Wspomniane badania odbyły się w dniach 22-26 listopada w Ośrodku Badań Dynamicznych Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Drawsku Pomorskim. W ich trakcie odpalano osiem pocisków. Wszystkie trafiły w tarcze i rakietowe imitatory celu powietrznego ICP-89, pomimo trudnych warunków atmosferycznych podczas strzelań. Pioruny odpalano w dzień i w nocy.

Dzięki pomyślnemu wynikowi badań jeszcze w tym roku możliwe będzie przekazanie kolejnej partii zestawów Piorun zamawiającemu, liczącej tym razem ponad 300 pocisków i ponad 100 zestawów startowych.

Czytaj więcej

Sejm pyta o opóźnienia programu Piorun

Przypomnijmy, że umowa na dostawę zestawów przeciwlotniczych Piorun została podpisana 20 grudnia 2016 r. pomiędzy Inspektoratem Uzbrojenia MON a MESKO. Obejmuje ona produkcję i dostawa zestawów Piorun do Sił Zbrojnych RP w latach 2017–2022. Na jej mocy ma zostać skompletowanych i dostarczonych 1300 pocisków (w komplecie z każdym pociskiem, znajdującym się w pojemniku transportowo-startowym, są dwa naziemne bloki zasilania, łączące zbiornik czynnika chłodzącego detektory głowicy i baterię termiczną, zasilającą całość w energię elektryczną) oraz 420 zestawów startowych (ukompletowanie zestawu startowego Pioruna obejmuje mechanizm startowy – „wyrzutnię", a także celowniki: dzienny GR-D i termowizyjny CTP-1), tworzących przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy Piorun. W umowie zapisana jest liczba 1300 pocisków, które będą przedmiotem dostaw, faktycznie jednak wyprodukowanych ich zostanie o około 100 więcej. Te przeznaczone będą do odpalenia w ramach badań poprzedzających uruchomienie seryjnej produkcji wyrobu, a potem podczas prób odbiorczych poszczególnych partii. Wartość kontraktu to ponad 932,2 mln złotych brutto. Zestawy są kompletowane w zakładach MESKO, gdzie produkowane i testowane są: silniki rakietowe, zapalnik, głowica bojowa, głowica samonaprowadzająca, blok sterów, przedział kierowania, wyrzutnia, opakowania transportowe, mechanizmy startowe, naziemne bloki zasilania oraz wchodzące w ich skład elementy pirotechniczne, elektryczne i mechaniczne.

Przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy Piorun z pierwszej partii dostarczonej w MON 2018 r. Zest

Przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy Piorun z pierwszej partii dostarczonej w MON 2018 r. Zestaw na zdjęciu został skonfigurowany do użycia w nocy i trudnych warunkach atmosferycznych, w związku z tym ma założony celownik termowizyjny CTP-1.

Andrzej Kiński

Kluczowym poddostawcą jest Centrum Rozwojowo-Wdrożeniowe Telesystem-Mesko z Lubiczowa, które dostarcza: część optyczno-detekcyjną głowicy samonaprowadzania, całość elektroniki głowicy naprowadzającej wraz z autopilotem i regulacjami, czujnik zbliżeniowy zapalnika pocisku, część układów elektronicznych zapalnika, kompletną elektroniką mechanizmu startowego i układ autoryzacji.

Elementy pocisku produkują także instytuty Sieci Badawczej Łukasiewicz: Instytut Metalurgii Żelaza, Instytut Metali Nieżelaznych Centralne Laboratorium Akumulatorów i Ogniw oraz Instytut Przemysłu Organicznego. Dostawcą niektórych elementów pirotechnicznych jest też Zakład Produkcji Specjalnej „GAMRAT" z Jasła.

