Reklama

Czy Polska rozpocznie produkcję ciężkich bojowych wozów piechoty?

Chociaż nadal nie wiemy, czy w ogóle powstanie oraz jak ostatecznie będzie wyglądał, to już wiadomo, gdzie miałby być produkowany. Mowa o polskim Ciężkim Bojowym Wozie Piechoty (CBWP) Ratel, który miałby wspierać w boju polskie Abramsy.

Publikacja: 02.02.2026 10:00

Konstrukcja ciężkiego bojowego wozu piechoty Ratel ma być oparta na konstrukcji lżejszego Borsuka (n

Konstrukcja ciężkiego bojowego wozu piechoty Ratel ma być oparta na konstrukcji lżejszego Borsuka (na zdjęciu)

Foto: PAP

Nowy, opracowany przez polski przemysł zbrojeniowy ciężki bojowy wóz piechoty (CBWP) będzie produkowany w Wielkopolskim Centrum Pancernym (WCP) – powiedział w wywiadzie udzielonym Radiu Poznań prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) Adam Leszkiewicz. Oznaczałoby to tym samym włączenie do programu CBWP m.in. Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych w Poznaniu (WZM). To głównie w oparciu o infrastrukturę tego przedsiębiorstwa powstać ma WCP. Drugim podmiotem tworzącym WCP mają być Zakłady H. Cegielskiego, których włączenie do WZM planowane jest jeszcze w 2026 roku. Co również zapowiedział prezes PGZ w tej samej rozmowie.

Czytaj więcej

Roboty idą w kamasze. Żołnierzy na polu walki zastąpią robopsy czy robokozy

W WCP miałby też być produkowany pierwszy polski bezzałogowy wóz pancerny, przeznaczony zarówno do misji bojowych (wsparcia piechoty), jak i medycznych. Jego opracowanie (tym też miano by się zająć w WCP) ma się jednak dopiero rozpocząć. Zarówno na bardziej szczegółowe informacje o projekcie, jak i na efekty tych prac przyjdzie zatem nam trochę poczekać.

W przeciwieństwie do tego ostatniego prace nad CBWP, który miałby otrzymać nazwę Ratel i trafić do 18. Dywizji Zmechanizowanej (tzw. czarnej dywizji), trwają już od pewnego czasu. Model koncepcyjny tego wozu w skali 1:4 PGZ prezentowała już nawet na zeszłorocznych targach MSPO w Kielcach. Teraz pojawiła się zapowiedź, że na tegorocznych targach (odbędą się tradycyjnie na początku września) będzie można zobaczyć wóz prototypowy. Do obietnic takich należy oczywiście podchodzić ostrożnie, ponieważ podobne pojawiały się także przed rokiem. Wówczas skończyło się na prezentacji wspomnianego modelu.

Czy z połączenia Kraba z Borsukiem urodzi się Ratel?

Sama konstrukcja opracowywana jest w oparciu o doświadczenia zdobyte przy opracowaniu lżejszych, pływających BWP Borsuk. To jednak tylko punkt wyjścia. Ratel ma być lepiej opancerzony, a co za tym idzie cięższy i niepływający. Pojazd ma przy tym bazować na elementach podwozia armatohaubicy Krab.

Reklama
Reklama

Z założeń ujawnionych dotychczas wiadomo, że masa bojowa CBWP ma wynosić ok. 42–48 ton (dla BWP Borsuk jest to 28–30 ton). Pojazd ma być wyposażony w zaawansowane opancerzenie oraz możliwość integracji aktywnych systemów ochrony (APS – Active Protection System, takich jak np. najbardziej obecnie popularny Trophy). Od razu zastrzeżmy jednak, że możliwość integracji nie musi w tym przypadku oznaczać montażu takich systemów. Może sprowadzać się do przygotowania odpowiednich miejsc pod ich montaż w przyszłości.

Pojazd ma mieć trzyosobową załogę i możliwość przewożenia 6–8 żołnierzy desantu. Głównym uzbrojeniem ma być nowoczesna, opracowana przez HSW i WB Electronics krajowa wieża bezzałogowa ZSSW-30, wyposażona w armatę automatyczną 30 mm (z opcją przezbrojenia na 40 mm – co podobno ma być planowane w Ratelu) oraz wyrzutnię przeciwpancernych pocisków kierowanych (PPK) Spike. To taka sama wieża, która trafia obecnie na wyposażenie BWP Borsuk oraz KTO Rosomak.

