„W związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie wysłaliśmy nasze trzy profesjonalne, w pełni wyposażone zespoły” – poinformował we wtorek prezydent Wołodymyr Zełenski, cytowany przez agencję Unian. Dodał, że wszystkie trzy zespoły będą w tym tygodniu pracować w trzech różnych krajach, a ukraińska pomoc jest wynikiem zawartych wcześniej porozumień.

Kraje Zatoki Perskiej poprosiły Ukrainę o pomoc

Zełenski wezwał też Europę do wzmocnienia swojej obrony.

„Widzimy, jak wiele różnych systemów obrony powietrznej istnieje na Bliskim Wschodzie, w tym systemy Patriot, ale są one niewystarczające wobec nowoczesnych ataków i nowych technologii. Ukraina ma jednak wiedzę i doświadczenie. Wszystkie kraje uznają, że jest to jak dotąd najobszerniejsze doświadczenie, a my dysponujemy także niezbędnym zapleczem produkcyjnym. Musimy podzielić się tym doświadczeniem z naszymi bliskimi przyjaciółmi i partnerami w Europie” – podkreślił Zełenski.

Czytaj więcej

Ukraina zmienia zasady wojny w powietrzu. Tanie drony kontra drogie rakiety

Zełenski dodał, że kraje Zatoki Perskiej same zwróciły się do Ukrainy o pomoc w zwalczaniu dronów kamikadze i pocisków manewrujących. Ukraińscy specjaliści wojskowi zostali wysłani wraz ze sprzętem służącym do ochrony ludności cywilnej w krajach Zatoki Perskiej. Reuters informował wcześniej, że dwa kraje prowadzą z Ukrainą negocjacje w sprawie zakupu dronów przechwytujących. Mowa o Stanach Zjednoczonych i Katarze.

Od krajów arabskich Ukraina chciałaby otrzymać w zamian nie pieniądze, lecz potrzebną do wojny z Rosją broń. „Przede wszystkim poruszamy kwestię pocisków przeciwlotniczych, których nam brakuje. Mówimy o PAC-2 i PAC-3” – podkreślił Zełenski.

Kijów wie, jaką broń Kreml dostarcza Iranowi

Dodał, że dzięki danym wywiadowczym Ukraina już wie, jaką rosyjską broń wykorzystuje Iran. A nikt nie ma takiego doświadczenia w walce z nią jak Kijów.

– Wiemy, co dokładnie im dostarczyli. Nie wiem, ile jeszcze będą skłonni dostarczyć, ale dobrze (dla Ukrainy – red.), że Irańczycy obecnie nie zaopatrują Rosji w pociski do ataków na nas ani w broń specjalistyczną – powiedział Zełenski.

Czytaj więcej

Ukraińska broń ratunkiem dla USA? Pentagon prowadzi rozmowy z Kijowem

Zełenski przypomniał, że rok temu Ukraina zaproponowała Stanom Zjednoczonym porozumienie w sprawie dronów.

„Porozumienie w sprawie dronów (Drone deal) obejmowało między innymi nasze drony przechwytujące, ale nie tylko. Dzielimy się naszym doświadczeniem oraz wspólnymi możliwościami produkcyjnymi na poziomie, którego obecnie nie wykorzystujemy. To znaczy – po prostu nie mamy pieniędzy na sfinansowanie całej tej produkcji i wykorzystanie wszystkich naszych możliwości. Zaoferowaliśmy to przede wszystkim Amerykanom, naszym partnerom. A fakt, że Bliski Wschód ma dziś na nas zapotrzebowanie, jest – powiedzmy – częścią tego drone deal. Dlatego porozumienie w sprawie dronów jest dla USA wciąż aktualne” – podsumował Zełenski.

Czytaj więcej

Synowie Trumpa chcą zarabiać na ukraińskich dronach. Sprzedadzą je Pentagonowi

„Nie wiem, czy je (drone deal) odrzucili; nie jesteśmy tego pewni, ale z pewnością doszło do opóźnienia i nie podpisaliśmy jeszcze umowy dotyczącej dronów. Jednak jesteśmy otwarci. Bardzo chciałbym podpisać tę umowę z prezydentem Stanów Zjednoczonych. Byłoby to również korzystne dla naszych firm” – zauważył Zełenski.

Wcześniej media informowały, że na ukraińskich dronach chcą zarabiać obaj synowie Donalda Trumpa.