Po raz pierwszy jednostka ta wyszła z Gdyni po remoncie w środę 2 marca i powróciła do PGZ SW w piątek 4 marca. Fregata operowała głównie na wodach oblewających Półwysep Helski, mając na ogół włączony system automatycznej identyfikacji (AIS). Podczas kolejnego rejsu, który odbył się w drugim tygodni marca okręt nie miał już włączonego systemu AIS, a po ich zakończeniu zamiast w stoczni zacumował w porcie wojennym Gdynia Oksywie. Może to oznaczać, że w związku z agresją Rosji na Ukrainie program prób morskich został skrócony do niezbędnego minimum, tak aby jeden z dwóch największych polskich okrętów wojennych jak najszybciej powrócił do służby.

Remont fregaty rakietowej Gen. T. Kościuszko, który miejmy nadzieję dobiega szczęśliwego finału, ma dość długą historię. Postępowanie dotyczące remontu tego okrętu, realizowane na podstawie decyzji 367/MON z dnia 14 września 2015 r. w sprawie zasad i trybu udzielania w resorcie obrony narodowej zamówień o podstawowym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa, zostało zainicjowane 27 marca 2018 r. Zaproszenie do udziału w negocjacjach zostało wystosowane jedynie do PGZ S.A., ponieważ jako tryb przyjęty w przedmiotowych postępowaniu zostały wybrane negocjacje z jednym wykonawcą.

Kontrakt na naprawę główną i dokową tej fregaty o wartości brutto 49 mln złotych został zawarty 24 maja 2019 r. pomiędzy Komendą Portu Wojennego w Gdyni a konsorcjum w składzie Polska Grupa Zbrojeniowa i PGZ Stocznia Wojenna. Umowa zakładała przeprowadzenie prac naprawczych, remontowych, konserwacyjnych i modernizacyjnych oraz zakończenie ich w ciągu 360 dni od daty przebazowania jednostki do stoczni. Fregata trafiła do doku PGZ SW w Gdyni 19 lipca 2019 r., tak więc remont powinien zakończyć się w lipcu 2020 r. Tak się jednak nie stało.

W połowie czerwca 2020 r. PGZ SW poinformowała opinię publiczną, że zakres remontu fregaty Gen. T. Kościuszko jest szeroki i obejmował przede wszystkim prace w siłowni, kadłubowe, a także przegląd systemów sonarowych, co będzie wymagało dwukrotnego pobytu w doku. PGZ Stocznia Wojenna podkreśliła przy tym, że w pracach prowadzonych na tym okręcie współpracuje z amerykańską firmą VIGOR Industrial, która wchłonęła stocznię Todd Pacific Shipyards z Seattle, w której okręt został zbudowany.

Wsparcie doradcze ze strony amerykańskiego partnera nie uchroniło polskiej stoczni przed znacznymi opóźnieniami w realizacji tego remontu, które sięgają już półtora roku. Tylko częściowo można go usprawiedliwić pozyskaniem przez PGZ SW zleceń na prace dodatkowe, nie ujęte w pierwotnym kontrakcie. Musiało to spowodować zmiany w harmonogramie realizacji prac. Według planów stoczni na 2020 r. koniec remontu fregaty Gen. T. Kościuszko miał nastąpić we wrześniu 2020 r. Na początku 2021 r. stało się jasne, że stoczni nie uda się dotrzymać zmienionego terminu realizacji kontraktu (marzec 2021 r.), w tym samym czasie rozpoczęto rozmowy z zamawiającym o przesunięciu terminu zakończenia realizacji umowy na wrzesień 2021 r. Z dzisiejszej perspektywy również ten termin nie był realistyczny i należy tylko liczyć, że próby morskie którego jesteśmy świadkami zakończą się pomyślnie, a fregata wkrótce powróci do aktywnej służby.

Taki stan rzeczy ma również swój wymiar finansowy, który oczywiście nie jest pozytywny. W związku z powstałymi (przewidywanymi) opóźnieniami i towarzyszącymi im karami umownymi obniżeniu uległ planowany przychód z realizacji kontraktu na remont tej fregaty. Będzie on również charakteryzował się wyższymi wydatkami na jego realizację wynikającymi ze zwiększenia kosztów własnych poniesionych zarówno na dokumentację, jak i prace remontowe oraz wysokich kosztów związanych z usługami kooperantów.