Czytaj więcej

USA mają pierwszy okręt zdolny do uderzeń hipersonicznych

I to w sumie wszystkie pewne informacje na temat projektu. Resztę można jedynie wnioskować na podstawie zaprezentowanego w Kielcach modelu i pojawiających się nielicznych informacji, które często opierają się bardziej na domysłach niż informacjach źródłowych.

Dlaczego HSW nie może produkować nowych wozów?

Za projekt CBWP odpowiada wchodząca w skład PGZ Huta Stalowa Wola (HSW) z Podkarpacia. Można by się zatem zastanawiać, dlaczego produkcja – jeśli wojsko wozy te w ogóle zamówi – nie będzie prowadzona w HSW, ale trafi do Wielkopolski. Odpowiedź jest w tym przypadku prosta. Stanie się tak dlatego, że HSW i bez Ratela ma w tej chwili co robić. Produkuje już m.in. armatohaubice samobieżne Krab (wkrótce także w wersji Krab II), BWP Borsuk i całą plejadę specjalistycznych wozów wsparcia dla dywizjonów artylerii samobieżnej. Integruje też wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet dla Homarów-K z polskimi podwoziami tych wozów. Już do realizacji tych programów moce produkcyjne Huty Stalowa Wola są ledwo wystarczające, o ile nie za małe. Na to ostatnie zdaje się wskazywać przewidywane, raczej niezbyt wysokie tempo produkcji Borsuków. Mówimy przy tym o maksymalnych zdolnościach, a nie tempie realizacji pierwszej umowy wykonawczej.

Skąd się wzięła nazwa dla projektowanego CBWP?

Planowana dla CBWP nazwa Ratel pochodzi od dość ciekawego ssaka. To niezwykle waleczny ssak z rodziny łasicowatych, słynący z niespotykanej odwagi, grubej skóry i wyróżniającej go w świecie zwierząt inteligencji. Występuje w Afryce i Azji. Waży do 16 kg, a dzięki swojej wytrzymałości (odporność na jad węży i użądlenia) oraz zadziorności nie tylko potrafi upolować sobie na obiad jadowitego węża, ale także przepędzić lwa czy lamparta. Choć jest wszystkożernym drapieżnikiem, często plądruje ule i dlatego nazywany jest też miodożerem. 

Reklama
Reklama

Decyzja o ulokowaniu produkcji przyszłych CBWP w Poznaniu ma też inną zaletę. W ten sposób WCP (i sam Poznań) zajmowałoby się wszystkimi typami wozów pancernych użytkowanych w „czarnej dywizji". To właśnie w Poznaniu znajduje się bowiem centrum obsługi kupionych dla tej dywizji amerykańskich czołgów Abrams (obsługiwane są tam też polskie Leopardy). To zresztą jeden z powodów, dla których Poznań został „wskazany" przez rosyjską propagandę jako potencjalny cel dla rosyjskich Orieszników – systemów rakietowych, o zaletach i słabościach których mówił w rozmowie z Rzeczpospolitą ppłk rez. Maciej Korowaj.

Ile Ratelów może przyjąć „czarna dywizja"?

Zapotrzebowanie na Ratela oceniane było na początku prac nad nim na około 700 wozów. To jednak tylko publicystyczne szacunki. Taka ich liczba nigdy nie została potwierdzona przez MON. Zakładając, że miałby on trafić wyłącznie na wyposażenie 18. Dywizji Zmechanizowanej, by towarzyszyć czołgom Abrams w jej brygadach ogólnowojskowych, liczba ta wydaje się jednak niemal prawdopodobna, jeśli uwzględni się także wozy w wariantach specjalistycznych.

Wchodząca w skład dywizji 1. Brygada Pancerna ma przewidziane w swoim składzie dwa bataliony zmechanizowane. Podobny skład ma 19. Lubuska Brygada Zmechanizowana. Z kolei 21. Brygada Strzelców Podhalańskich ma w składzie trzy takie bataliony (czwarty to lekki batalion górski). Daje to razem siedem batalionów zmechanizowanych. Przy zachowaniu obowiązującej nadal struktury po 58 wozów w batalionie (w czterech kompaniach) oznacza to zapotrzebowanie na co najmniej 406 CBWP Ratel (ale zamówione powinny być też dodatkowe wozy do szkolenia) w czysto bojowej wersji. Do tego należałoby prawdopodobnie uwzględnić także od 100 do 200 wozów w różnych wersjach specjalistycznych. 



Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Modernizacja Sił Zbrojnych
Nowe Groty i karabiny wyborowe dla Wojska Polskiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama