To już kolejna dostawa na pierwszą linię zautomatyzowanego systemu, który w pełni zasługuje na miano zabójcy dronów. Nowa partia zestawów Poprad, wraz z dostarczonymi w ubiegłym roku 14, zwiększy osłonę powietrzną północno-wschodniej Polski.
Dostawy broni, zaplanowane w latach 2018-2021, stanowią element budowy wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej przy współpracy z polskim przemysłem obronnym.
Czytaj także: Zbrojeniowy czempion wchodzi do Narwi
Kontrakt z Polską Grupą Zbrojeniową jest wart blisko 1 mld zł. Porozumienie obejmuje dostawę 77 zestawów rakietowych krótkiego zasięgu. Umowa przewiduje ponadto pakiet szkoleniowy w zakresie eksploatacji, napraw i remontów broni skonstruowanej i integrowanej w stołecznych zakładach PIT Radwar.
Sensory na Żubrze
Poprad to zestaw obrony przeciwlotniczej bardzo krótkiego zasięgu (VSHORAD). System przeznaczony jest do działania w najniższej warstwie obrony powietrznej i przeciwrakietowej. Służy do wykrywania, rozpoznania i niszczenia celów powietrznych na bliskich odległościach i małych wysokościach.
Uzbrojenie zestawu stanowią 4 przeciwlotnicze rakiety bardzo krótkiego zasięgu Grom (lub jej zmodernizowane wersje Piorun). Pociski umieszczone zostały na wyrzutni znajdującej się w przedziale transportowym pojazdu Żubr dostarczanym przez prywatnego producenta AMZ Kutno.
Czytaj także: Superradary, kraby, pioruny i gromy
Zestawy Poprad wyposażone są w sensory optoelektroniczne, system automatycznego śledzenia celów oparty o układ videotrackera, czujniki identyfikacji celów „swój-obcy” IFF oraz zaawansowany system napędowy głowicy śledząco-celowniczej.
Komputer kieruje ogniem
Poprady to w całości dzieło stołecznej firmy PIT-Radwar. Dzięki wyrafinowanemu komputerowi kierowania ogniem, precyzyjnym głowicom optoelektronicznym i naprowadzanym na podczerwień rakiety mają zwalczać wrogie śmigłowce i samoloty na bardzo bliskim dystansie.
Za śledzenie nieprzyjacielskich statków powietrznych odpowiada dokładnie zsynchronizowany zestaw kamer telewizyjnych i termowizyjnych, będących w stanie wykryć przeciwnika z odległości wielu kilometrów. System sterowania wspiera operatora, potrafi dokonać selekcji zagrożeń i następnie przekazać te informacje do samonaprowadzających głowic rakiet.
Czytaj także: Nowa fabryka rakiet wyrośnie pod Warszawą
– Dla wrogiego drona, atakujących śmigłowców, nawet dla nisko lecących samolotów nie ma ratunku – twierdzi inżynier Łukasz Zbrzeżny, główny projektant Popradów.
Trzeba dodać, że wyjątkową celność stołecznych Popradów zapewniają piekielnie skuteczne na bliskich dystansach „efektory”. Rakiety polskich manpadsów (man-portable air-defence system- lekki rakietowy system przeciwlotniczy) czyli pociski GROM/Piorun.
To dzieło zespołu nieżyjącego już prof. Zbigniewa Puzewicza, speca od wojskowego zastosowania laserów, b. szefa Zespołu Elektroniki Kwantowej w Wojskowej Akademii Technicznej. To tam tworzono „inteligencję” pocisków” czyli głowice naprowadzające i urządzenia startowe systemu.
Piorunujący efektor
Grom/Piorun wprowadził polską zbrojeniówkę do ścisłej czołówki 3 państw (pozostałe to USA i Rosja) dysponujących technologiami przenośnej, inteligentnej broni przeciwlotniczej nowej generacji. Jeszcze skuteczniejsze Pioruny, uznawane przez ekspertów za lepsze od amerykańskich stingerów, powstawały m in. pod wpływem doświadczeń z użyciem Gromów w konflikcie gruzińskim.
Skomplikowany, elektroniczny układ jest w stanie aktywnie naprowadzać bojowy pocisk na cel na odległość ponad 6 kilometrów. W nowej broni udało się też znacząco poprawić dokładność trafienia. Ma to niebagatelne znaczenie przy zwalczaniu celów o małych wymiarach, takich jak rakiety manewrujące czy drony.
Czytaj także: Analiza Radaru: „Narew” równie ważna jak „Wisła”
Nowy Piorun, w odróżnieniu od Gromu, dysponuje wyrafinowanym, laserowym zapalnikiem zbliżeniowym. Pozwala on programować miejsce wybuchu i razić odłamkami obiekty znajdujące się w zasięgu odpalonej rakiety.
Nowe algorytmy zastosowane przy programowaniu głowicy zwiększają niemal dwukrotnie odporność systemu naprowadzania na zakłócenia. W nowocześniejszej wyrzutni piorunów zastosowano także celowniki termowizyjne , pozwalające operatorowi broni na jej efektywne użycie w warunkach nocnych, precyzyjne zaprogramowanie trybu pracy, czy odczytywanie wskazań systemu identyfikacji „swój-obcy” (IFF).