Podczas MSPO 2026 Leonardo PZL-Świdnik zaprezentował śmigłowiec szkolno-bojowy AW109 TrekkerM, oferowany w programie resortu obrony dla polskiego lotnictwa śmigłowcowego. Potrzeby Polski są znaczne i pilne.
Same tylko planowane eskadry AH-64E Apache Guardian (sześć, każda po 16 maszyn) mogą wymagać nawet 384 pilotów (przy założeniu dwóch dwuosobowych załóg na każdy śmigłowiec). Stwarza to pilną potrzebę szkolenia, a wyzwań jest dużo: od kadrowych, poprzez czasowe i organizacyjne, po budżetowe; na te ostatnie uwagę zwraca społeczeństwo. Najnowocześniejsze rozwiązania szkoleniowe uwzględniają m.in. szkolenia na symulatorach, dzięki którym można skrócić zarówno czas, jak i koszty szkolenia, zapewniając jednocześnie doskonałe rezultaty, tak jak to już jest realizowane w przypadku szkoleń na najnowocześniejsze statki powietrzne.
Resort obrony zamierza pozyskać tego rodzaju zaawansowane urządzenia treningowe wraz z lekkimi śmigłowcami szkolno-bojowymi. Krajowa produkcja śmigłowców i zakup w pakiecie symulatorów od jednego dostawcy mogą znacząco obniżyć obciążenie budżetowe z prostej przyczyny: pieniądze wydane w kraju wracają w postaci różnych podatków. Ponadto nie można pomijać korzyści stricte przemysłowych, które w dłuższej perspektywie objawią się wraz z rozwojem krajowego przemysłu i mogą zabezpieczyć również inne potrzeby Polski lub przynieść realne korzyści finansowe w postaci podatków dzięki eksportowi z Polski gotowych produktów krajowej produkcji. Przemysł lotniczy jest jednym z najbardziej innowacyjnych sektorów, a jednocześnie charakteryzuje się wysokim wskaźnikiem mnożnikowym inwestycji w tej branży.
Śmigłowce i symulatory w jednym pakiecie
W Polsce mamy zdolności produkcyjne: PZL-Świdnik już dostarcza wielozadaniowe śmigłowce AW149 dla 25 Brygady Kawalerii Powietrznej i jest w pełnej gotowości, aby, po decyzji rządu, rozpocząć natychmiast pełną produkcję śmigłowców szkolno-bojowych AW109 TrekkerM, które już w dużej części powstają w Świdniku. Ta oferta, niemająca precedensu, uwzględnia także setki polskich firm włączonych w łańcuch dostaw Leonardo PZL-Świdnik.
Potrzeby są duże, bo przecież Apache nie jest jedynym śmigłowcem, który w najbliższych latach zasili lotnictwo Sił Zbrojnych RP. Już dzisiaj dostarczane są nowoczesne śmigłowce wielozadaniowe AW149. Szkolenia w tej sytuacji są zdolnością o strategicznym znaczeniu, dlatego w kraju należy rozwijać całą infrastrukturę. Tak duży kraj jak Polska mógłby przecież w przyszłości stać się także centrum szkolenia pilotów dla naszego regionu.
W walce o kontrakt MON śmigłowiec AW109 TrekkerM z krajowej produkcji konkuruje z produkowanym w Niemczech śmigłowcem H145M, oferowanym przez Airbus Helicopters, a firma Babcock oraz kanadyjska CAE wesprą firmę Airbus w zakresie pozostałych elementów systemu szkoleniowego.
Leonardo PZL-Świdnik proponuje szeroki zakres symulatorów wraz z zapleczem logistycznym oraz pełnym zarządzaniem konfiguracją śmigłowca na terenie kraju w całym cyklu użytkowania. Wszystko od jednego dostawcy. Co ciekawe, Leonardo jest jedynym producentem w Europie, który wytwarza jednocześnie śmigłowce i wszystko, co niezbędne do budowy całego systemu szkolenia: symulatory i trenażery, wraz ze wsparciem logistycznym.
