W środę w Warszawie przemysłowo- zbrojeniowy potentat z dalekiego kraju, który już kolejny rok zbroi Polskę odkrył dopuszczone do publicznej wiadomości szczegóły swojej podwodnej oferty. To odpowiedź na polskie potrzeby pozyskania przez Warszawę solidnej broni odstraszania w ramach modernizacyjnego programu „Orka” – tłumaczył Steve Sung Kyung Jeong b. wiceadmirał, kiedyś dowódca floty okrętów podwodnych, dziś wiceprezes zarządu Hanwha Ocean, szef działu okrętowego ds. międzynarodowego biznesu.
Pożytki z niemieckiej współpracy
Koreańczycy, którzy już dostarczają Siłom Zbrojnym RP dalekosiężne Haubice K9, nowoczesne czołgi K2 Black Panther, lekkie samoloty bojowe FA-50 a także wyrzutnie rakietowe ziemia- ziemia Chunmoo idą za ciosem i proponują teraz siłom morskim RP swoją nową konstrukcję niedawno wprowadzoną do eksploatacji - KSS III.
Czytaj więcej
Po sierpniowym symbolicznym paleniu blach dla pierwszej z zamówionych trzech fregat rakietowych nowej generacji dla sił morskich RP zaplanowano już...
To jednostki najnowszej generacji których pierwsze egzemplarze zbierają dopiero doświadczenia z bojowej eksploatacji w marynarce Południowej Korei, ale też zamówione zostały przez Indonezję: pierwszy okręt Dżakarta odbierze gotowy, dwa kolejne mają być montowane przez importera z modułów dostarczonych przez producenta.
Dziesięć rakietowych wyrzutni
KSS III to największa jednostka spośród tych które opuszczały wcześniej stocznię Hanwha Ocean na wyspie Geoje w prowincji Gyeongsang Południowy. Warto przypomnieć, że pionierskie KSS I, powstawały na początku lat 80-tych i w znacznym stopniu wykorzystywały technologie ówczesnych niemieckich U-bootów (obecnie Niemcy dostarczają rozwiązania napędowe). Kolejne wcielenia okrętów KSS były konsekwentnie rozwijane i doskonalone w porównaniu do nich najnowsza jednostka to prawdziwa potęga: kadłub długości prawie 90 m i 3600 ton wyporności mieści 36 osobową załogę i duży przedział dla transportu desantu, a do tego 10 pionowych wyrzutni rakiet balistycznych lub manewrujących i 6 wyrzutni torped (budowanych w oparciu o brytyjskie wzorce).
Dzięki zasilaniu napędu z innowacyjnych litowo-jonowych baterii uzupełnianych wodorowymi ogniwami paliwowymi AIP (zdolnymi do działania bez dostępu powietrza ) okręt może wykonywać nawet trzytygodniowe, podwodne misje. System rozpoznania wykorzystuje dane aż 8 pokładowych sonarów, których sygnały analizowane są przez komputery. Większość układów odpowiadających za bezpieczeństwo załogi jak łączność, nawigacja, systemy walki działają w sposób w znacznym stopniu zautomatyzowany.
Czytaj więcej
Polskie fregaty, w porównaniu z brytyjskimi, otrzymają więcej wyposażenia oraz będzie to wyposażenie z wyższej półki - mówi Magdalena Nizik, prezes...
W KSS III zastosowano też najnowsze systemy wyciszenia okrętu, np. elastyczne zawieszenia sekcji napędowych czy agregatów, które mogą generować wibracje i zdradzać wrogowi położenie jednostki.
W pakiecie szkolenia i serwis
Koreańczycy zapytani czy polski przemysł miałby szansę włączyć się w produkcję okrętów dla Polski, wstrzemięźliwie wypowiadali się o możliwości bezpośredniej kooperacji. Obiecują szkolenie załóg, nawet trening operacyjny, do tego wsparcie logistyczne z urządzeniem w Polsce centrum serwisowego i obsługowego z magazynem niezbędnych komponentów i części zapasowych.
- Wszyscy mają świadomość, że samolot cargo leci z Korei ok. 14 godzin, dlatego można rozważyć przekazanie wybranym polskim firmom know-how produkcji prostych podzespołów by nie trzeba było eksploatacyjnych detali transportować przez pół globu - twierdzą managerowie Hanwha Ocean.
Na pytanie czy raczej płytki i specyficzny Bałtyk to odpowiednie środowisko operacyjne dla tak solidnego, dużego okrętu jak KSS III, wysłannicy Hanwha Ocean zapewnili, że jednostki przygotowano do działań na Morzu Zachodniokoreańskim - akwenu jeszcze płytszego od Morza Bałtyckiego, do tego nasyconego bronią podwodną operującą z baz w Chinach, Rosji czy Korei Północnej.
Koreański producent twierdzi, że z zapewnieniem interoperacyjności swoich najnowszych okrętów oferowanych Polsce z podwodnymi jednostkami np. europejskich krajów NATO nie będzie żadnych problemów. Systemy łączności czy przesyłu danych są gotowe by z sojusznikami komunikować się po niewielkiej adaptacji, na tych samych falach – zachwala admirał Sung Kyun Jeong.