Wicepremier i szef MON podkreślił podczas środowej uroczystości, że program FMF, w którym Polska bierze udział, „musi uzyskać akceptację rządu Stanów Zjednoczonych i jest udzielany tylko najlepszym sojusznikom”. – Bo to jest gwarancja na zakup amerykańskiego sprzętu. Na to zawsze trzeba uzyskać zgodę – zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Czytaj więcej

Nowa wieża dla Raków zamówionych za pieniądze z SAFE

Podkreślił ponadto, że Polska jest zawsze tam, gdzie potrzeba sojuszniczego wsparcia oraz że stała „ramię w ramię” z USA po uruchomieniu art. 5 NATO po zamachach 11 września 2001 r., w wyniku czego polscy żołnierze wspierali Amerykanów w Afganistanie i Iraku.

– To jest autentycznie coś niezwykłego, że nasz sojusz jest nie tylko okraszony słowami, jest nie tylko bogaty w deklaracje, ale tak naprawdę jest bogaty we wspólne działania – powiedział szef MON.

Andrzej Domański: Sojusz polsko-amerykański ma konkretny wymiar gospodarczy i finansowy

W ceremonii podpisania umowy wziął udział również minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Wskazał, że od rozpoczęcia rosyjskiej agresji na Ukrainę jasne stało się, że bezpieczeństwo musi być najwyższym priorytetem. Jak przypomniał, Polska jest obecnie liderem inwestycji w bezpieczeństwo i przeznacza na cele obronne dwukrotnie więcej, niż w 2025 r. – Dziś robimy kolejny ważny krok w tę stronę – zauważył minister.

Jak dodał, w ramach programu Foreign Military Financing Bank Gospodarstwa Krajowego otrzyma wielomiliardowe finansowanie. – To kolejny krok w stronę zapewnienia nam całego systemu finansowania wydatków na polskie bezpieczeństwo – podkreślił.

Czytaj więcej

Pierwszy kompletny pluton SAN w Kielcach. Wraz z „potworem z Tarnowa”

– Umowa to konkretne pieniądze, ale przede wszystkim też bardzo konkretny wymiar strategicznego partnerstwa Polski i Stanów Zjednoczonych – zaznaczył Domański. Jak dodał, pokazuje ona, że sojusz polsko-amerykański ma konkretny wymiar gospodarczy i finansowy.

Szef resortu finansów zwrócił uwagę, że bezpieczeństwo w XXI wieku to znacznie więcej niż siła militarna i ważne jest, żeby pieniądze przeznaczone na bezpieczeństwo nie tylko zwiększały zdolności obronne naszego państwa, ale także pracowały w polskiej gospodarce.

– Myślę, że niezwykle ważne jest to, aby wspólnie z amerykańskimi partnerami budować siłę polskiego przemysłu obronnego. Tych projektów już mamy sporo, ale jestem absolutnie przekonany, że możemy rozwinąć ich znacznie, znacznie więcej – powiedział Domański. Jako przykład dalszej współpracy wskazał m.in. programy joint venture z amerykańskimi partnerami.