Program budowy Nowego Czołgu Podstawowego nosi kryptonim Wilk. Fotorzepa/Jerzy Dudek

Prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, Witold Słowik, poinformował, że koncern zbrojeniowy „uruchamia prace badawczo-rozwojowe nad ciężkim czołgiem dla polskiej armii”, a raczej czołgiem podstawowym nowej generacji.

Zadeklarował, że PGZ dysponuje kompetencjami potrzebnymi do realizacji takiego projektu, choć nie będzie on realizowany samodzielnie przez polski przemysł. Z polskiej perspektywy miałby to być co prawda nowy produkt, ale w dużej mierze powstały z wykorzystaniem zagranicznych (licencyjnych i importowanych) podzespołów.

Czytaj także: Analiza Radaru: Rdza na pancerzach. Czy polskie czołgi doczekają modernizacji?

W tym celu PGZ starać się ma o dofinansowanie projektu z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Dotychczas, jak zaznaczył prezes Słowik, w PGZ prowadzono prace nad wozem wsparcia bezpośredniego Gepard (program badawczo-rozwojowy NCBR, lider Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych, rozpoczęty w grudniu 2013 r., wartość 101 mln zł, z czego wkład własny 30 mln zł), który de facto miał być czołgiem lekkim. Pierwotne wymagania dla niego przewidywały wóz o masie poniżej 35 ton, ale uzbrojony w 120 mm armatę, cechujący się bardzo wysoką mobilnością, która miała być jednak uzyskana za cenę rezygnacji z silnego opancerzenia.

Wojsko, zdaniem prezesa Słowika, zrezygnowało z tej koncepcji i skupiła się na czołgu podstawowym. Obecnie trwa dialog techniczny, który miałby zakończyć się w czerwcu.

Czytaj także: Wojsko dostanie zwiadowcze drony od PGZ

Program budowy Nowego Czołgu Podstawowego nosi kryptonim Wilk i miałby on zastąpić nie tylko przestarzałe T-72 i nieco nowocześniejsze PT-91 (jak miało być w przypadku Geparda), ale też, w dalszej przyszłości, eks-niemieckie czołgi Leopard 2.

Program Gepard będzie nadal kontynuowany w ramach środków NCBR, na mocy aneksu do umowy na realizację projektu badawczo-rozwojowego Gepard, podpisanego 21 marca 2019 r.

Aneks pozwolił na uwzględnienie w pracy zmodyfikowanych wymagań opracowanych przez wojsko i przyznał dodatkowe finansowanie (wzrost dofinansowania o nieco ponad 16 mln zł). Wprowadzone zmiany wymusiły korektę harmonogramu prac, których zakończenie wyznaczono obecnie na rok 2024. W Ministerstwie Obrony Narodowej trwają jednocześnie analizy dotyczące kontynuacji programu po zakończeniu jego fazy badawczo-rozwojowej.

Czytaj także: Ostrzenie pazurów pancernego Borsuka

Tego samego dnia w Brukseli minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak stwierdził, że Polska jest zainteresowana udziałem w projektach obronnych realizowanych w ramach programu Unii Europejskiej stałej współpracy strukturalnej PESCO (ang. Permanent Structured Cooperation). Otwiera się właśnie trzecia transza projektów PESCO, w ramach której zgłoszona jest m.in. włoska inicjatywa budowy czołgu nowej generacji.

Według ministra Błaszczaka, polski rząd jest zainteresowany dołączeniem do tego projektu. W przeszłości MON deklarowało zainteresowanie także programem MGCS (Main Ground Combat System), realizowanym we współpracy francusko-niemieckiej przez spółkę KNDS (joint-venture niemieckiej firmy KMW i francuskiego Nextera).

Czytaj także: MON zamierza odnowić setki starych czołgów

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Japonia wzmacnia flotę

Japońskie Siły Samoobrony wcieliły do służby niszczyciel JS Shiranui (DD-120). To już drugi okręt ...

Okręty przeciwminowe dla Belgii i Holandii

Ministerstwo Obrony Królestwa Belgii ogłosiło rozstrzygnięcie przetargu mającego wyłonić dostawcę dwunastu okrętów przeciwminowych nowej ...

Konrad Konefał: Sytuacja PGZ Stocznia Wojenna się poprawia

Zmieniła się filozofia zarządzania projektami. Postawiliśmy na kontroling i na mierzenie poszczególnych parametrów projektów ...