Zwycięstwo w tym postępowaniu przyznano holendersko-niemieckiemu konsorcjum, składającemu się z firm Damen Schelde Naval Shipbuilding i Blohm & Voss. W pokonanym polu znalazła się oferta German Navy Yards z Kilonii.

Czytaj także: Niemcy i Hiszpania odebrały ostatnie Eurofightery

Zgodnie z deklaracją przedstawicieli koncernu Damen, montaż okrętów będzie prowadzony na terenie stoczni Blohm & Voss w Hamburgu. Ogółem 70 proc. wartości umowy wygeneruje niemiecki przemysł. Zgodnie z procedurą przetargową, wynik może zostać zaskarżony przez przegranego.

Fregaty MKS180 mają pełnić zadania obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej zespołów jednostek nawodnych. Okręty mają także dysponować zdolnością zwalczania celów nawodnych oraz podwodnych.

Wstępnie określony zestaw uzbrojenia obejmuje: 127 mm armatę uniwersalną, pionowe uniwersalne wyrzutnie pocisków rakietowych i dwie wyrzutni systemu samoobrony RAM Block 2. Pokład lotniczy i przestrzeń hangarowa mają dysponować zdolnością do współpracy ze śmigłowcami oraz bezzałogowymi aparatami latającymi o maksymalnej masie startowej 15 ton.

Czytaj także: Niemcy bez śmigłowców bojowych. Tigery uziemione

Zwycięstwo holendersko-niemieckiego konsorcjum, jeśli przerodzi się w kontrakt, będzie stanowić kolejny element zacieśnienia współpracy przemysłowo-wojskowej obu państw. To zaś może dać przewagę Niemcom w holenderskim postępowaniu dotyczącym wyboru dostawcy okrętów podwodnych nowego pokolenia.