Ostatecznie zdecydowano się na ofertę administracji amerykańskiej i koncernu Lockheed Martin. Firma zaoferowała samoloty C-130J-30 Super Hercules. Zakup zostanie zrealizowany w ramach procedury FMS.

Nowa Zelandia nie informuje, ile samolotów zakupi. Wiadomo jedynie, że w grę wchodzi do sześciu egzemplarzy.

Czytaj także: Polskie Siły Powietrzne szukają samolotów transportowych

W pokonanym polu znalazły się oferty z Brazylii (Embraer KC-390), Europy (Airbus A400M Atlas) i Japonii (Kawasaki C-2).

Nowa Zelandia eksploatuje samoloty C-130H Hercules, co mogło być jednym z argumentów za zakup nowych maszyn. Warto także zauważyć, że z samolotów C-130J-30 Super Hercules korzysta najbliższy sąsiad i sojusznik – Australia.

Podobną sytuacją obserwowaliśmy, gdy Nowa Zelandia kupowała samoloty patrolowe bazowania lądowego. Przetarg wygrał Boeing z maszyną z maszyną P-8A Poseidon, które zastąpią maszyny Lockheed Martin P-3 Orion. Identyczne zakupy wykonała wcześniej Australia.

Podobnie rozwiązano wybór następców dla samolotów patrolowych bazowania lądowego Lockheed Martin P-3 Orion, które zastąpią P-8A Poseidon, wybrane także przez Australię.

Czytaj także: Szklane kokpity w amerykańskich Herkulesach