PCO dostarcza termowizyjny celownik nocny CTP-1, zaś Etronika celownik dzienny GR-D. Techniczny cykl produkcji zestawu Piorun to ok. 18 miesięcy, a przy uwzględnieniu konieczności zamówień u podwykonawców i poddostawców rośnie on do ok. 24 miesięcy. Z racji problemów z niezawodnością elementów układu napędowego, które można zaliczyć do typowych „chorób wieku dziecięcego" nowego wyrobu, jakie pojawiły się podczas badań odbiorczych pierwszej partii produkcyjnej pocisków i mechanizmów startowych, zaplanowanych do dostarczenia do końca 2017 r., została ona ostatecznie odebrana w połowie grudnia 2018 r. i liczyła 135 pocisków oraz 40 zestawów startowych. W tym czasie zaawansowana była także produkcja drugiej partii – za rok 2018, która miała pierwotnie zostać przekazana do końca 2019 r. Niestety, także w jej przypadku, a także partii na rok 2019, pojawiły się problemy, które opóźniły ich odbiór do lutego 2021 r. Przyczyną był proces zatwierdzenia metodyki badań starzeniowych jednego z nowych elementów pirotechnicznych. Gdy problemy formalne udało się przezwyciężyć i dokumentacja wspomnianych badań została zatwierdzona przez wojsko i producenta, trzeba było czekać na możliwość przeprowadzenia badań odbiorczych strzelaniem. Ostatecznie udało się je zrealizować pod koniec stycznia 2021 r., a partie produkcyjne zestawów Piorun za lata 2018 i 2019, liczące w sumie 267 pocisków i 140 zestawów startowych, zostały ostatecznie odebrane przez zamawiającego w lutym br. Należy podkreślić, że opóźnienie w odbiorze wspomnianych partii miało charakter wyłącznie proceduralny i w gotowych od listopada 2019 r. zestawach nie wprowadzano do chwili przekazania żadnych zmian czy modyfikacji.

Czytaj więcej

Polskie okręty strzelają na szwedzkim poligonie

Wszystko wskazuje, że kolejna partia, za rok 2020, największa z dotychczasowych, bo licząca ponad 300 pocisków kierowanych i ponad 100 zestawów startowych, będzie mogła zostać przekazana Siłom Zbrojnym RP jeszcze w grudniu br.

Za największe osiągnięcie z punktu widzenia polskiego przemysłu obronnego należy uznać opracowanie i wdrożenie w Piorunie reprogramowalnej, cyfrowej, dwuspektralnej głowicy samonaprowadzania, która zapewnia automatyczne wykrycie, śledzenie i naprowadzanie na cel w wielu kierunkach (kurs spotkaniowy, pościgowy), a także automatyczne wypracowanie kątów elewacji i wyprzedzenia. Cechuje ją także zmodyfikowana selekcja spektralna i kinematyczna, co pozwala na skuteczną dyskryminację wszelkich zakłóceń. Reprogramowanie głowicy umożliwia: rozróżnienie typu celu powietrznego, dyskryminację zakłóceń, użycie w warunkach dziennych lub nocnych, a także autoryzację użycia. Dzięki nowej głowicy zwiększono również dokładność trafienia i umożliwiono skuteczne zwalczanie pocisków manewrujących oraz bezzałogowców. Częścią bloku głowicy jest także laserowy czujnik zbliżeniowy zapalnika. Nowe funkcje uzyskał też mechanizm startowy, który umożliwia: programowanie rodzaju celu, wybór warunków pogodowych, zabezpieczenie przed nieuprawnionym użyciem, a także integrację z zewnętrznym systemem powiadamiania o celach i systemem identyfikacji bojowej „swój-obcy".

Zasięg pocisku Piorun to 6,5 km, a maksymalna wysokość lotu skutecznie rażonych celów wynosi 4 km i są to parametry lepsze od innych przenośnych zestawów przeciwlotniczych dostępnych na światowych rynkach.

Pociski Piorun mogą być odpalane nie tylko z przenośnych wyrzutni naramiennych, ale także z samobieżnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Poprad produkcji RADWAR-u i przeciwlotniczych zestawów rakietowo-artyleryjskich Pilica, dostarczanych przez Zakłady Mechaniczne „Tarnów".

Przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy Piorun to dziś najbardziej zaawansowany produkt zakładów MESKO ze Skarżyska-Kamiennej i zarazem jeden z nielicznych obecnie wyrobów polskiej zbrojeniówki, o którym bez przesady można powiedzieć, że jest najnowocześniejszym w państwach NATO i jednym z najskuteczniejszych w swej klasie na świecie, przewyższającym charakterystykami nie tylko amerykańskie Stingery, ale także rosyjskie Igły-S i, w wielu aspektach, także najnowsze Wierby.