Maski, kombinezony, filtry. Zbrojeniówka idzie z odsieczą

Fot./WOT

Po nieco spóźnionym rozruchu, spowodowanym kolejną już – szóstą – wymianą kierownictwa, Polska Grupa Zbrojeniowa włączyła się do walki z koronawirusem.

Dziś najbardziej bezpośrednio wspiera medyków i służby ratownicze – co oczywiste – Przedsiębiorstwo Sprzętu Ochronnego Maskpol spod Częstochowy.

Czytaj także: Wojsko wyszło ze strefy komfortu

Firma z Konieczek od lat specjalizuje się w produkcji masek przeciwgazowych. Tak wojskowych jak i cywilnych. Firma wytwarza także odzież ochronną oraz w ostatnich latach była jednym z głównych dostawców polowego umundurowania dla Sił Zbrojnych RP.

Półmaseczki HEPA produkowane non stop

Dziś Maskpol pełną parą szyje jednorazowe filtracyjne kombinezony ochronne dla personelu medycznego. Jest też znaczącym producentem półmaseczek FP-80 z filtrem HEPA niezastąpionych w pracy ratowników.

Szczegóły i liczby dotyczące produkcji specjalistycznego wyposażenia medycznego w PSO, na przykład bardzo nowoczesnych masek przeciwgazowych MP-6 w wersjach militarnych i cywilnych (MT-212, MT-213), są w okresie pandemii niejawne. Maskpol otacza też ścisłą dyskrecją kwestie produkcyjnych planów kombinezonów ochronnych i barierowych (izolacyjnych). Firma informuje jedynie, że aby maksymalnie rozpędzić produkcję uruchomiono pełną wielozmianową obsadę firmy. Linie technologiczne pracują praktycznie non stop.

Wyposażą medyków

Służby prasowe PGZ potwierdzają, że „Maskpol od kilku tygodni koncentruje się na produkcji masek, półmasek, pochłaniaczy i filtropochłaniaczy oraz gogli ochronnych i kombinezonów na potrzeby służb medycznych i mundurowych”.

Czytaj także: Zbrojeniówka ucieka przed kryzysem

W oficjalnych wypowiedziach dla mediów Andrzej Kensbok,nowy szef PGZ, podkreśla, że spółka robii wszystko, żeby w jak największym stopniu odpowiedzieć na potrzeby.

Z tego powodu nie tylko Maskpol, ale też inne firmy z własnych rezerw przekazują „konkretne rzeczy, na konkretne cele”. Wymienia respiratory, odzież ochronną, maski, gogle, płyny dezynfekujące czy rękawice.

Nowy zarząd PGZ zapewnia, że w obliczu zagrożenia „każda forma zaangażowania i pomocy ma znaczenie”. Działanie jednej spółki uruchamia kolejne spontaniczne inicjatywy w kolejnych firmach. Wszędzie tam tam, gdzie działa obronny holding.

Spontaniczne lokalne wsparcie

Zakłady należące do zbrojeniowej grupy kapitałowej „mają kilkudziesięcioletnią tradycję i doskonale znają potrzeby lokalnych społeczności”.

Czytaj także: Zwiadowcze drony grupy WB pomogą w walce z wirusem

– Koncentrują się na zabezpieczeniu potrzeb personelu medycznego szpitali zakaźnych, żeby był jak najlepiej przygotowany do ratowania życia i zdrowia pacjentów – stwierdza komunikat PGZ.

Dziś rzeczywiście większość znaczących firm obronnych pomaga lokalnym instytucjom medycznym chroniącym społeczności lokalne, w tym pracowników i ich rodziny.

Artyleryjski potentat z Podkarpacia, Huta Stalowa Wola, już przekazała pół miliona złotych na wsparcie regionalnych szpitali w Nisku, Łańcucie, Stalowej Woli, Mielcu i Przemyślu. Z kolei łódzkie Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 zakupiły i podarowały szpitalowi zakaźnemu w Zgierzu cztery respiratory. Działania na swoim terenie prowadzą także Zakłady Metalowe „Dezamet” z Nowej Dęby, producent słynnych transporterów opancerzonych firma Rosomak z Siemianowic Śląskich, wielki eksporter trotylu bydgoski Nitro-Chem, a także Wojskowe Zakłady Uzbrojenia z Grudziądza.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Wsparcie logistyczne dla kuwejckich Hornetów

Departament Obrony Stanów Zjednoczonych podpisał kontrakt na realizację usług wsparcia logistycznego wielozadaniowych samolotów bojowych ...

Miliardy dolarów na pociski Boeinga

Boeing zawarł dwa kontrakty dotyczące produkcji i dostaw pocisków kierowanych do odbiorców zagranicznych. Ich ...