Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie znaczenie ma mechanizm SAFE dla polskiego planu zakupu uzbrojenia?
- Jakie projekty są kluczowe w polskim planie obronnym zatwierdzonym przez KE?
- Jaka jest rola MON i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w planach zbrojnych?
- Dlaczego program SAFE może zwiększyć zdolności produkcyjne polskiego przemysłu obronnego?
- Jakie są długoterminowe cele Unii Europejskiej związane z programem SAFE?
Mamy to! Komisja Europejska zatwierdziła nasz plan w ramach mechanizmu SAFE. Zadanie wykonane! Teraz czekamy na decyzję Rady – napisała w mediach społecznościowych Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy.
150 mld zł zamówień dla polskiej zbrojeniówki
W tym planie znajduje się ponad 130 projektów zakupu sprzętu wojskowego czy projekt obrony granicy Tarcza Wschód. O jakie konkretnie projekty chodzi? – Najważniejsze jest Ministerstwo Obrony Narodowej i to, co mówi Sztab Generalny, czyli zapotrzebowanie Sił Zbrojnych. Chodzi m.in. o rozwijanie Tarczy Wschód, zdolności dronowych i przeciwdronowych, które są nam pilnie potrzebne, czy ochrony infrastruktury krytycznej na Bałtyku. Podstawą jest oczywiście dalsza realizacja modernizacji armii, czyli zakupy zbrojeniowe – wyjaśniała na łamach „Rzeczpospolitej” Sobkowiak. – Z pożyczek SAFE skorzysta także Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, głównie Straż Graniczna. Wpisują się w to także projekty związane z cyberbezpieczeństwem – dodawała. Wiadomo, że część projektów ma być także skierowana na infrastrukturę.
Choć z trudnozrozumiałych przyczyn rząd nie chce pokazać pełnej listy projektów (tak robią np. Rumuni), to wiadomo, że mamy kupić m.in. 150 wozów bojowych Borsuk, 96 armatohaubic Krab, samoloty do tankowania czy dużą liczbę pocisków w ramach programu Narodowej Rezerwy Amunicyjnej.
Zatwierdzenie planu przez Komisję Europejską to dobra wiadomość, ponieważ pojawiały się wątpliwości, czy polski plan bazujący głównie na naszych samodzielnych zakupach w polskim przemyśle obronnym nie za bardzo jest wbrew polityce KE, która chce stawiać na wspólne zakupy. Jednak w pierwszym roku dopuszczalne jest kupowanie samodzielne przez poszczególne kraje i Polska w dużej mierze z tego skorzystała. To oznacza, że spółki polskiego przemysłu obronnego stają przed największą szansą od lat, by mocno zwiększyć swoje zdolności produkcyjne. Z tej puli do 2030 r. do polskiej zbrojeniówki powinno trafić ponad 150 mld zł.