Chiny motorem zbrojeniowego wyścigu

Fot./Bloomberg

Globalne wydatki na obronność wzrosną w najbliższych latach o około 3 proc. W 2023 r. przekroczą poziom ok. 2 bilionów dolarów – prognozuje w dorocznym raporcie firma doradcza Deloitte.

Rosnące nakłady na siły zbrojne spowodowane wzrostem, napięć i zagrożeń dla bezpieczeństwa międzynarodowego, będą głównym motorem rozwoju przemysłu obronnego – uważają autorzy “2020 Global Aerospace and Defense industry outlook”.

Czytaj także: Analiza Radaru: Rosyjski przemysł lotniczy jest w kryzysie

Wzrost budżetów na cele obronne jest przede wszystkim napędzany przez zwiększone wydatki na wojsko w Stanach Zjednoczonych oraz krajach, takich jak Chiny, Rosja czy Indie. Rządy tych państw skupiają coraz większą uwagę na modernizacji i dofinansowaniu sił zbrojnych.

– USA są obecnie główną siłą napędową wzrostu w branży lotniczo–obronnej – napisali w raporcie eksperci Deloitte.

Liderzy obronnych inwestycji

Coraz większy wpływ na rozwój rynku będą miały takie kraje jak Chiny, Francja, Indie, Japonia, Wielka Brytania czy też państwa regionu Bliskiego Wschodu. Już teraz Azja i Bliski Wschód są motorem wzrostu zarówno w sektorze lotnictwa komercyjnego, jak i obronnym. Dodatkowo, by dorównać wydatkom USA członkowie NATO, tacy jak Francja czy Niemcy, również zwiększają swoje budżety w tym obszarze do 2 proc. PKB.

Czytaj także: Polska Grupa Zbrojeniowa nad kreską

Chiny które są drugim co do wielkości krajem pod względem wydatków obronnych po Stanach Zjednoczonych. Odpowiadają za 14 proc. budżetu  bezpieczeństwa globalnego. Na trzecim miejscu są kraje Bliskiego Wschodu. Właśnie tutaj znajduje się sześć z dziesięciu państw o najwyższych wydatkach na wojsko. Wśród nich Arabia Saudyjska, Oman, Kuwejt, Liban, Jordania i Izrael – wskazuje Piotr Świętochowski, partner w Dziale Audit & Assurance, ekspert ds. przemysłu obronnego Deloitte.

Przejęcia i konsolidacje

Rozwój rynku w obszarze C5ISR (dowództwo, kontrola, łączność, komputery, systemy walki, wywiady, nadzorze i rozpoznaniu) będzie sprzyjał w najbliższych latach coraz liczniejszym fuzjom i przejęciom  w strategicznych dziedzinach. Kluczowym elementem w rozwoju rynku M&A będą też inwestycje w zarządzanie obsługą techniczną i naprawami w przemyśle lotniczym i kosmonautycznym. Wzmocnienie rynku wywoła także wzmocnienie oferty produkcyjnej w dziedzinie pojazdów bezzałogowych i autonomicznych.

Czytaj także: Samolotowy kontrakt stulecia w zasięgu ręki

– Biorąc pod uwagę istniejące przeszkody regulacyjne na rynku M&A w ciągu najbliższych lat prawdopodobnie nie doświadczymy tak dużych transakcji jak wcześniej. Więksi gracze będą wykorzystywać przejęcia w celu uzyskania dostępu do potencjału technologicznego, jak również ekspansji na rynki zagraniczne. Przewidujemy również dalszą konsolidację branży. Niektóre z mniejszych firm mogą mieć problem z utrzymaniem pozycji rynkowej m.in. ze względów finansowych – wskazuje Piotr Świętochowski.

Przejściowe osłabienie w awiacji

Podczas, gdy rynek obronny stopniowo poprawia swoją kondycję, komercyjny sektor lotniczy i kosmonautyczny doświadczył w 2019 r. nieznacznego spadku. Eksperci Deloitte prognozują jednak, że w 2020 r. wróci on na ścieżkę rozwoju.

Fot./Bloomberg

W 2019 r. odnotowano spadek dostaw w sektorze lotnictwa komercyjnego i kosmonautycznego spowodowany problemami  z produkcją niektórych modeli samolotów. Portfel zamówień na komercyjne statki powietrzne również spadł na koniec sierpnia 2019 do ponad 14 tys. sztuk. To o 700 mniej w porównaniu do roku poprzedniego. Spadek ten jest spowodowany anulowaniem złożonych już zamówień i mniejszą ilością nowych. Eksperci Deloitte prognozują jednak, że pod koniec przyszłego roku wszystko wróci na właściwe tory.