W odróżnieniu od swojego konkurenta, AW109 TrekkerM może być w całości produkowany w Polsce. I to od przygotowania niezbędnych do jego budowy komponentów aż po końcowy montaż i poprodukcyjny serwis. Już teraz w Świdniku powstaje struktura tego śmigłowca na potrzeby odbiorców z całego świata.
Symulatory mogą korzystać z danych z rzeczywistego śmigłowca, więc każda zmiana w konfiguracji maszyny może być natychmiast odwzorowana w urządzeniu szkoleniowym. Portfolio firmy obejmuje symulatory mobilne, możliwe do relokacji zgodnie z potrzebami operacyjnymi, pełne symulatory lotu oraz trenażery dla personelu technicznego. Wszystkie urządzenia można łączyć w sieć, co otwiera też drogę do szkolenia w scenariuszach wielodomenowych.
Wystawa PZL-Świdnik podczas MSPO
Swoje możliwości produkcyjne Świdnik postanowił pokazać na kieleckich targach. Obok śmigłowca pokazywany był bowiem proces jego powstawania: od momentu przygotowania materiałów po integrację systemów awionicznych. W ten sposób firma chce pokazać, że AW109 TrekkerM może być w całości w Polsce wytwarzany, a nie jedynie montowany z gotowych podzespołów dostarczanych z innych lokalizacji.
Za tymi deklaracjami stoi konkretna infrastruktura. Zakłady w Świdniku mają 75 lat doświadczenia konstrukcyjnego i produkcyjnego, zatrudniają blisko 4 tys. osób i przez ostatnią dekadę pochłonęły ponad miliard zł inwestycji. Kolejne 200 mln zł spółka zadeklarowała jako inwestycje na lata 2024–2028, otrzymując dofinansowanie w wysokości 26,6 mln zł na podstawie umowy z Ministerstwem Finansów i Gospodarki z połowy grudnia 2025 r. Przy okazji warto również przypomnieć, że na początku kwietnia Leonardo PZL-Świdnik podpisał z Ministerstwem Finansów i Gospodarki Porozumienie Inwestycyjne, które jest pierwszym takim porozumieniem w Polsce zawartym na podstawie przepisów Ordynacji podatkowej. Dzięki temu Porozumieniu PZL-Świdnik uzyskał wiążącą wykładnię skutków podatkowych inwestycji w produkcję śmigłowca AW149 w Świdniku.
PZL-Świdnik w ubiegłym roku zasilił dochody Skarbu Państwa kwotą ponad 330 mln zł z tytułu danin publicznych, do tego należy dodać podatki odprowadzane do budżetu państwa przez ponad 500 polskich firm, które są dostawcami i podwykonawcami świdnickich zakładów.
Jest to wszystko niezwykle ważne również dlatego, że dodatkowo PZL-Świdnik objęty jest planem zabezpieczenia Sił Zbrojnych RP i podlega wraz z załogą mobilizacji. PZL-Świdnik jest tym samym zobowiązany do utrzymania zdolności produkcyjnych, naprawczych i serwisowych w warunkach zagrożenia bezpieczeństwa państwa lub w czasie wojny. Takich zobowiązań wobec polskiego państwa nie może zaoferować Airbus ze względu na fakt, iż produkcja H145 odbywa się w Niemczech. Jasne jest więc, iż ciągłość i stabilność realizacji zamówień, które mogą wpływać od polskiego rządu do lokalnych producentów, przekładają się wprost na bezpieczeństwo Polaków.
Co potrafi śmigłowiec ze Świdnika
AW109 TrekkerM to dwusilnikowa maszyna klasy trzech ton. Podwozie płozowe i duży prześwit ułatwiają operowanie z nieprzygotowanych lądowisk.
Napęd stanowią dwa silniki Pratt & Whitney Canada PW207C z cyfrowym sterowaniem FADEC. Duża część tych silników jest już produkowana w Rzeszowie. Maksymalna prędkość przelotowa śmigłowca sięga 281 km/h, zasięg przekracza 820 km, a długotrwałość lotu wynosi ponad cztery godziny. Kokpit jest w pełni cyfrowy, co pozwala na loty dzienne i nocne, w tym z goglami noktowizyjnymi, oraz według wskazań przyrządów.
