„Ukraiński taktyczny pocisk balistyczny. FP-7. Pierwsze użycie bojowe. Dziękuję za ten wynik. Teraz czas na produkcję. Chwała Ukrainie!” – napisał Zełenski w poście opublikowanym w czwartek, 1 października, w komunikatorze Telegram.

Projekt rakiety balistycznej FP-7 jest rozwijany przez ukraińską spółkę Fire Point. Firma zajmuje się też produkcją dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu i pocisków manewrujących FP-5 Flamingo. Jej prezes Iryna Terech mówiła na początku września podczas targów zbrojeniowych w Kielcach, że kluczowym projektem pozostaje własny ukraiński program balistyczny.

Czytaj więcej

Putin mówił o broni masowego rażenia. „Jeśli obwód królewiecki będzie zagrożony”

Pociski FP-7.X antybalistycznego systemu Freyja to część wspólnej tarczy antybalistycznej Ukrainy i krajów Unii Europejskiej. Ich produkcję wspiera osiem państw członkowskich. Wśród nich nie ma Polski. Są one tańsze i łatwiejsze w produkcji od amerykańskich systemów Patriot. Pojedynczy pocisk przechwytujący do systemu Patriot (PAC-3) kosztuje około 4–5 mln dol., tymczasem koszt produkcji jednej ukraińskiej rakiety FP-7.X wynosi około 700 tys. dol.