Polski Holding Obronny wciągnięty w kadrową wirówkę

Z kierowania PHO  zrezygnował Robert Góral, któremu przez ostatni rok udało się uporządkować firmę – następczynię zbrojeniowego Bumaru i poprzedniczkę Polskiej Grupy  Zbrojeniowej.

O nowej obsadzie kierownictwa firmy z siedzibą na warszawskiej Woli rozstrzygnie w najbliższych tygodniach konkurs.

Holding zredukowany obecnie do 49 urzędników i handlowców ma wciąż ok. 30 proc udziałów w grupie kapitałowej PGZ skupiającej kluczowe państwowe przedsiębiorstwa zbrojeniowe. Niepozorna spółka dysponuje też sporym majątkiem. To ponad 622 tys. ha poindustrialnych nieruchomości – wycenianych na 1 mld zł – zlokalizowanych przede wszystkim w Warszawie i Wrocławiu.

Przetasowania jak wirus

Jak nieoficjalnie dowiedział się Radar odejście Górala to konsekwencja wielkiego przetasowania kadrowego spowodowanego  przejęciem od MON nadzoru nad zbrojeniówką przez wicepremiera Jacka Sasina i jego resort aktywów państwowych. Były już prezes PHO  zostawia firmę z przychodami na poziomie 140 mln zł i przyzwoitym wynikiem netto – ok. 10 mln zł.

– Mimo osiągnięć Góralowi nie udało się przekonać nowych przedstawicieli Ministerstwa Aktywów Państwowych do swojej wizji rozwoju holdingu –  twierdzi nieoficjalnie jedno ze źródeł do których dotarł Radar.

PHO, poprzednik PGZ  był bezpośrednim następcą dawnego, zbrojeniowego Bumaru – znanego  z największych, wartych setki milionów złotych transakcji eksportowych rodzimej zbrojeniówki: sprzedaży  czołgów do Malezji, systemów przeciwlotniczych do Gruzji i Indonezji czy wozów zabezpieczenia technicznego WZT dla sił pancernych w Indiach.

Obronny holding w ramach programu konsolidacji państwowego sektora obronnego, przekazał wszystkie produkcyjne spółki do narodowego koncernu: Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W wyniku skomplikowanego procesu rozliczeń PHO objął jednak duży pakiet (ok. 30 proc. ) udziałów w PGZ  i zachował spory majątek: przede wszystkim nieruchomości.

Muzeum traktorów dla Ursusa

W posiadaniu holdingu są prawdziwe perełki: siedmiohektarowa działka w śródmieściu Wrocławia i dwa tereny (łącznie prawie 16 ha) w stolicy dokładnie – w podwarszawskim Ursusie. W całym kraju holding ma w dyspozycji w sumie 622,3 tys m kw. poprzemysłowych terenów w niezłych lokalizacjach bo przede wszystkim w dużych aglomeracjach.

Firma ma więc m in. w swoich zasobach dwa okazałe ( Warszawa, Wrocław ), przeznaczone na wynajem biurowce, a nawet Muzeum Historii Ursusa, z 400 cennymi eksponatami, dokumentującymi dokonania polskiego przemysłu ciągnikowego. W tym ostatnim przypadku zawansowany jest proces przekazywania  obiektów na rzecz samorządu ( Dzielnicy Ursus) – informuje rzecznik PHO Monika Koniecko. Wciąż wiele terenów (tak jak kompleks nieruchomości na warszawskiej Woli  po dawnej fabryce silników czołgowych im. Nowotki)    wymaga  przygotowania do sprzedaży w tym m.in. uporządkowania kwestii własnościowych. W ostatnich latach wybrane tereny stały się przedmiotem zainteresowania Polskiego Funduszu Rozwoju – Nieruchomości z myślą o wykorzystaniu gruntów w rządowym programie Mieszkanie+.

Handel bronią, żaglowce, ochrona

Polski Holding Obronny pozbawiony w burzliwym okresie konsolidacji PGZ spółek produkcyjnych utrzymał i obecnie rozwija kompetencje handlowe wykorzystując lata doświadczeń i  kontaktów utrzymywanych m.in. poprzez udziały w biurach handlowych w Kuwejcie, Indiach, Malezji czy na Ukrainie. -Wciąż z powodzeniem oferujemy  uprawnionym zagranicznym podmiotom części zamienne do systemów wojskowych, sprzęt militarny a nawet technologie podwójnego przeznaczenia   pochodzące od rodzimych przede wszystkim niepaństwowych  producentów – mówi Monika Koniecko. Na swoim koncie holding zapisał np. przygotowanie budowy i sprzedaż nowoczesnego szkoleniowego żaglowca dla Marynarki Wojennej Wietnamu. W najbliższym czasie powinny się rozpocząć dostawy do polskiej armii lekkich  terenowych samochodów Wirus dla wojskowych zwiadowców. PHO wystąpiło w przetargu w konsorcjum z prywatną bielską firmą Concept. MON zamówiło118 pojazdów za 90 mln zł.

PHO, które nie dostaje od PGZ żadnej dywidendy próbował  w ostatnich latach zarabiać także na usługach security.

Firmowy plan przewidywał  przejęcie przez  wyspecjalizowane struktury holdingu organizacji ochrony  wszystkich skupionych w PGZ fabryk uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Ten pomysł udało się zrealizować tylko częściowo. Dziś grupy Specjalistycznych Uzbrojonych Formacji Ochronnych (SUFO) utworzonych przez PHO liczą 352 menagerów i wyposażonych w samochody i ostrą broń strażników. Pilnują 14 obiektów i firm.

Mogą Ci się również spodobać

Izraelskie radary dla Czech

Ministerstwo Obrony Republiki Czeskiej podpisało umowę zakupu ośmiu wielofunkcyjnych trójwspółrzędnych stacji radiolokacyjnych IAI. Porozumienie, ...

MON chwali się osiągnięciami w odchodzącym 2019 roku

W mijającym roku Siły Zbrojne otrzymały m. in. śmigłowce S-70i Black Hawk, kolejne armatohaubice ...

Okolicznościowe malowanie malborskich myśliwców MiG-29

Pierwszy MiG-29 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego z Mińska Mazowieckiego (dwumiejscowy MiG-29UB nr 15) naniesione ...