MATERIAŁ PRZYGOTOWANY WE WSPÓŁPRACY Z LEONARDO

Na początku lat 20. XXI w. Wojsko Polskie dysponowało kilkuset śmigłowcami 11 typów, ze średnią wieku szacowaną na kilkadziesiąt lat. Trzon floty stanowiły konstrukcje z czasów Układu Warszawskiego: Mi-2, Mi-8 i Mi-17, Mi-24 oraz morskie Mi-14. Uzupełnieniem były krajowe W-3 Sokół i SW-4 Puszczyk oraz amerykańskie śmigłowce pokładowe Kaman SH-2G Super Seasprite. Tak rozdrobniona i wiekowa flota oznaczała nie tylko malejącą dostępność sprzętu, ale i kosztowną logistykę, związaną z utrzymywaniem wielu równoległych łańcuchów dostaw.

Pierwszym dużym krokiem ku wymianie był kontrakt z 26 kwietnia 2019 r., zawarty przez ówczesny Inspektorat Uzbrojenia z PZL-Świdnik. Marynarka Wojenna otrzymała cztery AW101 w konfiguracji do zwalczania okrętów podwodnych, z wyposażeniem pozwalającym prowadzić misje bojowego poszukiwania i ratownictwa (CSAR). Przyjęcie maszyn do eksploatacji odbyło się w 2023 r. w Darłowie. Po wstępnej fazie zapoznawania się ze śmigłowcem marynarze z Darłowa doszli do perfekcji w obsługach swoich AW101, doprowadzając tę flotę do najwyższej sprawności pośród flot AW101 na świecie.

AW101

AW101

W 44. Bazie Lotnictwa Morskiego śmigłowce te przejmują zadania po wysłużonych Mi-14. To jednak niewiele jak na potrzeby lotnictwa morskiego – zwłaszcza że po wycofaniu pokładowych SH-2G marynarka nie ma dziś czym obsadzić lądowisk fregat programu Miecznik, które wejdą do służby pod koniec dekady. Śmigłowce AW101 mogą bazować na lądzie – jak to jest obecnie zorganizowane dla eksploatowanej konfiguracji śmigłowców, ale Leonardo oferuje również specjalistyczne śmigłowce bazowania okrętowego.

O ile AW101 powstały jeszcze w zakładach Leonardo w Wielkiej Brytanii, a PZL-Świdnik był tzw. głównym wykonawcą kontraktu, o tyle kolejny kontrakt od początku zakładał uruchomienie produkcji w Świdniku. Umowa z 1 lipca 2022 r., podpisana w ramach programu „Perkoz”, to 32 wielozadaniowe AW149, z dostawami na lata 2023–2029, wraz z pakietami logistycznym i szkoleniowo-symulatorowym oraz budową pełnego potencjału przemysłowego w PZL-Świdnik. Pierwsze dwie maszyny trafiły do 7. Dywizjonu Lotniczego 25. Brygady Kawalerii Powietrznej w Nowym Glinniku już w październiku 2023 r. Początkowe egzemplarze powstały we Włoszech, a w tym czasie tworzono w Świdniku linię produkcyjną – w 2025 r. wojsko odebrało pierwszy śmigłowiec zbudowany w całości w PZL-Świdnik. Obecnie w dywizjonie jest już 16 AW149, a kolejne sukcesywnie schodzą z krajowej linii montażu końcowego. Co ważne, śmigłowce są na bieżąco dostosowywane do nowych, zmieniających się potrzeb wojska, a dzięki krajowej produkcji cały ten proces jest sprawny i niezwykle chwalony przez wojsko.

Oceny użytkowników są jednoznacznie pozytywne. – AW149 to narzędzie, które zmienia zasady gry na polu walki – mówił mjr pil. Miłosz Tomaszkiewicz, pilot-instruktor z 7. Dywizjonu Lotniczego, wskazując na wyższą prędkość, pojemniejszą kabinę, głowicę optoelektroniczną i bezpieczną wymianę danych z innymi platformami. Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz określił AW149 jako bardzo dobry śmigłowiec wielozadaniowy, powstający w kooperacji z włoskim partnerem. Program pozwolił też utrzymać w Świdniku wysoko kwalifikowane miejsca pracy.

Argumenty za produkcją krajową nie kończą się jednak na zatrudnieniu. PZL-Świdnik jest jedynym w Polsce wytwórcą śmigłowców o pełnym cyklu: od projektowania, przez produkcję i integrację systemów oraz uzbrojenia, po wsparcie, szkolenia i modernizacje. Zakład objęty jest planem zabezpieczenia potrzeb Sił Zbrojnych i – zgodnie z ustawą o obronie ojczyzny – podlega mobilizacji. W praktyce oznacza to, że wnioski z eksploatacji wdraża się na miejscu, a zaburzenie światowych łańcuchów dostaw nie zostawia floty bez zaplecza remontowego.

Ta logika wraca w dyskusji o szkoleniu pilotów. Mi-2 będą kończyć służbę, a ich analogowa awionika stanowi w pewnym zakresie ograniczenia w przygotowywaniu załóg do pilotowania w przyszłości maszyn pokroju AW149 czy Apache. Leonardo PZL-Świdnik proponuje wojsku lekki, dwusilnikowy AW109 TrekkerM – śmigłowiec szkolno-bojowy, do którego już dziś lokalnie produkuje kompletny płatowiec i szereg innych komponentów. Pełna krajowa produkcja, także z możliwością eksportu tych śmigłowców, może zostać szybko uruchomiona, jeśli ten śmigłowiec zostałby wybrany w odpowiednim postępowaniu.

Potrzeba jest pilna, bo modernizacja ma też drugi filar. W sierpniu 2024 r. Polska zamówiła 96 śmigłowców szturmowych AH-64E Apache za ok. 10 mld dol., z dostawami w latach 2028–2032. Tak liczna flota wymaga przygotowania dużej liczby nowych lotników – i dlatego jest przygotowywany proces wyboru zintegrowanego systemu szkolenia pilotów śmigłowców bojowych, obejmujący, jak do niedawna głoszono, 24 maszyny. Wśród rozważanych ofert jest m.in. AW109 TrekkerM ze Świdnika.

MATERIAŁ PRZYGOTOWANY WE WSPÓŁPRACY Z LEONARDO