Polski przemysł obronny przegrywa wyścig o zbrojenie Ukrainy

Polska, która jest prymusem bezpośrednich dostaw uzbrojenia dla Kijowa, spóźnia się z budowaniem przyczółków dla długofalowej współpracy z przemysłem obronnym Ukrainy.

Publikacja: 19.09.2023 16:36

Karabinek automatyczny MSBS Grot.

Karabinek automatyczny MSBS Grot.

Foto: Fot./WOT

A w perspektywie następnych dekad właśnie nad Dnieprem postanie jeden z największych w regionie rynków dla nowoczesnego sprzętu wojskowego.

Bezprecedensowa skala pomocy, istniejące wcześniej, jeszcze przed wojną relacje ośrodków badawczo rozwojowych i zwłaszcza doświadczenia z użycia nowego polskiego uzbrojenia do odpierania agresji Kremla w Ukrainie predestynowały naszą zbrojeniówkę do zajęcia czołowego miejsca w wyścigu o wpływy na ukraińskim rynku i budowaniu długofalowej, przemysłowej współpracy.

- Wydaje się, że przesypiamy krytyczny moment inicjowania i budowania trwałych kooperacyjnych relacji – twierdzą analitycy Fundacji im Kazimierza Pułaskiego autorzy najnowszego raportu oceniającego obecny stan polsko-ukraińskiej współpracy w przemyśle zbrojeniowym.

Ogromne potrzeby, eksportowy potencjał

- Z naszych ocen wynika, że skuteczniejsi w budowaniu pozycji i inicjatywach współpracy obronnej są w Ukrainie Niemcy i Brytyjczycy. To oni zdają się lepiej dostrzegać potrzeby i potencjał inwestycyjny Ukrainy. A trzeba pamiętać, że potrzeby zbrojeniowe Kijowa, nawet po wygaśnięciu obecnego gorącego konfliktu, będą u naszego wschodniego sąsiada i partnera ogromne. Od dostaw nowoczesnej broni dla podnoszenia bieżącego potencjału sił zbrojnych Ukrainy po pilne zastępowanie starego sprzętu i modernizację broni pancernej czy artyleryjskiej w przyszłości – mówi dr Tomasz Smura, analityk militarny i wiceprezes Fundacji im. K. Pułaskiego.

- Warto także pamiętać, że już przed napaścią Putina Ukraina przez całe dekady była jednym z największych – w skali globalnej – eksporterów broni a w krajach które używały i nadal użytkują sprzętu postradziecki, ma nadal cenne kontakty – dodaje dr Smura.

Najnowszy raport Fundacji Pułaskiego jest wyjątkowo wartościowy bo nie ogranicza się do analizy obecnej sytuacji wojennej i bieżących potrzeb obronnych Polski i Ukrainy , ale dostrzega obszary które mogłyby być polem trwałych inwestycji i wieloletniej technologicznej współpracy obu krajów, także z możliwością potencjalnego korzystnego eksportu uzbrojenia na rynkach trzecich w przyszłości np. po wojnie.

Sprzęt pancerny i bezpilotowce

Dariusz Materniak jeden z współautorów raportu nie ma wątpliwości, że warto pospieszyć się z budowaniem wespół w ukraińskim przemysłem i jego ośrodkami badawczo rozwojowymi trwałej kooperacji w dziedzinie sprzętu pancernego i broni artyleryjskiej ale także techniki bezzałogowych statków powietrznych i zdalnie kierowanych pojazdów lądowych czy morskich. Drony, różnego typu, od prostych , adaptowanych do walki cywilnych urządzeń po zaawansowane, uderzeniowe bezpilotowce – to wielkie odkrycie obecnego wojennego starcia nad Dnieprem – twierdzi analityk.

Dziś zdalnie sterowane pojazdy – roboty pola walki już ewakuują spod nieprzyjacielskiego ognia rannych ukraińskich żołnierzy – ilustruje ekspert.

Dariusz Materniak przypomina, że w niedalekiej przeszłości polscy konstruktorzy i jednostki badawcze próbowały nawiązać z ukraińskimi odpowiednikami bezpośrednie relacje w dziedzinie broni rakietowej i amunicji precyzyjnej. W kilku przypadkach była to kooperacja owocna. Teraz należałoby iść w tym kierunku i pogłębiać współpracę. Doświadczenia ukraińskie w dziedzinie budowy rakiet balistycznych można by wykorzystać do tworzenia wyjątkowo potrzebnych - teraz i w powojennej przyszłości- instalacji satelitarnego rozpoznania a także rozwijania technologii kierowanych pocisków obrony powietrznej czy przeciwpancernej.

Grot i unijne finansowanie

Po wysłaniu Ukraińcom dużej partii modułowych karabinków Grot i pozytywnych doświadczeniach z użyciem radomskiego automatu MSBS natychmiast pojawiło się jeszcze jedno pole przemysłowej współpracy – dostarczenia Ukraińcom nie tylko karabinówm ale całego osprzętu m.in. optycznego czy elektronicznego - towarzyszącego nowoczesnemu systemowi broni strzeleckiej.

- Mówimy o rozwijaniu technologii i dostawach różnych elementów indywidulanego żołnierskiego wyposażenia i to dostarczanego w ogromnej skali. Dziś armia ukraińska to ok. 700 tys. żołnierzy pod bronią, a z pozostałymi formacjami mundurowymi nawet 1 mln obrońców. A w Kijowie mówi się o potrzebie zwiększenia liczebności wojska o kolejnych kilkaset tys. - podkreśla Dariusz Materniak.

Paulina Zamelak, współautorka raportu, zwraca uwagę na niedoceniany aspekt finansowania obronnych innowacji i potencjalnych wspólnych polsko-ukraińskich prac badawczych w dziedzinie tworzenia nowoczesnych technologii wojskowych i rozwiązań podwójnego przeznaczenia.

- Ukraina , jako kraj aspirujący do Unii Europejskiej, jest już oficjalnie uznanym partnerem takich instytucji jak m. in. Europejska Agencja Obrony (EDA) – mówi ekspertka.

To zaś otwiera możliwości dofinansowania przez Brukselę projektów wojskowych w których instytucje badawcze z kilku unijnych krajów współpracujące z ukraińskimi konstruktorami podejmą się opracowania nowatorskich systemów uzbrojenia.

- W grę wchodzi możliwość wykorzystania miliardów euro z funduszu obronnego Wspólnoty – mówi Paulina Zamelak.

Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Modernizacja Sił Zbrojnych
Nowe Groty i karabiny wyborowe dla Wojska Polskiego