W przypadku francuskiej marynarki, okręty powstają w ramach programu FDI (Frégates de défense et d'intervention, fregaty obronno-interwencyjne), znanego wcześniej jako FTI (Frégates de taille intermédiaire, fregaty średniej wielkości). Mają one stanowić uzupełnienie pary fregat przeciwlotniczych typu Horizon i ósemki typu FREMM (sześciu przeciwpodwodnych ASM ‒ Anti-sous-marine i dwóch przeciwlotnicze DA ‒ Défense aérienne), czyli służących lub budowanych okrętów I rangi. Celem jest uzyskanie do 2030 r., przyjętego w opublikowanej w 2013 r. Białej Księdze Obrony i Bezpieczeństwa Narodowego, stanu 15 jednostek pierwszoliniowych o dużej autonomiczności i sile ognia, zdolnych do samodzielnego operowania w strefach kryzysowych.

Produkcję prototypowego Amirala Ronarc'ha dla Marine nationale rozpoczęto od palenia blach 24 października 2019 r. W grudniu 2020 r. dokonano przeglądu krytycznego projektu, co pozwoliło na kontynuowanie budowy i położenie stępki fregaty 16 grudnia 2021 r. Od tamtej pory prace postępują w szybkim tempie i wodowanie okrętu ma się odbyć jeszcze w listopadzie tego roku. Amiral Ronarc'h ma wyjść po raz pierwszy w morze w końcu I kwartału przyszłego roku, zaś na początku 2024 r. ma podnieść trójkolorową banderę.

Tymczasem odmiana eksportowa FDI, znana jako Belh@rra, zainteresowała Grecję. 10 października 2020 r. minister sił zbrojnych Republiki Francuskiej Florence Parly podpisała z greckim odpowiednikiem Nikolaosem Panagiotopoulosem list intencyjny w sprawie sprzedaży tych okrętów. Obecnie trwają rozmowy międzyrządowe, obejmujące m.in. kwestię finansowania programu. 28 września 2021 r. protokół ustaleń w sprawie zakupu fregat Belh@rra dla Polemiko Naftiko został podpisany przez: greckiego ministra obrony, Nikolaosa Panagiotopoulosa, Pierre'a Erica Pommelleta, prezesa i dyrektora generalnego Naval Group oraz Erica Bérangera, prezesa i dyrektora generalnego MBDA. Po debacie parlamentarnej w Atenach w lutym tego roku zapadała decyzja o zakupie fregat. 24 marca 2022 r., na pokładzie historycznego krążownika pancernego Jeorjos Awerof, przedstawiciele rządów Republiki Grecji i Republiki Francuskiej zawarli umowy na dostawy samolotów wielozadaniowych Dassault Rafale oraz niowych fregat dla Polemiko Naftiko.

Budowę fregat Amiral Ronarc'h rozpoczęto jesienią 2019 r.

Budowę fregat Amiral Ronarc'h rozpoczęto jesienią 2019 r.

Tomasz Grotnik

Ta druga umowa dotyczy produkcji i dostaw trzech fregat FDI HN (Frigates for Defence and Intervention Hellenic Navy, pol. fregaty obronno-interwencyjne dla Marynarki Wojennej Grecji) z opcją na dodatkowy okręt. Kontrakt objął też 324 mm lekkie torpedy do zwalczania okrętów podwodnych MU90 Impact i pułapki przeciwtorpedowe CANTO. Jeszcze zanim to nastąpiło i zakończono formalne negocjacje, już we wrześniu ubiegłego roku rozpoczęto palenie blach do budowy prototypu dla Grecji. Budowa drugiej fregaty ruszyła w lipcu 2022 r.

