Ze strony resortu obrony narodowej informacji udzielił sekretarz stanu w MON Wojciech Skurkiewicz. W trybie jawnym przekazał posłom kilka nowych informacji dotyczących programu.

Czytaj także: Nadlatują tureckie uderzeniowe bezzałogowce

Dostawy czterech systemów przewidziano w latach 2022-2024 (po jednym w 2022 r. – do 31 października i 2024 r. – do 30 kwietnia, dwa w 2023 – do 30 kwietnia oraz do 31 października). Każdy zestaw będzie obejmować:

  • sześć aparatów TB2,
  • sześć głowic optoelektronicznych MX-15,
  • dwie stacje radiolokacyjne pracujące w trybie SAR,
  • sześć systemów identyfikacji bojowe „swój-obcy”,
  • trzy naziemne stacje kontroli,
  • trzy terminale transmisji danych, pozwalające na zwiększenie zasięgu operacyjnego bezzałogowych aparatów latających.

Dostawca dostarczy także części zamienne i zapewni wsparcie eksploatacji sprzętu przez dwa lata.

Dodatkowo strona turecka dostarczy dwa symulatory systemu, które trafią do baz lotniczych w Mirosławcu i Dęblinie. W ramach umowy przeszkolone zostaną cztery grupy polskiego personelu, liczące po 48 osób. Operatorów i techników. Szkolenie każdej z nich ma potrwać 15-17 tygodni (w zależności od funkcji). Szkolenie operatorów dwóch pierwszych zestawów odbędzie się w Turcji, kolejnych w Dęblinie.Personel obsługi przejdzie przeszkolenie w Polsce.

Czytaj także: Posłowie pytają MON o tureckie drony dla Wojska Polskiego

Wsparcie eksploatacji nowego sprzętu mają zapewnić Warsztaty Techniki Lotniczej z Torunia. To zaskakująca informacja, biorąc pod uwagę fakt utworzenia przez Polską Grupę Zbrojeniową Centrum Kompetencyjnego Systemów Bezzałogowych Statków Powietrznych w Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr 2 w Bydgoszczy.

"Bayraktar TB2. Fot.Baykar."

Bayraktar TB2. Fot.Baykar.

radar.rp.pl

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Obecny na posiedzeniu dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych gen. broni Tomasz Piotrowski wskazał, że pilna potrzeba operacyjna wymuszająca zakup bezzałogowego rozpoznawczo-uderzeniowego systemu powietrznego to wynik analiz i obserwacji działań potencjalnego przeciwnika. Mowa o działaniach połączonych sił rosyjsko-białoruskich, które systematycznie rozszerzają swój potencjał na wielu płaszczyznach.

Czytaj także: Oblot pierwszego seryjnego bezzałogowca Bayraktar Akinci

Co ważne, dzięki zastosowaniu rozwiązań technicznych zgodnych z NATO-wskimi normami STANAG, Bayraktar TB2 może wpiąć w krajowy system rozpoznania. Obejmuje m.in. urządzenia rozpoznania naziemnego czy zasobniki rozpoznawcze DB-110, wykorzystywane przez wielozadaniowe samoloty bojowe F-16 Jastrząb. System może także współpracować z systemami dowodzenia i kierowania Jaśmin oraz TOPAZ.