Donald Trump Jr. i Eric Trump, synowie prezydenta USA, inwestują w nową firmę produkującą drony – Powerus. Projekt ma na celu zarobienie na rosnącym popycie na drony ze strony Pentagonu i wypełnienie luki powstałej po wprowadzeniu zakazu importu nowych chińskich dronów do USA. To duży i bardzo zyskowny interes.

Sprawę opisał dziś 9 marca „Wall Street Journal” (WSJ). Współzałożyciel Powerus, Brett Velikovich (weteran wielu akcji specjalnych USA) ogłosił, że firma prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia ukraińskich producentów dronów lub licencji na ich technologię w celu późniejszej produkcji pod amerykańską marką w USA. Pozwoli to firmie szybciej rozpocząć produkcję dronów i zaoferować je armii USA.

Czytaj więcej

Ukraina zmienia zasady wojny w powietrzu. Tanie drony kontra drogie rakiety

Donald Trump Jr. już ma zamówienia Pentagonu

To bardzo intratny biznes, bo Pentagon chce szybko zwiększyć zakupy dronów. Do 2027 r. około 1,1 mld dol. może zostać przeznaczone na zakup setek tysięcy dronów. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy Powerus przejął trzy małe firmy i sprzedaje drony powietrzne i morskie. Firma ogłosiła plany produkcji ponad 10 tys. dronów miesięcznie.

Według WSJ, zarejestrowana na Florydzie spółka Powerus planuje wejść na giełdę Nasdaq poprzez odwrotną fuzję z Aureus Greenway Holdings. Wśród inwestorów zaangażowanych w transakcję jest m.in. American Ventures, firma inwestycyjna powiązana z rodziną Trumpów.

W projekcie uczestniczy również Unusual Machines, producent podzespołów do dronów, którego udziałowcem jest Donald Trump Jr. Firma otrzymała już zamówienie od Pentagonu na 3600 silników do dronów, a zamówienie może wzrosnąć o dziesiątki tysięcy kolejnych.

Kolejnymi partnerami w transakcji są: Dominari Securities, bank inwestycyjny wspierany przez braci Trump oraz południowokoreański fundusz Corporate Governance Improvement Fund, który zainwestował około 50 mln dolarów.

„Rynek dronów będzie rósł znacznie szybciej niż rynek pól golfowych” – skomentował nadchodzącą fuzję Andrew Fox, prezes Powerus.