Polskie Siły Kosmiczne coraz bliżej. Strategiczne porozumienie z Francją

Co się właściwie kryje pod hasłem „francuskie satelity dla Polski"? To niewątpliwie skok technologiczny dla polskich sił zbrojnych. I co ważne, wykonamy go dosyć szybko.

Publikacja: 28.12.2022 16:53

Pléiades Neo

Pléiades Neo

Foto: Airbus Defence and Space

Nie jest tak, że polskie siły zbrojne nie korzystają z rozpoznania satelitarnego. Dzięki porozumieniu z Włochami mamy dostęp do systemu CosmoSkyMed, który jednak dostarcza nam dosyć ograniczony zasób danych. Porozumienie, które 27 grudnia podpisał minister obrony Mariusz Błaszczak ze swoim francuskim odpowiednikiem Sebastienem Lecornu, stanowi pod tym względem przełom.

Zakładany scenariusz działań będzie następujący: do 2027 roku Polska stanie się właścicielem dwóch nowych satelitów wyprodukowanych przez Airbus Defence and Space. Przedmiotem dostawy ma być również stacja odbiorcza, która jednak ma powstać w Polsce, jak nietrudno się domyślać, w ścisłej współpracy z francuską firmą. Co ważne, podpisane w Warszawie porozumienie przewiduje coś w rodzaju rozwiązania pomostowego, gdyż już w 2023 r. nasze siły zbrojne otrzymają dostęp do możliwości i zasobów działającej obecnie konstelacji francuskich satelitów Pleiades Neo. To pozwala przypuszczać, że ten typ satelity lub jego wersję rozwojową zakupiła Polska, choć oficjalne komunikaty tego nie precyzują.

Mariusz Błaszczak, wicepremier - minister obrony oraz Sébastienem Lecornu, minister obrony Francji.

Mariusz Błaszczak, wicepremier - minister obrony oraz Sébastienem Lecornu, minister obrony Francji.

Maciej Nędzyński/CO MON

Tak czy inaczej polskie satelity mają stać się częścią „konstelacji". Taką konstelację tworzą satelity obserwacyjne Pléiades oraz Pléiades Neo zaprojektowane, zbudowane - i co ciekawe – będące własnością Airbus Defence and Space. Obecnie składa się ona z czterech obiektów, a docelowo system miało stanowić łącznie sześć satelitów. Taki zespół jest w stanie obserwować olbrzymie powierzchnie Ziemi, liczone w milionach kilometrów kwadratowych. System jest cały czas rozwijany. Satelity Pléiades 1A oraz Pléiades 1B, wystrzelone w 2011 oraz 2012 r., stanowią starszą generację, która umożliwią pozyskiwanie danych rozpoznawczych w zakresie rozpoznania obrazowego z dokładnością do 50 cm. Kolejne dwa elementy konstelacji, które obecnie znajdują się na orbicie, to para satelitów Pléiades Neo oznaczona numerami 3 i 4. Stanowią one z jednej strony rozwinięcie i uzupełnienie starszej pary, a z drugiej - w przyszłości – staną się podstawą budowy także jej następców, gdy 1A i 1B zakończą służbę. W porównaniu do starszej pary satelity Pléiades Neo stanowią znaczący skok jakościowy.

Wyniesiona w 2021 r. para, która krąży po orbicie heliosynchronicznej w odległości 620 km od ziemi, pozwala na sfotografowanie do 2 mln km2 dziennie z dokładnością obrazowania na poziomie 30 cm. Nie jest to jednak jedyna różnica względem starszej pary. Nowe rozwiązania wprowadzone w satelitach Pléiades Neo, jak podkreśla Airbus Defence and Space, pozwalają m.in. na większą dokładność i precyzję w określeniu położenia – geolokalizacji – obserwowanych obiektów.

Czytaj więcej

Polsko - francuskie kosmiczne oko będzie obserwować Ukrainę

Kolejnym etapem rozbudowy konstelacji miało być dołączenie do już działającej czwórki drugiej pary Pléiades Neo oznaczonych numerami 5 i 6. Tak się jednak nie stało. 20 grudnia tego roku, na tydzień przed podpisaniem porozumienia z Polską z Europejskiego Portu Kosmicznego w Gujanie Francuskiej wystartowała rakieta Vega C, której misją oznaczoną VV22, było wyniesienie Pléiades Neo 5 i 6. Misja zakończyła się niepowodzeniem. Po 144 sekundach od startu obsługa naziemna została zmuszona do przerwania operacji, co oznaczało zniszczenie tak rakiety jak i całego ładunku. Obecnie sprawę bada Europejska Agencja Kosmiczna, która ma wyjaśnić przyczyny niepowodzenia.

Nie wiemy w jaki sposób strona polska będzie korzystała z wcześniejszego dostępu do danych z konstelacji i późniejszego – zarówno z całej konstelacji jak i polskich satelitów. Przedstawiciele MON – czemu trudno się dziwić - są tutaj bardzo enigmatyczni. Ppłk Krzysztof Płatek, rzecznik Agencji Uzbrojenia, cały proces opisał w następujący sposób: „Surowe dane są przetwarzane u nas. Na podstawie obrobionych danych są identyfikowane potencjalne cele przeciwnika. Dzięki temu można w trakcie szybkiego procesu dokonać wyboru najkorzystniejszego efektora - środka rażenia, który ma wyeliminować ten cel". Komunikaty Agencji mówią też o „w pełni autonomicznej" kontroli nad konstelacją przez polskie siły zbrojne oraz o „bieżącym zadaniowaniu" satelitów zgodnie z naszymi potrzebami.

Umowa z Francuzami należy do najbardziej kosztownych z podpisanych w ostatnim czasie przez MON. Jej wartość to 575 mln euro.

Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Modernizacja Sił Zbrojnych
Nowe Groty i karabiny wyborowe dla Wojska Polskiego