Reklama

USA mają pierwszy okręt zdolny do uderzeń hipersonicznych

Niszczyciel USS Zumwalt (DDG 1000) pomyślnie zakończył próby morskie po kompleksowej modernizacji, która przekształciła go w pierwszą jednostkę US Navy zdolną do przenoszenia broni hipersonicznej. Tym samym otwarto nowy rozdział w historii tych koncepcyjnie ambitnych, lecz dotąd problematycznych okrętów.

Publikacja: 28.01.2026 13:27

Niszczyciel USS Zumwalt

Niszczyciel USS Zumwalt

Foto: PAP/EPA

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Co wyróżnia system broni hipersonicznej CPT oraz jakie ma możliwości operacyjne?
  • Dlaczego okręty klasy Zumwalt są istotne w strategii „projekcji siły” Marynarki Wojennej USA?
  • Jakie znaczenie ma zakończenie prób morskich USS Zumwalt dla przyszłości amerykańskiej floty?

21 stycznia 2026 roku firma Huntington Ingalls Industries poinformowała o zakończeniu prób morskich USS Zumwalt. Jednostka przeszła przebudowę w stoczni Ingalls Shipbuilding w Pascagoula (Mississippi), która przekształciła ją w pierwszą platformę Marynarki Wojennej USA zdolną do testów i operacyjnego przenoszenia broni hipersonicznej.

Były to pierwsze morskie próby stoczniowe (ang. builder's sea trials) po wieloletnim programie modernizacji – seria testów obejmujących napęd, stateczność kadłuba, systemy energetyczne i ogólną wydajność układów okrętowych. Próby przeprowadzono wspólnie przez stocznię i Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych, stanowiące pierwszy krok przed przekazaniem okrętu do dalszych prac i ponownego wejścia do służby operacyjnej.

Modernizacja niszczyciela USS Zumwalt (DDG 1000) uczyni go pierwszą w amerykańskiej flocie platformą zdolną do przenoszenia pocisków hipersonicznych. To symboliczny początek nowego etapu w historii tej kontrowersyjnej i kosztownej klasy okrętów (jednostki tej klasy kosztowały po około 4 miliardy dolarów za sztukę).

Reklama
Reklama

Modernizacja niszczyciela USS Zumwalt: Od „armat” do uderzeń hipersonicznych

Prace modernizacyjne w stoczni Ingalls Shipbuilding w Pascagoula rozpoczęły się w 2023 roku. Kluczowy krok to usunięcie dwóch 155 mm zaawansowanych systemów artyleryjskich (Advanced Gun Systems), które miały stanowić podstawę pierwotnej koncepcji niszczyciela wsparcia ogniowego. W ich miejsce wbudowano wyrzutnie dla nowego systemu (Conventional Prompt Strike – konwencjonalny natychmiastowy system uderzeniowy).

Czytaj więcej

USA będą budować pancerniki „klasy Trump”. „100 razy potężniejsze” od dzisiejszych okrętów

W ten sposób nastąpił formalny koniec pierwotnej idei „superartylerii morskiej”. Zumwalt stał się nośnikiem nowej broni – znacznie szybszej, precyzyjniejszej i strategicznie bardziej elastycznej. A warto pamiętać, że Marynarka Wojenna USA poszukiwała możliwości praktycznego wykorzystania tych niezbyt – jak się okazało – udanych koncepcyjnie wielkich niszczycieli (wyporność około 16 tys. ton) niemal od momentu ich wcielenia do służby, co miało miejsce: w 2016 roku (USS Zumwalt, DDG 1000 – swój pierwszy rejs operacyjny odbył dopiero w 2022 roku) i w 2019 roku (USS Michael Monsoor, DDG 1001). Ostatnia jednostka (USS Lyndon B. Johnson, DDG 1002) nadal nie weszła natomiast do służby, mimo że okręt zwodowano w 2018 roku.

Pociski hipersoniczne. Broń, która nie da czasu na reakcję

CPS to konwencjonalny system broni hipersonicznej tworzony wspólnie przez Marynarkę Wojenną USA i amerykańskie Wojska Lądowe, oparty na technologii boost-glide (wzniesienie–szybowanie). Dwustopniowy silnik wynosi głowicę Common Hypersonic Glide Body („pocisk szybujący hipersonicznie”), która następnie porusza się z prędkością przekraczającą 5 Machów (czyli pięciokrotność prędkości dźwięku), unikając systemów obrony przeciwrakietowej.