Czytaj także: Pięciu chętnych do budowy polskich niszczycieli czołgów

–  Spadek dostaw jest związany nie tylko z presją ekonomiczną na linie lotnicze, lecz także z coraz wyższymi wymaganiami produkcyjnymi. Wraz z rozwojem technologicznym klienci rynku A&D mają coraz większe oczekiwania, jeśli chodzi o terminowość dostaw i dostosowanie producentów do ich potrzeb. Aby zatem utrzymać obecną pozycję rynkową, firmy będą poniekąd zmuszone do zastosowania nowych rozwiązań technologicznych. W praktyce przełoży się to na większą produktywność i wydajność – mówi Świętochowski.

Przemysłu lotniczy pokona przeciwności

Szacuje się, że w 2020 r. zostanie wyprodukowanych o 450 samolotów komercyjnych więcej niż rok wcześniej osiągając poziom 1900 maszyn. Składa się na to nie tylko przywrócenie do eksploatacji Boeinga 737 MAX, lecz również przewidywane rozpoczęcie już w 2021 roku dostaw samolotów wąskokadłubowych do Chin.

Dodatkowo, eksperci Deloitte prognozują dalszy rozwój połączeń regionalnych. W ciągu najbliższych 20 lat regionalnie potrzebnych będzie ponad 5 tys. odrzutowców. Segment ten napędza przede wszystkim starzejąca się flota i popyt z Azji i Pacyfiku, Bliskiego Wschodu i Ameryki Łacińskiej. Kraje tych regionów w dalszym ciągu będą rozwijać połączenia regionalne. Zmiany dotkną rynek wtórny, gdzie górę weźmie chęć zmniejszenia kosztów obsługi technicznej oraz pojawienie się nowych rozwiązań technologicznych. Większe możliwości zatem będą mieli nie tylko producenci rynku wtórnego, lecz też firmy zajmujące się wytwarzaniem oryginalnego sprzętu lotniczego.

Czytaj także: Czy Paryż wraca do pierwszej ligi w wydatkach obronnych?

– Przemysł lotniczy w dużej mierze uzależniony jest od kondycji światowej gospodarki i globalnej branży lotniczej. Dużą rolę odgrywa również rozwój technologiczny państw. W czasie tak wysokiej konkurencji rynkowej zastosowanie nowoczesnych rozwiązań stało się czynnikiem decydującym. Dzięki inwestycjom w technologie cyfrowe przemysł A&D będzie mógł sprostać wyzwaniom rynkowym. Inteligentne rozwiązania mogą się przyczynić aż do 12 proc. wzrostu wyników firm i to bez większych inwestycji – mówi Świętochowski.

Czas na kosmiczny boom

W ciągu kolejnych kilku lat globalny sektor kosmiczny będzie się mocno rozwijał. Obecnie dochody rynku pochodzą głównie z produkcji satelitów czy też rakiet, które służą do wprowadzania tych pierwszych na orbitę. Zdaniem specjalistów z Deloitte w najbliższym czasie zwiększą się także inwestycje w technologie oraz usługi związane z przestrzenią kosmiczną. Środki finansowe będą pochodziły głównie od rządów poszczególnych państw oraz funduszy venture capital, gdzie liczy się początkowy potencjał inwestowanej firmy. Eksperci Deloitte przewidują, że 2020  r. stworzy podwaliny do znaczących zmian w tym segmencie.

Czytaj także: Lockheed Martin przekroczył plan dostaw F-35

– Celem inwestycji w badania, rozwiązania technologiczne czy też usługi związane z przestrzenią kosmiczną jest głównie poprawa zdolności wojskowych poszczególnych państw. Istotne zmiany w kontekście wojskowego wykorzystania przestrzeni kosmicznej, tj. umieszczania tam broni innej niż satelitarna, są mało prawdopodobne. Wdrożenie nowych wojskowych koncepcji kosmicznych nastąpi zatem w drugiej połowie najbliższej dekady – prognozuje Piotr Świętochowski.

Mogą Ci się również spodobać

Holenderska rozgrywka o podwodny kontrakt

Trzech oferentów powalczy o kontrakt na dostawę czterech nowych konwencjonalnych okrętów podwodnych dla Holandii. Do ...

Śmigłowce Bella dla japońskich służb ratowniczych

Władze dwóch japońskich prefektur zamówiły kolejne śmigłowce Bell 412EPI. Maszyny mają trafić do cywilnych ...