Szerokie na 1,4 metra drzwi przesuwne po obu stronach kadłuba mają znaczenie przy ewakuacji medycznej i desantowaniu po linie, zaś przedział transportowy mieści do siedmiu osób.
Otwarta architektura awioniki umożliwia integrację głowic optoelektronicznych i podwieszenie uzbrojenia, m.in. zasobników z wielkokalibrowymi karabinami maszynowymi 12,7 mm i karabinami 7,62 mm oraz wyrzutni pocisków rakietowych kal. 70 mm, kierowanych i niekierowanych. Z AW109 TrekkerM można również zintegrować szereg innego, stricte polskiego uzbrojenia, w tym rozwiązania do uderzeń powietrze-powietrze.
Ponadto AW109 TrekkerM jest zintegrowany z wyświetlaczem nahełmowym (HMD), który nakłada kluczowe dane lotu, nawigacji i celowania bezpośrednio na monokular hełmu pilota, podobnie jak to jest w śmigłowcach AH-64E Apache. Dzięki temu systemowi pilot nie musi stale spoglądać w dół na wyświetlacze w kokpicie: najważniejsze informacje „poruszają się” wraz z ruchem jego głowy. Pilot jednocześnie zyskuje zwiększoną świadomość sytuacyjną.
AW109 TrekkerM to nowoczesny śmigłowiec bojowy, doskonale nadający się do szkolenia w szerokim zakresie sylabusa, od podstawowych zdolności pilotażu, w tym na autorotacji, po zaawansowane szkolenia z użyciem uzbrojenia. Co ciekawe, AW109 TrekkerM posiada również wirnik przegubowy. Jest to konstrukcja taka jak w śmigłowcach AW149, AW101, a także AH-64 Apache. Śmigłowiec AW109 TrekkerM doskonale przygotowuje pilotów, którzy potem, już w swoich jednostkach, kontynuują szkolenia na dany typ śmigłowca, np. wspomniane AW149, AW101, AH-64 Apache.
Swoją niezawodność platforma AW119/AW109, jako śmigłowiec szkolny, udowadnia też w Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych (US Navy), gdzie wykorzystywany jest wariant jednosilnikowy, a więc AW119 (TH-73A). Polsce proponowany jest wariant dwusilnikowy, a więc AW109.
AW149 jako dowód wykonalności
Świdnik ma doświadczenie we współpracy z wojskiem. W ramach programu „Perkoz” (kontrakt z 1 lipca 2022 r. o wartości ponad 8,25 mld zł brutto) dostarcza 32 wielozadaniowe śmigłowce wsparcia pola walki AW149. W zakładzie ulokowano pełne zdolności produkcyjne, serwisowe i naprawcze. Wiosną 2025 r. oblatano pierwszą maszynę wyprodukowaną w Świdniku. Kolejne stopniowo trafiają do 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Dostawy w ramach tego zamówienia mają się zakończyć do 2029 r.
Przedstawiciele spółki podkreślają przy tym, że program AW149 jest oceniany przez wojsko jako jeden z lepiej zarządzanych w całej modernizacji Sił Zbrojnych. Twierdzą też, że ten sam model dałoby się powtórzyć przy śmigłowcach szkolno-bojowych. Krótki łańcuch dostaw związany z wytwarzaniem śmigłowców w całości w Świdniku oznacza mniejszą zależność od decyzji podejmowanych poza granicami kraju. Co więcej, obecność zaplecza produkcyjnego w Polsce pozwala technikom z jednostek pracować bezpośrednio z inżynierami producenta. A ponieważ serie produkcyjne statków powietrznych są krótkie i stale dopasowywane do zmieniających się wymagań, krajowa linia daje możliwość modernizowania sprzętu w całym cyklu jego życia, co w przypadku AW149 już się dzieje.
Materiał powstał we współpracy z PZL Świdnik