Coraz wyraźniej zmienia się bowiem model rozwoju sektora. Jeszcze kilka lat temu modernizacja armii opierała się głównie na imporcie gotowego sprzętu. Dziś coraz większe znaczenie mają inwestycje pozostające w kraju – nowe zakłady produkcyjne, centra serwisowe, wspólne przedsięwzięcia z zagranicznymi partnerami i transfer technologii. To one decydują o tym, czy wydatki na obronność będą jednocześnie impulsem dla całej gospodarki.

Gdzie rodzą się nowe partnerstwa

Jednym z miejsc, gdzie ten proces jest najlepiej widoczny, jest Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach. Tegoroczna edycja wydarzenia odbędzie się od 8 do 11 września i zgromadzi blisko 1000 firm z 35 krajów. Wydarzenie od dawna wykracza poza rolę klasycznej wystawy sprzętu wojskowego. Coraz częściej pełni funkcję przestrzeni, w której spotykają się światowi producenci uzbrojenia, polskie przedsiębiorstwa, instytuty badawcze i administracja odpowiedzialna za rozwój przemysłu.

Najlepiej świadczą o tym efekty poprzedniej edycji. Podczas zeszłorocznego MSPO podpisano 43 umowy i porozumienia, obejmujące zarówno projekty produkcyjne, finansowanie inwestycji, jak i współpracę technologiczną. Wśród nich znalazły się m.in. porozumienie Grupy WB i Hanwha Aerospace dotyczące utworzenia spółki produkującej pociski do systemu Homar-K oraz umowa Polskiej Grupy Zbrojeniowej z PKO Bankiem Polskim, otwierająca dostęp do finansowania inwestycji o wartości 12 mld zł.

–MSPO od dawna wykracza poza rolę klasycznej wystawy sprzętu wojskowego. To przestrzeń, w której spotykają się światowi producenci uzbrojenia, polskie przedsiębiorstwa, instytuty badawcze i administracja odpowiedzialna za rozwój przemysłu – mówi Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce.

Polska coraz więcej produkuje

Najlepszym przykładem tej zmiany jest MESKO. Spółka realizuje największy program inwestycyjny w swojej historii, zwiększając moce produkcyjne w odpowiedzi na rosnące światowe zapotrzebowanie na uzbrojenie i amunicję. Produkcja zestawów przeciwlotniczych PIORUN została podwojona, trwają prace nad systemem PIORUN 2, a równolegle rozwijana jest produkcja amunicji lotniczej.

Jeszcze większa transformacja dotyczy amunicji mało- i średniokalibrowej. Dzięki czterem nowym liniom produkcyjnym zdolności wzrosły z 50 do 250 mln sztuk rocznie. Spółka inwestuje również w budowę fabryki modułowych ładunków do amunicji artyleryjskiej 155 mm w Kraśniku.

Podobny kierunek wyznaczają kolejne przedsięwzięcia. Rheinmetall prowadzi rozmowy dotyczące uruchomienia w Polsce produkcji modułowych ładunków miotających do amunicji 155 mm, a w Poznaniu powstają Wielkopolskie Zakłady Pancerne, które będą odpowiadały za produkcję i serwis czołgów Abrams, Leopard oraz innych pojazdów gąsienicowych.

– Polska stopniowo przestaje być wyłącznie odbiorcą uzbrojenia, a coraz częściej staje się miejscem jego produkcji i obsługi. Większego znaczenia nabierają również technologie podwójnego zastosowania oraz rozwój zaplecza serwisowego. To kierunek, który wzmacnia zarówno bezpieczeństwo państwa, jak i potencjał gospodarczy regionów – podkreśla Adam Leszkiewicz, prezes PGZ.

Szansą dla polskich firm może być także współpraca z Kanadą. Do Targów Kielce przyjedzie ponad 80 fi

Szansą dla polskich firm może być także współpraca z Kanadą. Do Targów Kielce przyjedzie ponad 80 firm z Kraju Klonowego Liścia

Szansa dla setek przedsiębiorstw

Na rozwoju sektora korzystają nie tylko największe spółki zbrojeniowe. Produkcja nowoczesnego uzbrojenia angażuje producentów stali, firmy metalowe, elektroniczne, informatyczne, logistyczne czy specjalizujące się w automatyce przemysłowej. Według raportu „Stal na froncie. Branża metalowa w Polsce 2026” już 40 proc. przedsiębiorstw z branży metalowej realizuje zamówienia dla sektora obronnego, a kolejne 40 proc. planuje wejście na ten rynek.

Wejście do globalnych łańcuchów dostaw wymaga nie tylko odpowiednich kompetencji produkcyjnych, ale również znajomości procedur obowiązujących u największych zamawiających. Dlatego podczas tegorocznego MSPO przedsiębiorcy będą mogli uczestniczyć w specjalistycznych szkoleniach poświęconych współpracy z armią amerykańską stacjonującą w Polsce oraz systemowi zamówień realizowanych przez NATO. Dla wielu firm będzie to praktyczne przygotowanie do udziału w przetargach, które dotąd pozostawały poza ich zasięgiem.

O przewadze zdecydują kompetencje

Eksperci Sieci Badawczej Łukasiewicz szacują, że przy utrzymaniu obecnego poziomu wydatków Polska przeznaczy na obronność około 1,9 bln zł w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Ich zdaniem o gospodarczym sukcesie tego programu zdecyduje nie tylko skala wydatków, lecz przede wszystkim udział krajowych przedsiębiorstw, uczelni i instytutów badawczych w realizacji zamówień.

Dla polskiej gospodarki obecny boom w sektorze obronnym jest więc czymś więcej niż efektem napiętej sytuacji geopolitycznej. To szansa na trwałe wejście do światowych łańcuchów dostaw, rozwój nowoczesnych kompetencji przemysłowych i budowę silniejszej pozycji na międzynarodowym rynku.

Coraz częściej właśnie podczas MSPO ta szansa przekłada się na konkretne partnerstwa, inwestycje i decyzje, które później zmieniają się w nowe fabryki, miejsca pracy i trwałą obecność polskich firm w światowych łańcuchach dostaw.

Materiał Promocyjny