Biorąc pod uwagę terminy dostaw łącznie ośmiu fregat FDI ‒ dla Francji: prototyp w 2024 r., Amiral Louzeau w 2026 r., Amiral Castex w 2027 r., Amiral Nomy w 2028 r. i Amiral Cabanier 2028 r. oraz Grecji: pierwsza w 2025 r., druga i trzecia w 2026 r. Nietrudno się domyślić, że Naval Group podjęła szczególne kroki, aby sprostać wyzwaniu. Budowa Amirala Ronarc'ha ma zająć 48 miesięcy (od palenia blach do zdania zamawiającemu), natomiast kolejnych po 36. Aby uzyskać taki wynik konieczne były inwestycje w stocznię w Lorient, którą zmodernizowano przez trzy ostatnie lata kosztem ok. 40 mln euro. Zbudowano nową malarnię i inne hale, zmodernizowano wyposażenie produkcyjne, a przede wszystkim wprowadzono szereg narzędzi „cyfrowych", w tym: gogle holograficzne dla stoczniowców do wyświetlania widoków 3D poszczególnych rejonów konstrukcji, wyposażenia itp., modele 3D, dokumentację 3D wyświetlaną na tabletach i stanowiskach stacjonarnych, rezygnując z rysunków papierowych 2D, aplikacje komputerowe do sprawdzania poprawności wykonania elementów (np. armatury). Umożliwiają one skrócenie czasu produkcji i kontroli jakości. To jednak nie wszystko.

W celu dalszego usprawnienia prac nad fregatami, w ich konstrukcji zastosowano przełomowy maszt zintegrowany PSIM (Panoramic Sensors and Intelligence Module). Pierwsza generacja PSIM trafiła na cztery egipskie korwety typu Gowind, a obecnie w zmodyfikowanej wersji jest instalowana na dwóch Gowindach dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Model do FDI jest jednak bardziej rozbudowany i zawiera dodatkowe pomieszczenia oraz systemy. Anteny urządzeń elektronicznych rozmieszczono w nim w sposób zapewniający obserwację okrężną, bez martwych sektorów, ponieważ nie ma na okręcie innych masztów zasłaniających widok i powodujących odbicia. PSIM mieści centralę operacyjną, pokój sztabowy, kabinę radio z urządzeniami kryptograficznymi, jedną z serwerowni systemu zarządzania walką, jak też anteny ścianowe radaru Sea Fire 500 i innych zasadniczych urządzeń nawodnej obserwacji technicznej, łączności i walki elektronicznej. W celu skrócenia czasu budowy całego okrętu, PSIM jest budowany równolegle, obok w stoczni. Trafiają do niego elementy wyposażenia, aż do całkowitej fizycznej integracji podzespołów i uruchomienia. Wcześniej radar SeaFire, system zarządzania walką i część innego wyposażenia elektronicznego jest testowana i przechodzi próby kwalifikacyjne w Saint-Mandrier koło Tulonu, w referencyjnym ośrodku testowym francuskich sił morskich. Na przestrzeni 18 miesięcy radar SeaFire zaliczył znaczną liczbę testów w ośrodku Shore Integration Facility (SIF) na lądzie, zrealizowanych przez zespoły Dyrekcji Generalnej ds. Uzbrojenia (Direction générale de l'armement, DGa) paryskiego resortu obrony, Thalesa i Naval Group.

W stoczni Naval Group w Lorient budowane są trzy FDI ‒ prototyp francuski i dwie dla Grecji. Na zdję

W stoczni Naval Group w Lorient budowane są trzy FDI ‒ prototyp francuski i dwie dla Grecji. Na zdjęciu blok rufowy z widoczną pochwą wału napędowego pierwszej FDI HN.

Tomasz Grotnik

Obecnie pierwszy PSIM jest gotowy do montażu na fregacie Amiral Ronarc'h. Nastąpi to wkrótce po jej wyholowaniu z krytego doku, co jak wspomniano, nastąpi za dwa miesiące.

