Przy okazji nieformalnego szczytu Rady Europejskiej, który odbywa się w Nikozji z uwagi na prezydencję Cypru w Radzie, premier Donald Tusk rozmawiał z Ursulą von der Leyen, przewodniczącą Komisji Europejskiej, o dalszej procedurze dotyczącej polskiego programu SAFE.

Czytaj więcej

KE wysłała Polsce tekst umowy pożyczkowej SAFE. 43 miliardy euro na stole

Udało się wyjaśnić kilka wątpliwości, m.in. tę, że umowę w tej sprawie podpiszą z KE także Bank Gospodarstwa Krajowego oraz Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Obrony Narodowej. Tę informację podał RMF FM.

Natomiast nie wiadomo jeszcze, kiedy umowa zostanie podpisana. RMF informuje, że Bruksela nie zgodziła się na przedłużenie terminu na kontrakty indywidualne, ale nadal nie znamy oficjalnej daty podpisania umowy pożyczkowej SAFE, która otworzy linię kredytową na 43,7 mld euro na dozbrojenie. Ma to nastąpić – jak wyraził się premier – „niebawem”.

Czytaj więcej

Andrzej Domański dla „FT”: Nie ma sensu czekać, skorzystamy z SAFE jak najszybciej

Jak „Rzeczpospolita” słyszy od polskich dyplomatów w Brukseli, oficjalnie nic nie stoi na przeszkodzie, by Polska podpisała tę umowę już teraz, choć mogą pozostać jeszcze kwestie administracyjne.

Umowa SAFE blisko podpisania. Miliardy euro na dozbrojenie Polski

Wszystkie te ponowne ustalenia są niezbędne z uwagi na weto prezydenta, po którym rząd musiał wytyczyć alternatywne ścieżki realizacji programu SAFE. Dlatego pieniądze z SAFE mają trafić do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, którym zarządza właśnie Bank Gospodarstwa Krajowego. Fundusz ten powstał na mocy ustawy z 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny i zapewnia finansowanie lub dofinansowanie zadań wynikających z programu rozwoju Sił Zbrojnych, ustanawianego przez Ministra Obrony Narodowej.

Sam tekst umowy Polska już jednak ma. Jak słyszymy od brukselskich dyplomatów, został on przesłany w czwartek. Z informacji RMF wynika, że umowa może zostać podpisana, zdaniem strony polskiej, pod koniec kwietnia lub na początku maja, ale najbardziej realnym terminem jest połowa maja. Podpisanie umowy od razu umożliwi Komisji Europejskiej przelanie Polsce 6,5 mld euro zaliczki.

Ponieważ jednak KE nie zgodziła się na przesunięcie terminu podpisywania kontraktów indywidualnych, na mocy których można wydać pieniądze tylko w krajowych zakładach, terminy stają się bardzo napięte.