochodzić z Funduszu Inwestycji Kapitałowych.