SeaFire wykorzystuje cztery aktywne anteny ścianowe AESA generujące ponad 100 elektronicznie kształtowanych wiązek sondujących. System ma wbudowane łącze radiowe do współpracy z pociskami przeciwlotniczymi MBDA Aster i możliwość automatycznej, wstępnej klasyfikacji zagrożeń. Ponadto radar jest zintegrowany z cyfrowym interrogatorem systemu rozpoznania bojowego "swój-obcy" Thales TSA6000. To pierwszy tej klasy system z czterema aktywnymi, nieruchomymi antenami płaskimi ze skanowanie elektronicznym przestrzeni powietrznej, skracającym czas identyfikacji. Ma to duże znaczenie w przypadku celów szybko poruszających się. Prototyp SeaFire'a powstał w zakładach Thalesa w Limours, na południe od Paryża, przy udziale sieci francuskich małych i średnich firm. Produkcja SeaFire rozpoczęła się w maju 2018 r., a pierwszy kompletny zestaw okrętowy z czterema panelami został dostarczony w maju tego roku.

Program FTI (FDI) ruszył formalnie 25 maja 2015 r. Dwa lata później, 21 kwietnia, DGA zawarła kontrakt na projekt i budowę serii z Naval Group i Thalesem wart 3,8 mld euro. Po sześciu kolejnych miesiącach podpisała umowę z MBDA na opracowanie zunifikowanego systemu strzelania rakietowego do pocisków przeciwokrętowych MM40 Exocet Block 3C i Aster. Nowościami będą ponadto: centrum walki asymetrycznej (uproszczone bojowe centrum informacyjne do obsługi sensorów optoelektronicznych do obserwacji okrężnej, przeznaczone do kierowania operacjami policyjnymi i użyciem uzbrojenia lufowego i niezabijającego), dwie scentralizowane serwerownie z komputerami obsługującymi konsole i monitory w BCI (nowe konsole nie mają własnych stacji roboczych, co ułatwia serwis i ogranicza liczbę miejsc potencjalnych awarii oraz penetracji systemów bezpieczeństwa), cyberzabezpieczenia oraz produkty Thalesa, w tym w pełni cyfrowy system rozpoznania radiotechnicznego Sentinel, sonar holowany CAPTAS 4 Compact i kadłubowy Kingklip Mk2, cyfrowy zintegrowany system łączności Aquilon oraz radar wielofunkcyjny SeaFire.

Blok siłowni głównej fregaty greckiej. Widać fundamenty silnika i przekładni redukcyjnej.

Blok siłowni głównej fregaty greckiej. Widać fundamenty silnika i przekładni redukcyjnej.

Tomasz Grotnik

Takie wyposażenie spowoduje, że FDI o wyporności 4500 t będzie miała takie same zdolności zwalczania celów podwodnych i powierzchniowych jak 6000-tonowy FREMM, ale przewyższy jego specjalizowaną wersję FREMM DA w operacjach przeciwlotniczych. Ta ostatnia cecha, to efekt użycia SeaFire'a z czterema antenami ścianowymi AESA o znacznie lepszych parametrach niż Herakles z pojedynczą obrotową anteną PESA.

Fregaty FDI, w 100 proc. „cyfrowe" i zabezpieczone przed atakami hakerskimi, to wielozadaniowe okręty średniej wielkości, o wyporności 4500 ton, zdolne do działania samodzielnie lub jako część sił zadaniowych, we wszystkich obszarach walki: przeciwokrętowej, przeciwlotniczej, przeciw okrętom podwodnym i projekcji sił specjalnych.

Okręty będą mierzyły 122 m i rozwijały prędkość 27 węzłów dzięki czterem dieslom MTU. Uzbrojenie stanowić będzie 76 mm armata automatyczna Leonardo Oto Melara Super Rapido, pociski przeciwlotnicze MBDA Aster 15 i Aster 30 odpalane z wyrzutni pionowej Sylver A50, pociski przeciwokrętowe MM40 Exocet Block 3C, dwie 20 mm armaty Nexter Narwhal, śmigłowiec NH90 Caïman lub Airbus H160M Guépard, BSP Airbus VSR-700 (dla którego wydzielono strefę w hangarze śmigłowca) i dwie zdwojone wyrzutnie torped przeciw okrętom podwodnym MU90 Impact. Załogę utworzy 111 ludzi, 14 dalszych będzie obsługiwać śmigłowiec.