Dobry offset nie mniej cenny od supermyśliwców

Samolot myśliwski F-35A z dywizjonu testowego 461st FTS podczas lotu nad kalifornijską bazą Edwards AFB. Fot./Lockheed Martin

Współpraca przemysłowa z USA przy zakupie samolotu F-35 nie może się ograniczać jedynie do pozyskania sprzętu.

Polski przemysł zbrojeniowy i jego zaplecze badawczo-rozwojowe, w ramach kompensacji za wielomiliardowe wydatki na nowe skrzydła z Ameryki, musi stać się częścią łańcucha dostaw. Odbiorcą będzie główny producent samolotu Lockheed Martin oraz jego kooperanci – postuluje Polskie Lobby Przemysłowe im E. Kwiatkowskiego skupiające wojskowych ekspertów i inżynierów.

Czytaj także: Jest zgoda Departamentu Stanu na sprzedaż F-35 Polsce

Przesłana rządowym i politycznym decydentom analiza stowarzyszenie sugeruje najbardziej pożądane kierunki potencjalnych inwestycji i przedsięwzięć offsetowych.

Makieta myśliwca F-35A Lightning II prezentowana podczas MSPO w Kielcach. Fot./Roman Bosiacki
NZ. SAMOLOT F-35
Fot. Roman Bosiacki /CF/Fotorzepa

– W ramach negocjacji programu kompensacyjnego z Lockheed Martin strona polska powinna postulować zwiększenie oferty offsetowej przy zakupie kolejnych baterii systemu „Patriot” w ramach programu WISŁA. W naszej ocenie offset związany z pozyskaniem dwóch pierwszych baterii był niezmiernie skromny, znacznie poniżej oczekiwań strony polskiej. Chodzi tu także o technologie mogące mieć zastosowanie w realizacji systemu obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu (program NAREW) – podnosi w swym dokumencie PLP.

Miejsce w łańcuchu dostaw dla WZL

Zdaniem ekspertów stowarzyszenia istotne byłoby przekazanie Wojskowym Zakładom Lotniczym nr 4 w Warszawie technologii i kompetencji niezbędnych do serwisu i naprawy silników samolotów F-16 (F100) i F-35 (F135) produkcji Pratt&Whitney. Pożądane jest też włączenie do offsetowej współpracy Zakładów WSK „PZL-Kalisz”. Cenne byłoby zwłaszcza pozyskanie technologii i kompetencji produkcyjnych. Mowa o określonych komponentach i podzespołach silników, agregatów i przekładni lotniczych do samolotów F-16 i F-35. Wszystko wraz z pakietem zamówień w łańcuchu dostaw amerykańskich firm.

Czytaj także: Lockheed Martin przekroczył plan dostaw F-35

Polscy negocjatorzy powinni też proponować koncernom z USA przekazanie polskiemu przemysłowi stoczniowemu elementów systemów i technologii służących uzbrojeniu i wyposażeniu budowanych w naszym kraju okrętów wojennych w ramach programu MIECZNIK.

Makieta myśliwca F-35A Lightning II prezentowana podczas MSPO w Kielcach. Fot./Roman Bosiacki

Ekspertyza PLP im. Kwiatkowskiego sugeruje, by polscy decydenci przygotowując się w do negocjacji pakietu współpracy przemysłowej, sięgnęli po narzędzia oraz procedury kooperacyjne. Rozwiązania wypracowane i z powodzeniem zastosowane w ostatnich latach przez rządy Danii oraz Norwegii w toku pozyskiwania samolotów F-35.

Norweski przykład

– Szczególnie doświadczenia norweskie są w naszym przekonaniu warte wykorzystania w ramach programu pozyskania samolotów bojowych najnowszej generacji – podkreślają autorzy ekspertyzy.

Czytaj także: Norweskie F-35 osiągnęły wstępną gotowość operacyjną

PLP przypomina, że rząd Norwegii uzależnił wybór typu samolotu od charakteru i skali zaangażowania producenta w norweski przemysł obronny. W rezultacie zakłady zbrojeniowe Kongsberg są niemal wyłącznym dostawcą wielu podzespołów i komponentów o kluczowym znaczeniu dla produkcji F-35.

Kompetencje zwiadowcze

PLP przypomina, że maszyny V generacji nie są już samolotami w klasycznym rozumieniu, ale efektorami niezwykle złożonego kompleksu rozpoznawczo-uderzeniowego. Maszyny mogą operować jedynie w przestrzeni informacyjnej wygenerowanej przez ten system.

Czytaj także: Kolejne umowy na F-35 podpisane

Kwestią absolutnie fundamentalną jest więc takie negocjowanie warunków dostawy, by zapewnić możliwość autonomicznego, wynikającego z decyzji narodowych ich użycia. Kluczowym elementem jest zatem zbudowanie w Polsce narodowego modułu zabezpieczenia ich działań (na przykład biblioteki celów). To również musi być elementem transakcji kompensacyjnych. Byłaby to unikalna szansa rozwoju segmentu zaawansowanych technologii, a także skokowego zwiększenia zdolności w zakresie działań rozpoznawczych Sił Powietrznych.

Makieta myśliwca F-35A Lightning II prezentowana podczas MSPO w Kielcach. Na pierwszym planie silnik
F135. Fot./Roman Bosiacki

Centrum naprawcze w kraju – rzecz oczywista

Zupełnie oczywista sprawą, zdaniem PLP, wydaje się podzielenia się przez producenta kompetencjami w zakresie eksploatacji i napraw nabytego samolotu. Oznacza to przede wszystkim potrzebę wynegocjowania odpowiedniego pakietu szkoleniowego obejmującego także jego personel techniczny. Mowa także o udostępnieniu i długoterminowym zapewnieniu dostaw najważniejszych części zamiennych oraz włączenie polskich przedsiębiorstw do ich produkcji.

Poza zakres potencjalnych zobowiązań offsetowych wykracza zawarty w ekspertyzie postulat, aby MON podjęło pilnie współpracę z pozostałymi państwami NATO, realizującymi program pozyskania samolotów F-35. Mowa tutaj przede wszystkim o sojusznikach z Belgii, Danii, Holandii, Norwegii i Wielkiej Brytanii.

Czytaj także: Pierwsza misja włoskich F-35

– Taka współpraca zainicjowana już na początkowym etapie pozyskiwania samolotów, sprzyjać będzie w przyszłości pogłębianiu interoperacyjności i kompatybilności sił powietrznych państw NATO użytkujących F-35. Ale też powinna stwarzać będzie dogodne warunki dla wymiany doświadczeń i pozyskiwania praktycznej wiedzy od sojuszników – czytamy

 

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Rosja tworzy własny Internet. Cele czysto wojskowe

Ministerstwo obrony Rosji testowało przekazywanie danych na duże odległości w warunkach polowych. Wymiana danych ...

Chrzest bojowy brytyjskich F-35B

Należące do 617. Dywizjonu RAF myśliwce F-35B Lightning II realizują loty operacyjne z bazy ...

Luksemburski A400M gotowy

Airbus ukończył samolot transportowy A400M Atlas (A4M104, CT-01) przeznaczony dla Sił Zbrojnych Luksemburga. Luksemburg ...