Zasięg ponad 3 000 km i czas reakcji poniżej godziny czynią z CPS broń o błyskawicznej skuteczności. Sama prędkość uderzenia – bez ładunku wybuchowego – wystarcza do zniszczenia bunkrów lub stanowisk dowodzenia. System ten, wywodzący się z koncepcji Prompt Global Strike, rozwijają Lockheed Martin i Northrop Grumman.

Zmiana przeznaczenia okrętów typu Zumwalt

Nowa konfiguracja Zumwalta obejmuje jedynie 12 wyrzutni VLS (Vertical Launch System – pionowy system startowy), co ogranicza liczbę przenoszonych pocisków. Jest to podyktowane rozmiarami tej broni. Pociski te bynajmniej do małych nie należą.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Chiny szykują broń jak z filmów sci-fi. Te supersamoloty mają latać także w kosmosie

Przypomnijmy, że pierwotnie uzbrojenie rakietowe według projektu składało się z 80 pionowych wyrzutni rakietowych Mk 57 P-VLS w 20 czterokomorowych blokach rozmieszczonych w kadłubie w czterech grupach wzdłuż burt, na dziobie (po sześć bloków) i rufie (po cztery bloki).

Mimo że pocisków hipersonicznych będzie mniej, nowe uzbrojenie nadaje tym okrętom rolę broni uderzeniowej o wysokiej wartości operacyjnej. Daje też możliwość selektywnego użycia przeciwko najważniejszym celom na dużych dystansach.

Potencjał wojskowy USA i Rosji

Potencjał wojskowy USA i Rosji

Foto: PAP

Okręty typu DDG 1000, dzięki zintegrowanemu systemowi zasilania (Integrated Power System) i charakterystycznym kadłubom wave-piercing tumblehome (przecinający fale o odwróconym nachyleniu burt) mają niską wykrywalność i duże rezerwy mocy dla przyszłych systemów. W przeciwieństwie do okrętów podwodnych klasy Ohio czy Virginia, Zumwalt pełni rolę mobilnej platformy zdolnej do błyskawicznego ataku z morza, pozwalając na wyeliminowanie niektórych wad, które mają stałe wyrzutnie lądowe. Pozwala to też na wykorzystanie tych jednostek jako elementu polityki „projekcji siły”.

Czytaj więcej

Rosjanie potwierdzają, że użyli pocisku Oriesznik. Zełenski: W ataku ucierpiała ambasada Kataru
Reklama
Reklama

Po zakończeniu obecnych testów nastąpią próby odbiorcze (acceptance trials), a uzyskanie tzw. FOC (Full Operational Capability – pełna zdolność operacyjna) planowane jest na lata 2028–2029. Kolejne dwa okręty – USS Lyndon B. Johnson (DDG 1002) i USS Michael Monsoor (DDG 1001) – przejdą identyczną modernizację. W ten sposób ma powstać trzon pierwszego morskiego komponentu hipersonicznego US Navy. Tak rozumiane siły uderzeniowe w przyszłości miałyby prawdopodobnie działać obok planowanych wielkich okrętów typu Trump.

Warto nadmienić, że Amerykanie równolegle integrują CPS z okrętami podwodnymi klasy Virginia Block V z modułem VPM (Virginia Payload Module – moduł ładunkowy Virginia).

Przekształcenie Zumwalta w nosiciela broni hipersonicznej to z jednej strony przyznanie się do niepowodzenia pierwotnej koncepcji tych okrętów, z drugiej – realna próba przywrócenia wartości unikalnemu kadłubowi. W konsekwencji kosztowne „pomyłki” US Navy mogą stać się pionierami nowej ery amerykańskiego konwencjonalnego odstraszania.

Zakończenie prób w styczniu 2026 roku to ważny krok milowy w programie modernizacji amerykańskiej marynarki zmagającej się z rosnącą potęgą floty Chin. Jednak prawdziwy test dla tych jednostek i nowej koncepcji ich wykorzystania dopiero nadejdzie – w momencie, gdy Marynarka Wojenna USA spróbuje włączyć CPS w swój operacyjny łańcuch dowodzenia oraz system konwencjonalnego odstraszania i projekcji siły.

Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Modernizacja Sił Zbrojnych
Nowe Groty i karabiny wyborowe dla Wojska Polskiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama